RSS
środa, 31 stycznia 2007
Po losowaniu - pucharowo

No to polosowano. Puchar Polski z udziałem ośmiu zespołów w Gdyni i Sopocie już 9, 10 i 11 lutego. Po wczorajszym losowaniu w Warszawie już wiemy, kto zagra z kim.

W piątek w Gdyni (mecze telewizyjne) gra Asco Śląsk Wrocław z Energą Czarnymi Słupsk i Anwil Włocławek z Kagerem Gdynia. Ta druga para dokładnie jest taka jakej sobie życzyłem wczoraj. :) W Sopocie (bez kamer) zagrają Prokom Trefl Sopot z Polpharmą Starogard i BOT Turów Zgorzelec z Gipsarem Stalą Ostrów.

Moje lekko przedwczesne typy? Przy takich parach moim zdaniem szanse na sensację mają tylko koszykarze Kagera, choć zaczekam do piątku (przyszłego), żeby zobaczyć w jakim składzie stawi się w Gdyni Śląsk. Andrej Urlep nie lubi takich turniejów i może tu będzie odpuszczanie. O to samo można zresztą podejrzewać Anwil, choć jemu raczej potrzebne jest ogranie obecnego składu. Inni chyba nie odpuszczą (Prokom gra u siebie), choć mistrzowie Polski grają właściwie każde mecze jakby odpuszczali. Polpharmie jednak może to nie wystarczyć, choć ostatnio gra nieźle. Gipsar ma raczej małe szanse na półfinał.

A w półfinałach widzę zwycięstwo Kagera nad Śląskiem (a co!) i Prokomu nad Turowem (bo się zepną). W finale wygrywają mistrzowie. Czy tak będzie? Zobaczymy...

W każdym razie powinno być ciekawie, a ja już cieszę się na pięć transmisji w Polsacie Sport Extra (pierwsze mecze w piątek i sobotę), Polsacie Sport (drugie mecze w piątek i sobotę, z odtworzenia także pozostałe mecze) oraz TV4 (finał niedzielny). Same topowe spotkania, więc i nasz zestaw się wzmocni - komentować będą także Daniel Blumczyński i Marcin Jedliński. Zapraszam już dzisiaj. Szczegóły terminarza tutaj. A będzie także przecież mecz mediów, w sobotę o 13.30 w Hali Stulecia w Sopocie, czekam na zgłoszenia dziennikarzy do zespołu Reszty Świata...

I życzę wszystkim co najmniej tak efektownych akcji jak ta poniżej. :) (Znalezione na niezawodnym zczuba.pl).

 

Z innych bajek - pozostaje w podziwie dla polskich piłkarzy ręcznych - jak to możliwe, że we wszystkich możliwych dyscyplinach teraz zaczynamy rządzić??? Aż się boję czy nasi koszykarze we wrześniu dadzą radę, ale patrząc na to co się dzieje, nabieram otymizmu. :) Te fragmenty (poniżej) w każdym razie warto obejrzeć, choć dyscyplina sportu jest mimo wszystko przedziwna. W czwartek trzeba jednak będzie dopingować naszym, zapraszam do Polsatu Sport (a może i do otwartego Polsatu, zobaczymy).

A dla łowców ciekawostek polecam kolejny klip z nonsensownej kampanii medialnej wokół mało interesującego (aż do meczów eliminacji ME) konfliktu Listkiewicz-Lipiec. W roli głównej (choć cichej) znany z - nazwijmy to oględnie - entuzjazmu pracownik "Faktu" Dariusz Łuszczyna...

00:47, adrom72
Link Komentarze (16) »
wtorek, 30 stycznia 2007
Kraina smutnych twarzy

Ufff. :) Odkładany od kilku dni tekst należy wreszcie napisać. Czasami dobrze się pisze 'na złości' i tak niech będzie i teraz.

Najpierw Słupsk. Podobało mi się bardzo, to co zrobił z klubem wiecznie dziewiątym w poprzednim sezonie Igor Griszczuk. Niewielu wierzyło w niego jako trenera, ale pokazał nam wszystkim. Brązowe medale to był świetny wynik.

Teraz jednak nie da się już żyć wspomnieniami. Po sobotniej wizycie w Słupsku zostało mi kilka niepokojących niesmaków. Po pierwsze, wydaje mi się, że w Czarnych nie docenili zmian w Dominet Bank Ekstralidze w tym sezonie. Poziom się podniósł znacząco, właściwie pod każdym względem. (Wystarczy powiedzieć, że rok temu do ostatniej kolejki o play-off walczyły Astoria bez grosza i AZS prowadzony przez kołcza Barana). Śląsk, Turów czy Polpharma zrobiły jakościowy skok i są teraz po prostu wyżej niż Czarni.

Po drugie, coś złego stało się z Griszczukiem. Rozmawiałem z nim przed meczem krótko i w towarzystwie, ale (mimo że jego zespół był na dobrym piątym miejscu) wyglądał na mocno sfrustrowanego. Jak każdy młody (stażem) trener doszedł do etapu 'oblężonej twierdzy', w którym wszyscy i wszystko są naokoło winni/winne i przeszkadza, psuje. A już zwłaszcza sędziowie, którzy w tym sezonie nie pozwalają Czarnym bronić tak jak w poprzednich rozgrywkach.

Po meczu byliśmy z Mirosławem Alojzym umówieni na rozmowę przed kamerą z Igorem, kolejną z cyklu naszych rozmówek przygotowywanych do magazynu koszykarskiego Polsatu Sport (premiera, mam nadzieję, już za tydzień...). Griszczuk przed meczem mówił, że pogada jak wygra, ale wziąłem to jako żart. Przegrał. Najpierw mówił, że jednak porozmawia, ale później zaszył się gdzieś w swoim kantorku i kiedy w końcu udało się go znaleźć, odmówił rozmowy, tłumacząc się zdenerwowaniem. Ekipę trzeba było zwinąć i przeprosić.

Nie mam urazy do Griszczuka, każdy ma prawo nie chcieć gadać albo mieć zły dzień. Ale ta frustracja od dłuższego czasu dominuje nad nim i jego zespołem. Oczywiście, sędziowie pomylili się kilka razy, na pewno jednak nie oni wygrali ten mecz dla Anwilu. Gdzieś w Czarnych w tym sezonie zgubiły się po prostu priorytety. Trener nie jest po to, żeby pomagać zawodnikom w graniu coraz lepiej, ale stał się połączeniem policjanta z prokuratorem, który z wściekłością na twarzy punktuje każdy błąd. Kiedy - jak rok temu - było to połączone z wygrywaniem, działało. Teraz nie działa, stąd w Czarnych sami nieszczęśliwi.

Kiedy liderem przestaje być Griszczuk, kto ma nim być? Zamknięci w sobie na pierwszy rzut oka Miah Davis, Alex Dunn? Wściekły jak byk Omar Barlett? Niemający charyzmy Aleksander Kudriawcew? Co zostało zrobione, żeby pomóc głęboko niezadowolonym ze swojego miejsca w zespole Hubertowi Radkemu, Tomaszowi Zabłockiemu czy Marcinowi Fliegerowi?

W Słupsku moim zdaniem skończył się entuzjazm i to martwi, jeśli myślimy o przyszłych wynikach Czarnych. Patrząc na grę zespołu przypomniało mi się amerykańskie sformułowanie, opisujące zespoły grające bez pasji. Za oceanem mówią, że takie zespoły 'are goin' through motions', czyli po prostu wykonują swój ruch. Tak dokładnie to wygląda w Słupsku, gracze Czarnych realizują zagrywki taktyczne, robią to co do nich należy i tyle. A w koszykówce się tak nie da. Jest potrzebna pasja.

Co ciekawe, moim zdaniem (oczywiście tylko moim skromnym zdaniem) dokładnie ten sam problem jest w Sopocie, gdzie też koszykarze dryfują zamiast ostro machać rękoma.

W Sopocie spędziłem sporo czasu na rozmowach o sytuacji w zespole mistrza Polski. Jednemu z zawodników zadałem proste pytanie: 'Czy w waszym zespole obecnie którykolwiek z koszykarzy czuje się szczęśliwy?'. Odpowiedź, po zastanowieniu, była oczywista: NIE! Atmosfera wokół drużyny wytworzyła się taka, że każdy z dwunastu (aż dwunastu! - to błąd numer jeden w tym zespole, co wieszczyłem już przed sezonem) doświadczonych i dumnych (w dobrym znaczeniu słowa) zawodników jest po prostu unhappy. Gra za mało, za mało dostaje piłek, pełni złą rolę w zespole itd. itp. Rodzi to konflikty w zespole, coraz bardziej wylewające się na zewnątrz, co ku mojemu zdumieniu było można wyczuć nawet słuchając rozmów z graczami Prokomu podczas naszej ostatniej transmisji TV4 w niedzielę.

Ponadto bardzo niekorzystną dla budowania atmosfery walki w zespole sytuacją jest wszechobecne kontestowanie trenera Kijewskiego. Koszykarze też słyszą te gwizdy i ironiczne komentarze kibiców, czują brak poparcia dla trenera ze strony zarządu. I łatwo im powiedzieć (samym sobie i kolegom z zespołu), że nie ma się co starać, skoro i tak winny jest wszystkiemu trener. To idealna wymówka i z tego co wiem, często obecna w rozmowach zawodników.

Do tego dochodzą łatwo zarabiane i całkiem spore pieniądze, nie poparte żadną presją i sportowym głodem. Wystarczy wyjść na boisko na 15 minut, trochę pobiegać i udać się do kasy. Pisałem już także o tym, że ponoć w większości kontraktów kluczowym elementem jest premia za wejście do Top 16. Ja pytam, skoro to miał być cel minimum, to czemu za to w ogóle jest płacone?! A może warto było dać wielkie premie dopiero za miejsce w ósemce, na co Prokom w normalnych warunkach stać? No - ale jeśli trener oficjalnie mówi o tym, że wejście do Top 16 będzie spełnieniem celu, no to ja nie mam pytań. Przecież to już było... Warto dać 7 mln euro na to, żeby zrobić to co już się miało??

Biorąc pod uwagę to co napisałem wyżej, nie dziwi mnie, że gra Prokomu wygląda jak wygląda. Dwunastu smutnych starszych koszykarzy snuje się po boisku bez przekonania, och - jakże by im się przydał nacisk i normalna relacja uczeń-mistrz z kilkoma młodszymi zawodnikami na ławce... No cóż. To się już w tym sezonie nie stanie.

W czwartek od 20.15 transmisja w C+Sport z meczu sezonu dla Prokomu. Fajnie byłoby, żeby sopocianie awansowali. Zdecydowanie protestuję przeciwko głosom kibiców Prokomu, którzy wpadli w taką paranoję, że czasami życzą swojemu zespołowi porażek, żeby tylko pozbyć się z pokładu nielubianego trenera. Moi Drodzy, Eugeniusz Kijewski nigdzie się nie wybiera i wypada się z tym pogodzić. Sponsor zespołu ma taki kaprys i tyle. Jak już pisałem, ja się tylko dziwię nieco doświadczonej w biznesie firmie, że nie robi nic, żeby niekorzystny trend wizerunkowy w klubie odwrócić. (A jest na to chyba tylko jedna metoda). Ale to nie ja się na tym znam, tylko ludzie Krauzego. To on zrobił wielkie pieniądze, a nie ja. Tak samo, jak to Kijewski wygrywał te wszystkie mistrzostwa i mecze w Eurolidze a nie my.

I jeszcze jedno. Teksty o tym, że awans do Top 16 może nawet nie mieć sensu, byłyby dla mnie szokujące, gdyby nie to, że tak myśli bardzo wielka część kibiców z Sopotu. To także do przemyślenia. Może także dla trenera Kijewskiego, który po meczach Top 16 dwa sezony temu bardzo narzekał na zmęczenie koszykarzy przed play-off w lidze.

Wszystko to strasznie skopane. Zamiast wielkiego sportu jest wielka frustracja. Szkoda. Ale może w Sopocie wielkie zwycięstwo nad Climamio wszystko zmieni. Ale kto/co pomoże Słupskowi?

04:42, adrom72
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 29 stycznia 2007
Listkiewiczem opóźnione

Ufff. Postanowiłem, że do momentu spowolnienia (czyżby to miało nastąpić dopiero po sezonie) wszystkie moje wpisy na blogu będą się zaczynały od słowa 'ufff'. Trochę mnie ostatnio przywaliła nowa sytuacja, zwłaszcza ciekawe nowe obowiązki w ramach holdingu Agora SA. Przy okazji pozdrawiam nowych służbowych znajomych (Ols, Jacek, Kasjan i inni), którzy w pocie czoła i innych części ciała pozwalają mi się przedzierać przez zupełnie nową materię.

W ramach moich nowych zadań dzisiaj mogłem podziwiać z bliska kolejny akt serialu listkiewiczowsko-lipcowskiej i muszę przyznać, że świetnie ktoś istotę sprawy rozmył w tej historii. Nikt nie mówi już o tym, że Listkiewicz toleruje od lat korupcję w swoim związku (albo przynajmniej ją bagatelizuje i nie umie z nią walczyć). Nikt nie pamięta, że chodzi głównie o to, że prezes Listkiewicz z nieznanych powodów nie chce się po prostu podać do dymisji (jak to swego czasu stało się w przypadku niesławnego prezesa Pałusa), ułatwiając wszystkim życie i dokonując symbolicznego gestu. Nie - nad tym wszystkim nikt się już na zastanawia, teraz ważne jest kiedy można nas zawiesić, czy nowy zjazd PZPN będzie legalny czy nie - i tak dalej. Paranoja.

Fakt jest faktem, że minister Lipiec działa kompletnie bez sensu i niezgodnie z prawem obowiązującym na całym świecie. PZPN, czy ktoś chce czy nie, jest niezależnym stowarzyszeniem ludzi piłki nożnej i wydaje mi się słuszne, żeby żadni ministrowie się do niego nie wtrącali. To pozytywne, że FIFA czy UEFA chcą to wymóc, a żałosne, że wykorzystuje to Listkiewicz.

Dlaczego jestem przeciwko interwencji ministra? A czemu minister (zdrowia? ochrony przyrody?) ma ingerować w działalność Stowarzyszenia Przyjaciół Chomika Syryjskiego Mieszkającego w Domu Shelkena (w skrócie SPCSMDS, popularnie zwane 'Specmedesem')?! Jeśli prezes Specmedesu zacznie się rządzić ponad miarę i dopuści do 'nieprawidłowości' (świetne słowo, swoją drogą, prawda?), to czy ministerstwo ma wkraczać? Nie. Powinni to załatwić sami członkowie stowarzyszenia. A minister może najwyżej wstrzymać wszelkie finansowanie dla tego projektu.

I dokładnie tak samo powinno być w przypadku PZPN. Żadnych pieniędzy z budżetu (chyba i tak ich nie ma), być może szantaż w przypadku Euro 2012 ('poprzemy, ale bez Listkiewicza') - to byłoby ok. Ale kurator? Bez sensu. Za to są przecież przepisy pozwalające zwołać zjazd przez grupę delegatów bez zgody Listkiewicza i jego zarządu, których można by było wtedy spokojnie odwołać. Nie wiem, czemu nikt od tej strony o tym nie mówi.

Ech, sam jestem w miarę biegły, bo zgłębiałem temat, gdy PZKosz miał kłopot. Odbył się nowy zjazd, prezes Ludwiczuk został wybrany i... nie było nawet dyskusji na temat byłego prezesa Pałusa. Tak naprawdę chodziło o zmianę ekipy i stylu rządzenia. I o to samo chodzi w PZPN.

Zapraszam w każdym razie do działu wideo www.gazeta.pl, gdzie pliki obrazkowe z najciekawszymi wydarzeniami z konferencji Listkiewicza. Zwłaszcza ten. :)

OK, a więc wracamy do spraw ważnych czyli do koszykówki. :)

Na początek losowanie Pucharu Polski, który już niedługo skomentujemy (z niespodzianką!) w Polsacie Sport, Polsacie Sport Extra i TV4 (to będzie 9, 10 i 11 lutego z Gdyni i Sopotu). Losowanie już we wtorek o godz. 11 w hotelu Forum w Warszawie (teraz to chyba Novotel).

Będziemy robić w Polsacie Sport dwa mecze ćwierćfinałów (z Gdyni) i oba półfinały oraz finał. Rozstawione są (jeśli się nie mylę) Prokom, Anwil, Turów i Śląsk. Grają także Gipsar, Polpharma, Czarni i Kager. Więc ja sobie życzę meczów: Anwil - Kager i Turów - Polpharma w Gdyni (w Sopocie niech Prokom gra z Czarnymi a Śląsk z Gipsarem), a później to już niech idzie do ciekawego finału. Ciekawe, czy moja chęć się sprawdzi.

Przy okazji mój ranking tygodnia, w porównaniu z poprzednim tygodniem (w nawiasie):

1. BOT-Turów Zgorzelec (3). Kager został rozbity straszliwie, są wzmocnienia, a więc... wszystko idzie ku dobremu. Dla mnie lider.

2. Prokom-Trefl Sopot (1). A miało być już tak dobrze. Wygląda na to, że jednak nie będzie. Więcej o tym w późniejszym wpisie.

3. Gipsar Stal Ostrów (4). Unia rozbita, Palacios ciągle zadziwia, Szawarski szaleje. Jest pięknie.

4. Anwil Włocławek (5). Nadal wygląda to średnio, ale w Słupsku jednak wygrali. Brawo.

5. Polpharma Starogard (8). Mecz ze Śląskiem wyglądał już bardzo dobrze. Okafor to jednak jest gość! A Iwo? Gość-gość. :)

6. Asco-Śląsk Wrocław (2). Oglądając ich w Starogardzie zastanawiałem się, czemu właściwie są kandydatem do mistrzostwa? Jednak ta widownia wrocławska unosi ich wysoko.

7. Polpak Świecie (7). Dobry mecz w Sopocie, ale jednak porażka. Gwiazda poszukiwana.

8. Kager Gdynia (6). Ależ nędza w Zgorzelcu. Kordian się jeszcze nie wdrożył. Czekamy!

9. Energa-Czarni Słupsk (9). Więcej o nich w innym miejscu, ale na miejscu kibiców ze Słupska zacząłbym się martwić.

10. AZS Koszalin (10). Nie grali, więc stoją.

11. Sokołów Znicz Jarosław (11). Jak wyżej.

12. Kotwica Kołobrzeg (13). A więc jednak lepsi od Polonii. Rafał Bigus do kadry! Gardner do domu! Acha, już wyjechał. Czyli okej.

13. Polonia SPEC Warszawa (12). Ciągle bez zwycięstwa w meczach na wyjeździe z zespołami z dołu tabeli.

14. Unia Tarnów (14). A więc jednak jeszcze żyje, ale co to za życie...

OK, a wpis o Prokomie i Czarnych już będzie oddzielnie. Bo chyba za długich nie należy tworzyć. :)

PS. Wszystkim czytającym dziękuję za awans na liście Top 100 blogów na bloxie. Na 32. miejsce. Oczywiście, giganci typu Supergigant, Tokio Hotel czy inni jeszcze przed nami, ale taki awans odczytuję jako wyraz popularności koszykówki. Ba! Siatkarskiego bloga tutaj nawet w końcówce nie widzę... :) Dziękuję!

21:13, adrom72
Link Komentarze (4) »
Pozamiatane, pozawiejane

Ciężki weekend... Dużo śniegu i trochę kilometrów oraz totalny brak czasu. Udało się także nagrać kilka rozmów do przyszłego magazynu koszykarskiego (już od 6 lutego w Polsacie Sport) i myślę, że będzie ciekawie...

Więcej o sytuacji w Słupsku i Sopocie, które zwiedzałem w ten weekend, napiszę dzisiaj później, teraz krótko: rozliczenie typów.

Czarni - Anwil, typ -7, wyszło -6. Prawie idealnie! Kryzys w Czarnych trwa, więcej o tym - lejter.

Polpharma - Śląsk, typ +2, wyszło +6. Śląsk wypadł również słabo, natomiast całkiem nieźle Polpharma. Fajna decyzja trenera Tomasza Jankowskiego, żeby grać Kitzingerem, a odpuścić całkiem zdrowego Jasona Crowe'a. Ten ostatni chyba wylatuje.

Turów - Kager, typ +9, wyszło +31. Kager w tym meczu padł jak kawka, a Turów pokazuje, jak jest gotowy na kolejne wyzwania. Wzmocnienia na razie ponoć nic nie pokazały, a Lance Williams jest - jak mówią świadkowie - strasznie gruby. Czy taki się nada?

Unia - Gipsar, typ -25, wyszło -23. Czyli znów prawie idealnie. Mecz odbyty, Noteć 2007 pokonana.

Prokom - Polpak, typ +10, wyszło +4. Było prawie tak jak mi się wydawało, że będzie. Oprócz tego, że Polpak spisywał się lepiej niż mi się wydawało. :) Zespołowi Flevarakisa potrzebny jest strzelec, potrafiący sam wykreować punkty, i ponoć taki się zbliża do Grudziądza...

Kotwica - Polonia, typ -10, wyszło +11. Wyszło na to, że nie wziąłem pod uwagę pierwszej kwarty (33:10). :) Ważne zwycięstwo Kotwicy, Polonia ma coraz większy kłopot. Coś w końcu trzeba wygrać, może w ten weekend? W końcu grają z Prokomem, jedną z trzech drużyn, z którą wygrali w pierwszej rundzie. :)

Czyli łącznie 5 trafień na 6 meczów. Za chwilę sprawdzę, jak wypadłem na tle kolegów-dziennikarzy... :)

PS1. Puchar Polski w komplecie! Szkoda mi nieco Polpaku, ale właśnie tak już będzie w tym sezonie, że z dziewięciu mocnych ekip jedna zawsze odpadnie. Ciekawe, czy będzie to ten sam zespół? :)

PS2. Polecam książkę Jerzego Geberta, wydaną przez Marka Szatkowskiego, o historii gdańskiej koszykówki, pt. "Pomorski bastion", z którą zapoznałem się po niedzielnym meczu. Ech, walczę z materią historii polskiego basketu od dłuższego czasu i może uda się w końcu zrobić coś mocnego na ME 2009, wspólnie z PZKosz i Leszkiem Rouppertem. Oby! Na razie zazdroszczę wyżej wymienionym panom...

 

12:39, adrom72
Link Komentarze (1) »
sobota, 27 stycznia 2007
Zawieje i zamiecie
Ufff. Środek nocy, niemal pora finału Australian Open (Wielka Serena czy wiotka Marija?). Nasi piłkarze ręczni niemal w ćwierćfinale mistrzostw świata (ki diabeł - będziemy wygrywać teraz z każdym w każdym sporcie???)... A ja w drodze do Słupska - w sobotę o 12.40 transmisja w Polsacie Sport Energa Czarni - Anwil Włocławek - zostałem niemal dokumentnie zawiany i zamieciony na drodze Warszawa - Gdańsk. Oj, nie jest łatwo, ale w końcu jutro szykuje się ciekawy dzień. Może uda się prze-zamiecić się nawet do Starogardu, gdzie urlepowski Śląsk nie powinien mieć łatwo.

Ale po kolei. Przypominam, że w tym tygodniu debiutują Kordian Korytek w Kagerze, Lance Williams i Scooter Sherill w Turowie oraz David Logan w Polpharmie. Będzie się działo. Jak ja to widzę?

Energa Czarni Słupsk - Anwil Włocławek

No to się jutro (a właściwie dzisiaj) okaże, z czego ci Czarni są w tym sezonie ulepieni. Anwil ma naprawdę spore kłopoty i ciężki terminarz, a za chwilę może się obudzić poza play-off. A jeśli zmiany trenera Pana Pi mają kiedykolwiek zadziałać, to chyba jest ten mecz... Typ własny i prywatny: -7.

Polpharma Starogard - Asco Śląsk Wrocław

No nie wiem... Polpharma miała już tłum pod koszem (=niezadowolony Paweł Wiekiera), teraz po dojściu Logana wychodzi na to, że będzie też tłum na obwodzie (=niezadowolony Iwo Kitzinger???). Ale to nieźle rokuje, bo Śląsk ma przecież też najmocniejsze ogniwa w postaci rozgrywających i silnych skrzydłowych. Będzie walka! Typ: +2.

BOT Turów Zgorzelec - Kager Gdynia

Mecz trzech debiutantów i prawdziwy test dla Kagera, który ostatnio poza Prokomem ogrywał wszystkich. Może być nawet niespodzianka, bo wrzucenie w tryby dobrze działającego mechanizmu Turowa dwóch nowych zawodników może w tym meczu akurat nimi zachwiać. Ale... mimo wszystko typuję +9, bo Turów ten mechanizm ma zbyt dobry.

Unia Tarnów - Gipsar Stal Ostrów

Kabaret. Wojciech Majchrzak przechodzi do Gipsaru, ale w tym meczu ma siedzieć (nie grać!) na ławce Unii, żeby ta nie zapłaciła kary. Majchrzaka chciała mieć u siebie także Polonia, ale Andrzej Kowalczyk był szybszy. Jak zwykle. Sam mecz? Nudy... Typ: -25.

Prokom Trefl Sopot - Polpak Świecie

Drugi nasz mecz telewizyjny (niedziela, godz. 15, TV4). Chyba Prokom jest za silny, choć dla niego najważniejszy mecz jest w czwartek (Climamio) i z motywacją może być kiepsko. Polpak ponoć ma jednak kłopoty z kontuzjami, no i nie ma zapowiadanych nowych graczy. Typ: +10.

Kotwica Kołobrzeg - Polonia SPEC Warszawa

Polonii nie udało się uzupełnić składu, ale wyglądała na boisku ostatnio dużo lepiej niż Kotwica. Stawiam, że uda się wreszcie warszawiakom przełamać serię porażek w końcówkach. Nawet mimo tego, że żądny zwycięstwa będzie Wojciech Królik, nowy II trener Kotwicy, kiedyś legenda Polonii, dla którego w tym klubie nie było miejsca... Typ: -10.

Sokołów Znicz Jarosław - AZS Koszalin odwołany

W sumie nie jestem zwolennikiem przekładania meczów z powodu kontuzji kilku zawodników, no - chyba, że chodzi o prawdziwy żołądkowy pomór, jaki co najmniej raz w roku zdarza się w Stali Ostrów (gdzie oni jedzą???). Ale skoro AZS dogadał się w tej sprawie ze Zniczem, niech im będzie. Mecz odbędzie się 10 lutego, podczas turnieju o Puchar Polski, na który oba zespoły nie mają szans. Podobnie jak Polonia i Unia, które mają grać swoją zaległość dokładnie w tym samym terminie.

PS. Przy okazji - choć i bez okazji - polecam blog mojego kolegi koszykarsko-sportowego, który spełnia wciąż swoje marzenia, będąc korespondentem w Waszyngtonie. W jednym z ostatnim wpisów elementy koszykarskie. :)

03:29, adrom72
Link Komentarze (5) »
czwartek, 25 stycznia 2007
5 wygranych Prokomu

Prokom o krok od Top 16 Euroligi! To naprawdę radosna wiadomość, bo przecież w sporcie chodzi o to, żeby piąć się po szczebelkach aż do finału. Tymczasem kibice z Sopotu jakoś szczęśliwi nie są. Mało interesują się stylem gry swoich graczy, wcale nie są podekscytowani awansem do 16 najlepszych zespołów Europy i nie utożsamiają się ze swoim trenerem... (To wszystko polecam uwadze szefów klubu, bo to naprawdę alarmujące sygnały!). Dlaczego tak jest?

Ano dlatego, że brak atmosfery i walki w zespole z Sopotu jest już tak widoczny podczas meczów, że wszystkich dobrze życzących Prokomowi (nie tylko kibiców) zęby bolą. Tak jak pisałem już poprzednio, ktoś mi podpowiedział, że w systemie motywacji finansowej w klubie z Sopotu pokaźne miejsce zajmują premie za awans do Top 16. Jeśli to oznacza, że po najbliższym czwartkowym meczu z Climamio Bolonia gra Prokomu może wyglądać jeszcze gorzej, to ja przepraszam.

Z kamerami TV4 będziemy w niedzielę w Sopocie na meczu z Polpakiem, więc postaram się zobaczyć z bliska jak to wszystko wygląda. Mam nadzieję, że to tylko niefajne plotki.

W przyszły czwartek wystarczy wygrać z Climamio lub można nawet przegrać 13 punktami i Prokom będzie piąty i z pięcioma wygranymi (!!!) awansuje. Jeśli to kogoś w klubie z Sopotu zadowoli, to gratuluję samopoczucia. W obecnej sytuacji głośne postawienie sobie celu co najmniej dwóch wygranych w Top 16, czyli co najmniej nawiązaniu walki o ćwierćfinał, jest dla mnie oczywiste.

14:35, adrom72
Link Komentarze (5) »
środa, 24 stycznia 2007
Balcer

Z Sebastianem Balcerzakiem rozmawiałem tak właściwie raz w życiu, całkiem niedawno po meczu w Tarnowie. Cieszył się, że zagrał w końcu więcej minut, wtedy kontuzjowany był Dawid Witos. Teraz zanosi się na to, że wychowanek i długoletni zawodnik AZS Koszalin nie wróci już na parkiet... Jest z nim bardzo źle...

Nie mam właściwie do tego żadnego komentarza. Zawsze się czuję fatalnie, kiedy coś takiego zdarza się komuś nawet znanemu mi całkiem słabo. Oby Sebastianowi udało się wrócić do zdrowia. Wiadomo, gra w koszykówkę to nie jest cały świat, a 'Balcer' na pewno i poza koszykówką sobie poradzi. Powodzenia!

19:37, adrom72
Link Komentarze (4) »
wtorek, 23 stycznia 2007
Jak się wzmocnić, czyli ballada o Kordianie i innych

Najpierw duże podziękowanie. Jak widać dzisiaj debiutuje nowa grafika na moim blogu, za którą wielce-wielce-wielce dziękuję nieocenionej Mariannie Konarskiej (www.marianna.prv.pl - rzućcie okiem, bo warto), zdolnemu grafikowi and more. Zdjęcie moje (pąs...) wykonała Monika Chodyra. Dziękuję.

Z powodów powyższych technicznych nie było więc wpisów przez jakiś czas, ale już jestem. I wracam do moich baranów, czyli do koszykówki.

Dzisiaj do gry w Polsce (wreszcie!) wraca Kordian Korytek. Kager Gdynia sięgnął po tego zawodnika i po raz drugi, tak jak przy Kadziulisie przed sezonem, trzeba docenić kombinację pieniędzy i zmysłu w wykonaniu klubu z Gdyni. Korytek, Cielebąk, Pettway, Ratajczak - taka czwórka zawodników na pozycje 4-5 to już wygląda całkiem dobrze. A jeśli wziąć pod uwagę, co w Kagerze dzieje się na obwodzie (Kadziulis, Kuebler, coraz lepszy Eldridge), to można się zastanawiać, jak to wpłynie na walkę o półfinał. No i - kto z Wielkiej Dziewiątki (Turów, Prokom, Śląsk, Anwil, Gipsar - tak, panie prezesie Karwacki, pamiętam :) - Polpharma, Czarni, Kager, Polpak - kolejność przypadkowa) wypadnie poza play-off.

Kordian, zwany 'Koro', to oddzielny temat. Zmora dziennikarza piszącego, bo kiedy zapytać - mówi non stop przez dobre 10 minut. Na temat i nie na temat. No i jak tu potem z tego sklecić maksimum kilka zdań do gazety? Kordian pasjonuje się samochodami, kruczkami prawnymi, podatkami, ma piękną żonę i ogólnie żyje pełnią życia i - jak uparcie twierdzi - przy tym nie stosuje alkoholu (nie wiem, nie sprawdzałem, ale wierzę). A przy tym gra nieźle w koszykówkę, choć należy do gatunku zawodników, których się nie docenia. Nie jest mały, nie jest szczupły, nie jest wirtuozem, łapie łatwo faule i na ogół słabo rzuca wolne, ale bardzo proszę - myślę, że w kilku najbliższych kolejkach kilka zespołów z centrami o wzroście 200 cm (w butach) może mieć kłopoty z Kagerem. (To samo zresztą dotyczy Piotra Szybilskiego - to on się będzie śmiał ostatni, jak sądzę).

Ostatnie 1,5 roku Koro spędził w czeskim Prostejovie, wcześniej kilka sezonów był we Francji. I przez ten cały czas upierał się, że do Polski nie wróci. Teraz jest i myślę, że to nie przypadek. Po pierwsze, nasza liga uspokoiła się (zbiegiem okoliczności Koro podpisał kontrakt kilka dni po tym, jak PLK ukarała po raz pierwszy w historii klub - Unię - za zaległości wobec zawodników). Po drugie, uspokoił się też Kordian, który wie, że zostało mu już tylko kilka lat koszykówki i nie może już jak kiedyś wybrzydzać.

Z innych ciekawych wzmocnień: trener Polpharmy Tomasz Jankowski lekko pomarudził, że DBE to liga obcokrajowców i następnego dnia na pozycję najbardziej ciekawego swojego zawodnika zatrudnił kolejnego Amerykanina, Davida Logana. Nie twierdzę, że Polpharma nie potrzebuje wzmocnień. Ale jednak mimo wszystko szkoda mi Iwo Kitzingera, który teraz już chyba nie może liczyć na 30 minut w meczu. A propos - to nie jest ten sam Logan, który grał chwilę w Zniczu Jarosław w tym sezonie. To ten sam, który był przed sezonem na testach w Anwilu. Tak, dokładnie tak samo, jak Jason Crowe, który w Polpharmie pozostaje.

W Turowie Zgorzelec tymczasem na testy przyjechał człowiek, który nazywa się naprawdę Quintarus Antwan Sherrill, więc nie dziwi mnie, że używa imienia Scooter. W sumie ciekawe, co znaczy Quintarus po łacinie, może ktoś wie?

Tak czy owak, ten człowiek na pozycję numer 2, ponoć dobry strzelec, ma - jak twierdzą czynniki oficjalne - wzmocnić siłę uderzeniową Turowa, bo Andres Rodriguez i Vjeko Petrović rzucać nie umieją najlepiej. Ja tam twierdzę, że w Zgorzelcu jest ktoś kto umie rzucać, nazywa się Piotr Pluta, ale widać trener Saso Filipovski twierdzi, że jest za słaby. W każdym razie na młodszego Plutę tekie testy to wyrok. A jak twierdzą czynniki oficjalne, to może nie być jeszcze koniec wzmocnień Turowa.

Polonia warszawska dla odmiany szuka następcy rozwałkowanego w Słupsku Antonio Hudsona. Niestety dla warszawiaków, nie udało się ściągnąć ponoć zdolnego 22-latka z Łotwy Ingusa Bankevicsa, za którego klub Bumerangs (ciekawe, bumerangi grające w kosza?) chciał za dużo $$$. Może znajdzie się więc w warszawskim klubie ktoś z upadającej Unii? Ponawiam moje pytanie retoryczne, czy ktoś wie, czy klub z Tarnowa jeszcze istnieje? Vladimir Colić, niegwiazda przecież, ponoć już jest w drodze na testy w Koszalinie...

Ciężki wypadek samochodowy przeżył Sebastian Balcerzak. Miejmy nadzieję, że wydobrzeje. Ech - ja sporo czasu w tym roku spędzam w samochodzie i to jest naprawdę ryzyko. Strach straszny... AZS-owi w kazdym razie zostało czterech Polaków (Konare, Witos, Seweryn, Bogdan), a to minimum, jakie mieć trzeba podczas meczu. Chyba trener Koniecki będzie musiał coś uzupełnić, ma problem.

Gdzie jeszcze zmiany? Obstawiam, że to nie koniec w Śląsku, coś się będzie działo w Polpaku (czy do wzięcia jest Kevin Hamilton), i nie wytrzymają w Kołobrzegu. Tam sytuacja wygląda słabo, jak widać na zdjęciu z galerii po protekcji:

Coś wisi też w powietrzu w Słupsku, ale ktoś podrzucił mi informację, że tam Igora Griszczuka może zastąpić Aleksander Krutikow. To byłaby bomba, ale czy takiej bomby potrzebują w Słupsku? Dla mnie to byłaby zła decyzja. Ale zapewne to nieprawda... Choć źródło ciekawe i chyba nieźle poinformowane.

Moim zdaniem za to nic się już nie wydarzy w Anwilu, choć niektórzy chcieliby tam widzieć kolejnych nowych zawodników. Nie ma na to kasy, po prostu...

A ja właśnie czekam na to, co stanie się w Ostrowie. Dziś zaległy mecz, Polonia ma tam szansę, do przerwy blisko remisu. Ależ ciekawa ta nasza liga...

Z tematów zbliżonych, choć to koszykówka kobieca - Roman Skrzecz zastąpił Krzysztofa Koziorowicza w Lotosie Gdynia. To, co stało się z klubem z Gdyni po odejściu Małgosi Dydek, niech będzie ostrzeżeniem dla wszystkich działaczy, którzy nie doceniają swoich gwiazd. Z tego co słyszałem, z Małgosią często był tam problem, coś tam w kasie się nie zgadzało, aż w końcu wyjechała na dobre. Teraz Lotos nie wszedł do play-off w Eurolidze, choć było to bardzo trudne - w tych rozgrywkach awansuje 16 na 18 zespołów. No i nie ma Koziorowicza... czy rzeczywiście z powodów zdrowotnych?

Z Romanem Skrzeczem dawno nie rozmawiałem, ale to na pewno zdolny młody trener. Kilkanaście lat temu byłem młodym (nie-wiadomo-czy-zdolnym) sędzią i często prowadziłem mecze AZS AWF Warszawa z udziałem twardziela-rozgrywającego Skrzecza właśnie. Bez wątpienia był to człowiek pełen sportowej złości i nie była to przyjemność mu sędziować. Ciekawe, czy ja dałem mu więcej technicznych niż on nazwał mnie [...] (pod nosem oczywiście). :) Tę pasję do koszykówki na pewno przeniósł na ławkę trenerską i dlatego z ciekawością będę obserwował jego karierę jako trenera Wielkiego Klubu w Kłopotach. Porównianie z „bratem-łatą" Koziorowiczem (a może on nie taka łata...) może być dla dziewcząt gdyńskich szokiem.

Na razie spodobało mi się sformułowanie kolegi z GW, że Skrzecz zastanawiał się nad przejęciem Lotosu 'tylko 24 godziny'. :)

Z kolejnych ciekawostek znad morza: Grzegorz Kubicki znów szokuje. I ma rację!

I jeszcze jeden bonusik (znalezione na Supergigancie). Naprawdę mocne:

Ale mi wpis wyszedł... Prawie jak Stingerowi... Ponoć mistrz blogowania odzyskał już laptopa, więc czymś nas zaraz zaskoczy. A w wolnej chwili rzućcie okiem na nowy wpis na blogu Jeffa Nordgaarda. Ten to umie pisać, zawsze jestem pod wrażeniem...

19:39, adrom72
Link Komentarze (10) »
niedziela, 21 stycznia 2007
Misz-masz poweekendowy

Dzisiaj kilka różnych spraw... Taki misz-masz.

Po Włocławku

A więc jednak Turów! To był ciekawy mecz i mam nadzieję, że wszyscy bawili się przed telewizorami równie dobrze, jak my z Mirosławem Alojzym we Włocławku. Dobra koszykówka, choć nikt mnie nie przekona, że bałkański basket to jest najpiękniejszy sport na świecie. Owszem, skuteczny jest basket nastawiony na twardą i ścisłą obronę, ale to czasami jest ciężkie do oglądania. Od kilku lat waham się, czy wynik sportowy jest wart tego, żeby kibice narzekali, że to nie jest piękna koszykówka. Pewnie jedno z drugim trzeba jakoś łączyć, ale z drugiej strony, jak usłyszałem, że w I lidze zespół Wojciecha Krajewskiego pokonał po dwóch dogrywkach 118:115 zespół Jacka Gembala, to uśmiechnąłem się szeroko.

Więcej w moim (skróconym, trzysekundowym tylko) komentarzu w „GW".

Samonapędzająca się nienawiść

Sędziowanie znów we Włocławku było tematem numer jeden, Wulgarne przyśpiewki (auć!) i ogólne przeświadczenie, że sędziowie to zakały polskiej koszykówki. Po meczu oficjalne czynniki Turowa miały to samo odczucie, oczywiście to one były skrzywdzone. A więc skandal dwustronny. Podobne opinie słyszę w Grudziądzu, gdzie też mowa o tym, że sędziowie to najsłabszy punkt sportu w Polsce. Ech... Znów będę niepopularny, ale na pewno we Włocławku dramatu nie było, podobnie jak tydzień temu w Zgorzelcu. Kilka pomyłek (nawet nie błędów) i od razu publika zaczęła się napędzać. Potem pięć czy więcej dobrych decyzji, a wszyscy wyją. Naprawdę wolałbym, żeby skupienie kibiców poszło w innym kierunku, bo ten jest bezsensowny.

Sprawa Zabłockiego

Szok przeżyłem, patrząc w statystyki meczu Śląsk - Czarni. Tomasz Zabłocki wreszcie zagrał i od razu rzucił 13 punktów. Ja nie rozumiem kompletnie i zupełnie :), jak można tego zawodnika podpisać, a później nie pozwolić mu grać w 15 kolejkach praktycznie w ogóle. Przecież on ma pewne cechy przydatne, a rolą trenera jest maskować wady. Może to początek nowego rozdania na linii Gruszczuk - Zabłocki, ale na razie oceniam tę sytuację jako kiepski kołczing.

Cztery na sześć

Rozliczenie mojego typowania z postu piątkowego:

Polpak - Kotwica - typ +13 - wynik +20 - A więc nieźle! I tyle o tym meczu...

Gipsar - Polpharma - typ -5 - wynik +11 - Zdecydowanie nie doceniłem KevinGa Palaciosa... Czy to może jest jakiś daleki młodszy kuzyn Mike'a Ansleya? W każdym razie Stal znów mnie zadziwia.

Kager - Znicz - typ +18 - wynik +8 - Znicz walczył mocniej niż się spodziewałem, ale też prawie trafiłem.

Anwil - Turów - typ +11 - wynik -1 - No cóż... W Turów też średnio wierzyłem jak widać, ale chyba nie doceniłem faktu, że Chris Thomas (fajny rozgrywający w końcu) jeszcze nie zorientował się o co chodzi. A czy zorientował się już trener Pan Pi?

AZS - Prokom - typ -22 - wynik -22. Uau - sam nie wierzę. 22 ładna liczba.

Śląsk - Czarni - typ +9 - wynik +8. Też blisko, te dwa ostatnie typy uratowały moją reputację. :)

Przy okazji pozdrawiam Panów „yanoo_pl" i „num lock", którzy w komentarzach urządzili sobie ciekawą dyskusję. :)

Ranking subiektywny

I jeszcze na koniec mój subiektywny ranking zespołów DBE po tym weekendzie, mało mający wspólnego z tabelą.

1. Prokom-Trefl Sopot. Mistrzowie grają już w lidze dobrze i niewiele wskazuje na to, że ktoś może ich zatrzymać. Chyba, że znów poczują się zbyt pewnie.

2. Asco-Śląsk Wrocław. Wygrane z Turowem i Czarnymi to wystarczająca rekomendacja.

3. BOT-Turów Zgorzelec. Hmmm, dobra praca trenera to jednak podstawa sukcesów. Brawo Saso Filipovski.

4. Gipsar Stal Ostrów. Nieźle w Zgorzelcu, świetnie z Polpharmą, mają swój styl i wygrywają.

5. Anwil Włocławek. Bałagan w zespole i wciąż nie mam pewności, o co chodzi Pipanowi.

6. Kager Gdynia. Ostatnio kilka trudnych wygranych, ale czas na przekonujące wyniki z lepszymi.

7. Polpak Świecie. Trener Flevarakis robi dobrą robotę w Grudziądzu, ale kogo wyrzuci ze składu?

8. Polpharma Starogard. Za dużo ostatnio porażek ze średniakami.

9. Energa-Czarni Słupsk. Nic wielkiego w tym sezonie na razie nie zrobili, niestety. Z drużynami pierwszej dziewiątki mają bilans 3-7.

10. AZS Koszalin. Seria zakończona, ale AZS i tak najlepszy z zespołów dolnej grupy.

11. Sokołów Znicz Jarosław. Ciągle ponad trzema zespołami, to nagroda za walkę w prawie każdym meczu.

12. Polonia SPEC Warszawa. Dwa mecze zaległe i problem z zastępstwem dla Hudsona, ale po wzmocnieniach szykuje się lepszy zespół niż jesienią.

13. Kotwica Kołobrzeg. Na razie tu nic nie działa, pół roku chyba zostało zmarnowane, bo teraz zawodnicy „Karolopodobni" starają się być „Chudeuszowcami". To się nie uda.

14. Unia Tarnów. Czy ten zespół w ogóle istnieje jeszcze?

Zapraszam do komentarzy!

23:50, adrom72
Link Komentarze (10) »
piątek, 19 stycznia 2007
Przed kolejką 15.

Zgodnie z obietnicą, krótko o meczach Dominet Basket Ligi, które przed nami. I typki, które - co zastrzegam - są tylko zabawą. Absolutnie nie oznaczają, że kibicuje któremuś z zespołów, po prostu tak uważam, że będzie. :)

Sobota

Polpak Świecie - Kotwica Kołobrzeg

Nasz mecz telewizyjny (17.15 w Polsacie Sport). Hmmm, podoba mi się to co gra Polpak w obronie, a Kotwica dotąd nie imponowała w defensywie, więc może najgorszy (poza Unią) atak ligi powalczy. Cenię trenera Flevarakisa, a czy jerzy Chudeusz dokona z obecnym składem cudów na wydmach, nie jestem pewien. Jest nowy gracz - Gardner - w Kotwicy, taki niby-silny skrzydłowy Euro-Amerykański (będę poprawny politycznie), któy zapowiada się raczej na strzał niecelny. Boston University to  cienka uczelnia o czym chyba nie wszyscy wiedzą. Typ: +13, czyli 13 punktów dla Polpaku.

Gipsar Stal Ostrów - Polpharma Starogard

Tu mam duży kłopot, moim zdaniem to równe zespoły. Podoba mi się, jak zbudował zespół Tomasz Jankowski, lubię patrzeć na to, co grają Kitzinger czy Okafor. Z drugiej strony Gipsar (pozdrowienia dla prezesa Karwackiego) ma lepszych zawodników. Pod koszem jednak chyba lepsza Polpharma, dlatego tutaj widzę niespodziankę. Typ: -5, czyli 5 punktów przewagi dla gości.

Kager Gdynia - Sokołów Znicz Jarosław

Kager się poprawia, a Znicz ciągle mnie zadziwia, ale nie widzę tu dla niego szans. Typ: +18.

Niedziela

Anwil Włocławek - BOT Turów Zgorzelec

Ciekaw jestem tego nowego rozgrywającego Anwilu. Pan Pi szukał specyficznego stylu gry playmakera i zobaczymy czy to się udało. Siła ataku Anwilu będzie rosła wraz ze zgraniem zespołu, Turów dobrze broni, ale chyba to za mało w tym meczu. Byłbym zaskoczony, gdyby powrót prezesa Arkadiusza Krygiera do Włocławka był udany. Typ: +11.

AZS Koszalin - Prokom Trefl Sopot

Choć jestem nadal zdruzgotany po wizycie w Sopocie, tutaj nie mam wątpliwości. Typ: -22.

Asco Śląsk Wrocław - Energa Czarni Słupsk

W ostatnim podcaście plk.pl oficjalnie odwołałem swój finałowy typ dla Czarnych. Więc muszę być konsekwentny. Śląsk powinien dość łatwo wygrać. Czarnym potrzebna jest zmiana. Jaka? Może wystarczy mentalna? Typ: +9.

Wtorek

Gipsar Stal Ostrów - Polonia SPEC Warszawa

W Polonii ma być już na ten mecz nowy zawodnik, zamiast kontuzjowanego Hudsona. Myślę, że to pomoże. Ale Gipsar (pamiętam, prezesie!) :), choć zazwyczaj jest nieźle rozpracowany przez trenera Wojciecha Kamińskiego, ma za dużo atutów. Ależ to będzie mecz, może trzeba pojechać? :) Typ: +5.

No to zapraszam do komentowania...

Tak przy okazji - może to jest dobra okazja - prowadzę od sześciu lat Ligę Gazetowych Typerów, czyli zabawę dla zaprzyjaźnionych dziennikarzy, typujemy (na powyższej zasadzie) mecze i co tydzień podliczam klasyfikację. 3 punkty za dokładne trafienie, dwa za trafienie w okolicy 3 punktów, 1 punkt za wskazanie zwycięzcy.

Prowadzi obecnie plk.pl (czyli red. Shelken) 109 pkt. i dalej: SE 102, Rz 100, GW 92, Sport 92, PAP 88, ŻW 83, PS 82, Fakt 80 i Polsat 51 (red. Muras coś przestał typować ostatnio). Ja jako GW oczywiście - słaaaabo... Ale za często chyba wietrzę sensacje... :)

17:37, adrom72
Link Komentarze (20) »
 
1 , 2