RSS
poniedziałek, 07 września 2009
Jeszcze przed

No nie mogę się powstrzymać, żeby jednak nie potypować... Taki fajny turniej - mam na nim sporo do roboty - ale korci jednak, żeby się zmierzyć z rzeczywistością przed.

Jako Media Manager EuroBasketu 2009 w Polsce od dzisiaj rana dbam o to, żeby dziennikarzom pracowało się dobrze. Będę służbistą. Nie mam sympatii. Ale skoro jeszcze mogę, to spróbuję przewidzieć co może się zdarzyć.

Grupa A (Poznań)

Bardzo wyrównana stawka. Wbrew pozorom Macedonia nie będzie tu słabeuszem. Może jednak nie wyjść z grupy, bo Izrael przyzwyczaił nas do tego, że zawsze w końcu coś gdzieś uszczknie. Ale jednak...

1. Chorwacja, 2. Grecja, 3. Macedonia, 4. Izrael

Grupa B (Gdańsk)

Strasznie osłabiona. Typ modny to byłaby Łotwa. Ale jakoś nie mam do niej przekonania. Francuzi z kolei sporo grali w ostatnich tygodniach, czy to ich jednak nie osłabi? Tu się wiele może wydarzyć i wcale się nie zdziwię, jeśli decydować będą ostatnie minuty ostatniego meczu. Mimo wszystko Rosja (bardzo osłabiona) jakoś mi się tu widzi...

1. Francja, 2. Rosja, 3. Łotwa, 4. Niemcy

Grupa C (Warszawa)

Lubię wietrzyć niespodzianki, a więc zwietrzę tutaj. Hiszpania jest zbyt wielkim faworytem, żeby czegoś na początku nie przegrać... Słowenia jakoś mi się nie widzi. Przewiduję ich maksymalną mękę z Wielką Brytanią...

1. Serbia, 2. Hiszpania, 3. Słowenia, 4. Wielka Brytania

Grupa D (Wrocław)

Niewiele o tym. Szansa jest ogromna. Wszystko jest tak, jak być powinno. Myślę, że będzie dobrze, a nawet bardzo dobrze. Nawet jak przegramy z Bułgarią. Wierzę w naszych!

1. Polska, 2. Turcja, 3. Litwa, 4. Bułgaria

----

Grupa E (Bydgoszcz)

Słabsza połówka - ale nie powinno zabraknąć ciekawych meczów. Stawiam na jednego fuksa.

1. Chorwacja, 2. Francja, 3. Grecja, 4. Macedonia, 5. Rosja, 6. Łotwa

Grupa F (Łódź)

Mecz ze Słowenią będzie najważniejszy. Hiszpanie odbiją sobie na wszystkich tutaj, a Serbia gdzieś zgubi punkty. Ale nie na tyle, żeby spaść z pierwszego miejsca.

1. Serbia, 2. Hiszpania, 3. Polska, 4. Słowenia, 5. Turcja, 6. Litwa

----

Faza finałowa (Katowice)

Tutaj to już kompletny sajgon. Najważniejszy dla nas mecz - jeśli wpadniemy na Francję - może być przeciekawy. Francuzi do tego momentu mieliby w nogach: 1. przygotowania mniej więcej od początku lipca (2,5 miesiąca) oraz 2. aż 12 meczów o punkty w ciągu 43 dni. Nie wiem, kto to może wytrzymać. Więc wszystko może się zdarzyć. Ale jednak aż tak bardzo optymistą nie będę...

Ćwierćfinały: CHORWACJA - Słowenia, FRANCJA - Polska, HISZPANIA - Grecja, SERBIA - Macedonia

Półfinały: CHORWACJA - Hiszpania, SERBIA - Francja

Finał: CHORWACJA - Serbia.

Dalsze miejsca: 3. Hiszpania, 4. Francja, 5. Słowenia, 6. Polska, 7. Grecja, 8. Macedonia.

No i tak dość nieoczekiwanie mi wyszło, bo finał typowałem ogólnie Chorwacja - Hiszpania, ale przy założeniu wpadki Hiszpanii z Serbią nie dało się inaczej. Tak czy owak Chorwaci są moim faworytem. Serbia czarnym koniem do medalu. A Polska - stać nas na półfinał, ale szóste miejsce byłoby genialne!

No to już za chwilę dowiemy się, co będzie. Jakie Wasze typki?

 

 

 

01:35, adrom72
Link Komentarze (16) »
czwartek, 03 września 2009
Taki drobny wpis

Dużo pracy przed EuroBasketem 2009 - a to już w poniedziałek! Coś chciałbym jeszcze przed rozpoczęciem napisać, ale to nie dzisiaj. Dzisiaj - na bieżąco - mała reakcja.

Znajomy ze Słupska Paweł Łakomski zrobił wywiad, w którym pada parę zdań na mój temat. Żeby uprościć sprawę i uniknąć niepotrzebnych wątpliwości, wyjaśnię może sytuację w poniższych zdaniach:

-

Cały poprzedni sezon spędziłem w słupskim klubie, działając wyłącznie pod dyktando i wyłącznie na podstawie poleceń Prezesa. Kompletnie nic nie działo się w tym czasie z mojej inicjatywy. Pomysły nawiązania rozmów z zawodnikami, którzy podpisali w tym czasie kontrakty, nigdy nie należały do mnie. Co więcej, nie miałem zielonego pojęcia kim oni są i co prezentują. Na szczęście byli w klubowej bazie danych, która nie raz uratowała mi życie podczas tego trudnego sezonu. Wszystkie kontakty, numery telefonów i adresy mailowe, z których w tym czasie korzystałem, zostały mi również dostarczone przez osoby z klubu. Znalazło się na szczęście dla mnie trochę pracy w tym czasie, w końcu każda para rąk w klubie na wagę złota. Jestem także zadowolony, że przed i po każdej rozmowie służbowej z ludźmi spoza klubu mogłem liczyć na pomoc i konsultację. Nawet gdybym bardzo się starał, trudno byłoby mi znaleźć jakieś luki w idealnym obrazie słupskiego klubu, zarządzanego w perfekcyjny sposób.

Na szczęście kolejny mój kontrakt w Słupsku nie doszedł do skutku, bo już w poprzednim sezonie zabrałem sporo pieniędzy z kasy klubu, a te środki mogły przecież pójść na zawodników. Teraz na szczęście tego problemu nie ma i nie da się ukryć - czuję ulgę.

Mam nadzieję, że to wyjaśnienie w jakiś sposób umniejszy moje winy wobec słupskich kibiców oraz klubu jako takiego. Chciałbym, żeby szkody, które poczyniłem, a także wynik sportowy i kompletnie nieudany sezon, w którym - jak przyznaję - bardzo biernie uczestniczyłem, zostały mi kiedyś wybaczone.

Pozdrawiam Piekło!

 

 

23:19, adrom72
Link Komentarze (15) »
poniedziałek, 22 czerwca 2009
Ostatnie słowo w sprawie Słupska

Dzisiaj w 'Głosie Pomorza', gazecie ukazującej się w Słupsku, ukazał się wywiad z moją skromną osobą, który wykonał Rafał Szymański. Pozwolę sobie linka wkleić, bo tam po prostu wiele rzeczy powiedziałem, które po pracy w Słupsku chciałem przekazać.

http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090622/CZARNI/454671893

Dziękuję raz jeszcze wszystkim za fajny czas w Słupsku (więcej w sprawie podziękowań tutaj). W tym miejscu także dziękuję specjalnie kolegom z 'Głosu Pomorza' i gp24.pl, z którymi miło się przez ten rok współpracowało i ciekawie grało w koszykówkę.

A co dalej? Nie wiem. Szukam pracy. Chętnie nadal pracowałbym w jakimś klubie...

17:50, adrom72
Link Komentarze (28) »
niedziela, 07 czerwca 2009
Najlepsi w sezonie 2008/2009 (część 1)

Witam! Nie umiałem się powstrzymać - znów! Historia jest taka. Obecnie bez przydziału, obecnie na małym odpoczynku we Wrocławiu, obecnie zapracowany przy przygotowaniach do EuroBasketu, ale na własny użytek postanowiłem jednak zrobić to, co zawsze robiłem od 1998 roku (wcześniej dla 'Gazety Wyborczej' i Sport.pl) - wybrać najlepszych w ostatnim sezonie polskiej ekstraligi koszykarzy.

Skoro już mogło być na własny użytek, to może wkleję to gdzieś w internecie? Na przykład na stronie adrom.blox.pl. W końcu ostatnio prowadzony przeze mnie blog na stronie www.energa-czarni.pl jest poza moim zasięgiem. :)

Uprzedzając wszelkie pytania - tak, pracowałem w ostatnim sezonie dla klubu ze Słupska. Owszem, patrzyłem na ostatnie rozgrywki z punktu widzenia Energi Czarnych. Ale najlepszych wybierałem bez względu na tę przynależność. I tak mi jakoś wyszło, że w żadnej kategorii nie znalazło się miejsce dla koszykarzy czy trenerów, z którymi pracowałem (poza wyróżnieniami). Niestety, nie potrafiłem zrobić tak, jak niektórzy trenerzy w niedawnej sondzie pewnej ważnej gazety, którzy lansowali swoich (podobno masowo). To jednak zabawa głównie dla mnie (i kogokolwiek to będzie interesowało) za kilka lat, a jeśli byłbym nieuczciwy wobec siebie, gdybym obraz historii fałszował.

Niech mi więc to wybaczą także kibice ze Słupska, że nawet w trzeciej piątce nie zmieścił mi się żaden zawodnik czwartej siły ekstraligi. Tak wyszło - uzasadnienie poniżej.

A więc - moim skromnym zdaniem:

-

Najbardziej wartościowy gracz: Qyntel Woods, Sopot

Nie było wątpliwości, że ten zawodnik przechylił szalę mistrzostwa Polski. Nie było na niego dobrych pomysłów lub wystarczająco dobrych przeciwników. Qyntel Woods grał tylko w 20 ligowych meczach, ale to wystarczyło. Pozostali niżej wymienieni mają za sobą świetne sezony, ale byli o co najmniej dwa kroki za Woodsem.

Tuż za zwycięzcą: Tyus Edney, Zgorzelec; Kevin Hamilton, Kołobrzeg; Łukasz Koszarek, Włocławek; David Logan, Sopot; Paul Miller, Włocławek; Javier Mojica, Koszalin.

Poprzedni zwycięzcy: 2008 Milan Gurović, Sopot; 2007 Christian Dalmau, Sopot; 2006 Goran Jagodnik, Sopot; 2005 Adam Wójcik, Sopot; 2004 Tomas Pacesas, Sopot; 2003 Damir Krupalija, Włocławek; 2002 Michael Wright, Wrocław; 2001 Adam Wójcik, Wrocław; 2000 Joe McNaull, Wrocław; 1999 Raimonds Miglinieks, Wrocław.

-

Najlepszy w obronie: Kevin Hamilton, Kołobrzeg

To zawsze kontrowersyjna rubryka, bo kiepsko policzalna. Czasami jest tak, że twórca wielu przechwytów jest obrońcą słabym (bo nie broni, tylko poluje na przechwyty), a król bloków ma dwie-trzy dobre akcje blokujące w meczu, a dwadzieścia razy puszcza swojego zawodnika za darmo pod sam kosz. Dlatego starałem się wybrać zawodników, z którymi ciężko sobie poradzić, których trenerzy w swojej taktyce gry w ataku starają się 'ominąć'. Niżej wymienieni na pewno do nich się zaliczali. Wyżej wymieniony Hamilton był dla swojego zespołu kluczowy. Długie ręce, instynkt do zabierania piłek, nie przeszkadzały w solidnej obronie jeden na jednego. Od niego zaczynał się cały pomysł na defensywę Kotwicy - skuteczny aż do ćwierćfinału. No i wygrał te przechwyty - z ogromną przewagą.

Tuż za zwycięzcą: Bojan Bakić, Słupsk; Ian Boylan, Włocławek; Chris Daniels, Zgorzelec; Courtney Eldridge, Starogard; Drew Naymick, Kołobrzeg; Krzysztof Roszyk, Zgorzelec.

Poprzedni zwycięzcy: 2008 Pape Sow, Sopot; 2007 Andres Rodriguez, Zgorzelec; 2006 Rashid Atkins, Sopot; 2005 Gatis Jahovics, Włocławek; 2004 Tomas Masiulis, Sopot; 2003 Tomas Pacesas, Włocławek; 2002 Jerry Hester, Ostrów; 2001 Dainius Adomaitis, Wrocław; 2000 Jeff Stern, Pruszków; 1999 Paweł Szcześniak, Bytom.

-

Najlepszy rezerwowy: Andrzej Pluta, Włocławek

Andrzej Pluta chyba tej roli nie lubi, ale świetnie się w niej odnalazł. W tym sezonie w zespole Anwilu wyszedł w pierwszej piątce w 15 meczach na 39 występów. Właśnie takich zawodników jak on brałem pod uwagę jako 'rezerwowych'. Takich, którzy realnie w dużej większości meczów wchodzili do gry z ławki i zmieniali grę swojego zespołu. Przez rozszerzenie składów i triki trenerskie w tym gronie znaleźli się naprawdę znakomici gracze. Burke, Dylewicz, Drobnjak czy Witka to przecież podstawowi zawodnicy swoich teamów, a wszyscy w sumie zagrali w pierwszej piątce 21 razy na ponad 120 występów.

Tuż za zwycięzcą: Pat Burke, Sopot; Mantas Cesnauskis, Słupsk; Filip Dylewicz, Sopot; Dragisa Drobnjak, Zgorzelec; Michael Kuebler, Kwidzyn; Łukasz Majewski, Ostrów; Piotr Stelmach, Kołobrzeg; Robert Witka, Zgorzelec.

Poprzedni zwycięzcy: 2008 Dawan Robinson, Wrocław; 2007 Zbigniew Białek, Włocławek; 2006 Tarmo Kikerpill, Słupsk; 2005 Joe Crispin, Włocławek; 2004 Mark Miller, Sopot; 2003 Dragan Marković, Sopot; 2002 Dominik Tomczyk, Wrocław; 2001 Joe McNaull, Wrocław; 2000 Charles O'Bannon, Wrocław; 1999 Bartłomiej Tomaszewski, Włocławek.

-

Najlepszy debiutant: Piotr Stelmach, Kołobrzeg

To zawsze kontrowersyjna rubryka. Debiutantami są na ogół albo zawodnicy wchodzący ze swoimi zespołami z I ligi (tych akurat nie było zbyt wielu w tym sezonie, najlepszy to chyba Świderski), albo wracający ze studiów w USA (Malesa, Obrzut). Są też w tym sezonie wreszcie - co bardzo cieszy - gracze wyłowieni z niższych lig (Jarecki, Diduszko, Nowak). Zwycięzcą - po długim namyśle - zostaje gracz, który łączy te dwie ostatnie kategorie, czyli Piotr Stelmach, który po powrocie z USA terminował przez rok w pierwszoligowych rezerwach Prokomu. Był o włos lepszy od Pawła Malesy, który grał w lepszym zespole i także miał ważną rolę, ale jednak Stelmach znaczył dla Kotwicy więcej.

Debiutowało w tym sezonie w ekstralidze 43 zawodników, najstarsi to 31-letni Marcin Ecka (Jarosław), najmłodszy zaś - Hubert Murzacz (Wałbrzych), który ledwie skończył 15 lat i został wypuszczony w końcówce sezonu na dwa epizody wśród dorosłych. (Tak przy okazji, kiedyś takie zabawy nie zrobiły niestety z Łukasza Grysa zawodnika...). Poza wymienionymi powyżej i wyróżnionymi poniżej debiutowali także: Krauze, Sikora, Załucki (Sopot), Szymański (Zgorzelec), Adamczewski, Glabas, Janiak (Włocławek), Matys, Złoty (Kołobrzeg), M.Drewa (Starogard), Strach, Urbański (Koszalin), Balicki, Grzesiński (Ostrów), Krajewski, Ludwin, Nowakowski, Pawlak (Warszawa), Stężewski, Świderski, Wierzbicki (Inowrocław), Kietliński, Malczyk (Kwidzyn), Dudek, Metelski, Mowlik, Prus, Smorawiński (Poznań), Gazarkiewicz, Urban, Wyka (Jarosław), Adranowicz, Młynarski, B.Ratajczak, Wrona (Wałbrzych).

Grupa liczna, także dzięki preferencyjnym przepisom PZKosz, ale te przepisy wszystkiego nie załatwią. Pytanie kluczowe brzmi: ilu z nich będzie za trzy-cztery lata KOSZYKARZAMI?

Tuż za zwycięzcą: Łukasz Diduszko, Koszalin; Jacek Jarecki, Starogard; Paweł Malesa, Słupsk; Kamil Nowak, Jarosław; Łukasz Obrzut, Inowrocław.

Poprzedni zwycięzcy: 2008 Piotr Dąbrowski, Kwidzyn; 2007 Marcin Stefański, Wrocław; 2006 Dawid Witos, Koszalin; 2005 Grzegorz Kukiełka, Starogard; 2004 Michał Ignerski, Wrocław; 2003 Michał Marciniak, Lublin; 2002 Grzegorz Arabas, Ruda Śl.; 2001 Łukasz Żytko, Toruń; 2000 Rafał Bigus, Stargard; 1999 Wojciech Szawarski, Lublin.

-

(cd we wpisie poniżej)

14:30, adrom72
Link Komentarze (16) »
Najlepsi w sezonie 2008/2009 (część 2)

(cd wpisu powyżej)

Najlepszy młody gracz (20 lat i młodsi): Adam Waczyński, Wałbrzych

Waczyński dzięki chęci do gry tu i teraz wyzwolił się z kontraktu w Sopocie i pojechał do Wałbrzycha. Grał sporo, na ogół dobrze, potwierdzając regułę, że praktycznie każdy kandydat na dobrego zawodnika MUSI mieć za sobą etap formowania w słabszym zespole. Niech o tym pamiętają także ci, których wymieniam poniżej, bo o niektórych z nich możemy niedługo zapomnieć, jeśli teraz nie zaczną grać wśród (ciągle jeszcze) lepszych od siebie. Gdyby nie kontuzja (kolejna!) o prymat z zawodnikiem Victorii Górnika mógłby walczyć Kamil Łączyński. Pozostali na razie byli epizodami.

Tuż za zwycięzcą: Dawid Bręk, Kołobrzeg; Mateusz Kostrzewski, Sopot; Kamil Łączyński, Warszawa; Paweł Mowlik, Poznań; Marcin Nowakowski, Warszawa; Sebastian Szymański, Zgorzelec; Hubert Wierzbicki, Inowrocław.

Poprzedni zwycięzcy: 2008 Marek Piechowicz, Włocławek; 2007 Kamil Łączyński, Warszawa; 2006 Michał Chyliński, Bydgoszcz; 2005 Rinalds Sirsnins, Włocławek; 2004 Gatis Jahovics, Włocławek; 2003 Armands Skele, Włocławek; 2002 Łukasz Seweryn, Tarnów; 2001 Łukasz Żytko, Toruń; 2000 Szymon Szewczyk, Szczecin; 1999 Łukasz Kwiatkowski, Tarnów.

-

Najlepszy trener: Sebastian Machowski, Kołobrzeg

Powyżej i poniżej wymieniam sześciu trenerów sześciu najlepszych zespołów ligi. Nie przypadkiem. Każdy z nich zrobił bowiem w tym sezonie coś godnego uwagi i pozytywnej oceny. Pacesas w świetnym stylu obronił swoją koncepcję klubu i zespołu w cuglach wygrywając finał - i w ogóle wygrywając wszystkie najważniejsze mecze sezonu. Byłby trenerem roku, gdyby nie pewien Niemiec, o czym poniżej... Turkiewicza często skazywano na miejsce poniżej czwartego, a jednak powalczył także w finale. Griszczuk stworzył fajny do oglądania styl gry Anwilu i zdobył ważny medal. Okorn wyprowadził słupszczan z środka (lub nawet dołu) tabeli do punktu, w którym niewiele brakowało do finału. Karol wreszcie z zespołem bez drogich gwiazd zrobił najlepszy wynik w historii Starogardu.

Co więcej - tę listę można by ciągnąć. Czy można mieć pretensje do szkoleniowców z miejsc 7-10? Jeff Nordgaard, Andrzej Kowalczyk, Wojciech Kamiński i Aleksander Krutikow mieli w tym sezonie swoje momenty chwały i co najmniej spełnili oczekiwania. Niżej jest już gorzej, bo zespoły z Kwidzyna, Poznania i Jarosławia na pewno mierzyły wyżej.

W tym całym gronie jednak najjaśniej świeciła gwiazda Sebastiana Machowskiego. Za niewielkie pieniądze (na dodatek niestety częściowo wirtualne) stworzył mocny zespół z niesamowitym stylem i skuteczny! Puchar Polski był tego dowodem. Wbrew obiegowej opinii nie jestem pewien, czy w play-off w pełnym składzie byłby także sukces, ale i tak to co zrobił Machowski było majstersztykiem trenerskiej roboty. Szkoda, że będzie teraz pracował poza Polską.

A przy tym wszystkim trzeba pamiętać, że w fachu trenera ktoś zawsze musi przegrać. W jakim stylu przegrywa, też świadczy o trenerach. To był dla ludzi mających pojęcie o tym fachu bardzo dobry sezon.

Tuż za zwycięzcą: Tomas Pacesas, Sopot; Paweł Turkiewicz, Zgorzelec; Igor Griszczuk, Włocławek; Gasper Okorn, Słupsk; Mariusz Karol, Starogard.

Poprzedni zwycięzcy: 2008 Saso Filipovski, Zgorzelec; 2007 Filipovski; 2006 Eugeniusz Kijewski, Sopot; 2005 Kijewski; 2004 Kijewski; 2003 Andrej Urlep, Włocławek; 2002 Urlep, Wrocław; 2001 Michalis Kiritsis, Pruszków; 2000 Muli Katzurin, Wrocław; 1999 Urlep, Wrocław.

-

Najlepsze piątki sezonu

Po raz pierwszy od lat miałem poważne kłopoty bogactwa z wyborem. Tę obserwację kieruję także do tych, którzy uważają, że poziom naszej ligi spadł. Niech porozmawiają z polskimi zawodnikami, którzy niedawno mieli sporo do powiedzenia na boiskach, a w ostatnim sezonie - te same nazwiska! - mieli spore kłopoty z nadążaniem za swoimi kolegami z zagranicy. Dobrych graczy jest u nas coraz więcej i to na wielu pozycjach.

Jak zawsze kierowałem się odpowiedziami na pytanie: kogo bym wolał mieć w swojej drużynie. Dlatego w pierwszej piątce według mnie musi być Koszarek, a nie Edney, bo reprezentant Polski daje w tej chwili więcej niż dawna gwiazda Euroligi. Mała posucha na pozycji PF zaowocowała Jovanoviciem, także dlatego, że najlepszy (potencjalnie) moim zdaniem gracz na tej pozycji w naszej lidze Ronnie Burrell grał jednak za mało i na dzieleniu minut z Filipem Dylewiczem obaj stracili.

Kilka miejsc przydzieliłem za zasługi zespołu, bo jednak popisy indywidualne w Zniczu Jarosław to trochę za mało w porównaniu z niezłym sezonem w Polpharmie Starogard. Stąd w zestawieniu gracze AZS Koszalin, Kotwicy Kołobrzeg czy Polpharmy właśnie. Adam Wójcik był zbyt dobry by go pominąć, a grający w słabszej drużynie Kyle Landry zrobił za wiele pod koszami, żeby o nim nie wspomnieć. Z Sopotu tylko dwóch? Mógł być jeszcze Daniel Ewing, ale na pozycjach 1-2 bardziej wyraziści byli inni.

Kogo jeszcze brakuje? Na pewno graczy Energi Czarnych Słupsk. Dlaczego? Może za dużo ich się naoglądałem i znam wszystkie ich słabsze strony? :) Jednak po prostu uczciwie przyznaję, że Demetric Bennett był graczem mniej nadającym się do wyróżnienia niż Mojica, Kikowski, Adams czy Miljković, a Chris Booker - z powodów wyżej podanych - o włos przegrał z Landrym. Mieliśmy w Czarnych wyrównany zespół bez megagwiazd i myślę, że to także przeważyło w rywalizacji o brąz - Anwil grał gwiazdorską koszykówkę (to komplement) i gwiazdy pociągnęły grę, kiedy było trzeba.

Brakuje także Andrzeja Pluty, ale Adams (biorąc pod uwagę także grę w Polonii) był jednak lepszy. Poza wymienionymi ominiętymi gwiazdami byli także na pewno: Krzysztof Szubarga, Quinton Day, Michael Hicks (pewnie byłby w którejś z piątek, gdyby nie niesławny koniec sezonu), Julien Mills, Eddie Miller, Ian Boylan (tak!), Chris Daniels, Marko Brkić, Pat Burke, Dragisa Drobnjak, Drew Naymick, Michael Ansley i Eric Coleman. Czy o kimś zapomniałem?

Moim zdaniem to naprawdę godne grono na europejskim poziomie!

Pierwsza piątka: Łukasz Koszarek (Włocławek), David Logan (Sopot), Qyntel Woods (Sopot), Nikola Jovanović (Ostrów), Paul Miller (Włocławek)

Druga piątka: Tyus Edney (Zgorzelec), Javier Mojica (Koszalin), Paweł Kikowski (Kołobrzeg), George Reese (Koszalin), Adam Wójcik (Poznań)

Trzecia piątka: Kevin Hamilton (Kołobrzeg), Tommy Adams (Warszawa i Włocławek), Damir Miljković (Zgorzelec), Mujo Tuljković (Starogard), Kyle Landry (Inowrocław)

Pierwsze piątki z poprzednich lat:

2008 Dixon, Logan, Gurović, Dylewicz, Drobnjak

2007 Dalmau, Slanina, Kelati, Okafor, Hill

2006 Johnson, Dalmau, Jagodnik, Ignerski, Thomas

2005 Pacesas, Crispin, Jagodnik, Ansley, Wójcik

2004 Pacesas, Greer, Jagodnik, Masiulis, Wójcik

2003 Elliott, Pluta, Jagodnik, Krupalija, McNaull

2002 Hawkins, Austin, Vranković, E.O'Bannon, Wright

2001 Miglinieks, Krstić, Vranković, Zieliński, Wójcik

2000 Miglinieks, Hester, Adomaitis, Ch.O'Bannon, McNaull

1999 Miglinieks, Bagatskis, Zieliński, Nicholas, McNaull

-

Najlepsi w statystyce

Jak zwykle jako aneks do powyższych zestawień najlepiej posłużą statystyki. Niektórzy je śledzą, ale mało kto dokładnie wysnuwa z nich wnioski. A tych jest zawsze wiele. A więc...

Punkty: 19,2 - Woods (Sopot), 18,3 - Logan (Sopot), 17,6 - Day (Jarosław), 17,2 - Mojica (Koszalin), 16,0 - Wójcik (Poznań).

Punkty (Polacy): 16,0 - Wójcik (Poznań), 14,0 - Koszarek (Włocławek), 13,5 - Pluta (Włocławek), 12,6 - Kikowski (Kołobrzeg), 12,3 - Szubarga (Ostrów).

Zbiórki: 10,0 - Landry (Inowrocław), 8,5 - Johnson (Warszawa), 7,7 - Reynolds (Jarosław), 7,2 - Dylewicz (Sopot), 7,0 - McLean (Poznań).

Asysty: 6,4 - Hamilton (Kołobrzeg), 6,1 - Koszarek (Włocławek), 4,8 - Eldridge (Starogard), 4,5 - Szubarga (Ostrów), 4,3 - Edney (Zgorzelec).

Straty: 3,82 - Hamilton (Kołobrzeg), 3,27 - Harrington (Warszawa), 3,19 - Lee (Inowrocław).

Przechwyty: 2,82 - Hamilton (Kołobrzeg), 2,25 - Eldridge (Starogard), 2,00 - Lee (Inowrocław).

Bloki: 1,35 - Reynolds (Jarosław), 1,27 - Coleman (Starogard), 1,19 - Booker (Słupsk).

Rzuty z gry: 65,5 proc. - Żurawski (Starogard), 62,7 - Bigus (Poznań), 61,4 - Wallace (Kwidzyn).

Rzuty za trzy: 50,0 proc. - Pluta (Włocławek), 48,3 - Harrington (Warszawa), 46,4 - Majewski (Ostrów).

Rzuty wolne: 95,1 - Harrington (Warszawa), 90,5 - Brown (Poznań), 89,4 - Adams (Warszawa i Włocławek).

-

Pozdrawiam i do zobaczenia!

14:29, adrom72
Link Komentarze (7) »
środa, 30 lipca 2008
Dwa lata

Ten komunikat mówi wszystko. (W odróżnieniu od niektórych tekstów, które promowały wersję, że Polsat nie chce już koszykówki - to nieprawda). A więc po wszystkim.

Abstrahując już od tego, co czeka mnie w najbliższej przyszłości zawodowej (w sierpniu rozpoczynam nowe prace), to jest to okazja do podziękowań.

Dziękuję więc za te fantastyczne dwa lata wszystkim, dzięki którym mogłem je przeżywać.

Marianowi Kmicie za profesjonalizm, szansę i wsparcie.

Współkomentatorom - Mirosławowi Alojzemu, Tomkowi Jankowskiemu i Darkowi Parzeńskiemu - za walkę na desce (tzn. pulpicie komentatorskim) i we wszystkich innych miejscach.

Wywiadowcom - Marcinowi Murasowi i Bartkowi Masłowskiemu - za celność.

Wydawcy - Adamowi Wasiewiczowi (a także kilku innym, w zastępstwie) - za profesjonalizm i wieczny humor.

Wozowi i OPERATOROM (nie mylić z kamerzystą!) - anonimowym i bardziej znanym - za zawsze pozytywne wibracje (w słuchawkach).

Realizatorom - za to, że na ogół nie było nas widać.

Kierownikom - za cierpliwość do mnie. :) 

Wszystkim innym znajomym po linii polsatowskiej za owocną współpracę.

Wszystkim spotykanym na miejscach transmisji (ludziom z klubów i hoteli) - za pomoc i życzliwość. 

No i Wam - widzom. Jeśli się dobrze wspólnie bawiliśmy, to za to właśnie. A jeśli nie - to za to, że rzuciliście okiem.

Aha - specjalne podziękowania dla panów policjantów za około 70 punktów. Wynik prawie jak Turów na wyjeździe! 

Do zobaczenia - bo to na pewno nie koniec. :) 

(PS. Więcej podziękowań już wkrótce). 

11:50, adrom72
Link Komentarze (52) »
niedziela, 27 lipca 2008
Wojciech Zieliński...
Zmarł w sobotę. To wielka strata dla polskiego dziennikarstwa, choć Wojtek od kilku lat był na marginesie wielkiego komentowania. A szkoda, bo to wspaniały człowiek, z wielką pasją do sportu i talentem.

Dla Niego zapewne byłem tylko jednym z wielu, ale On dla mnie na zawsze pozostanie tym, który pierwszy nałożył mi słuchawki na głowę i powiedział: 'Mów'. Dzięki niemu gdzieś koło 1996 roku miałem możliwość kilka razy odezwać się na antenie TVP przy relacjach z meczów pruszkowskich koszykarzy. To dzięki niemu w wielkim stopniu jestem tu, gdzie jestem. Zawsze będę mu za to niesłychanie wdzięczny, choć nigdy mu tego nie powiedziałem, licząc na to, że przecież za chwilę spotkamy się na kolejnym meczu. Albo - z niezrównanym kompanem - gdzieś na jakimś wyjeździe.

Kochał koszykówkę. Nie tak jak siatkówkę, ale potrafił pokazać pasję do tego sportu. Teraz, kiedy koszykówka wraca do TVP, mógł znów zasiąść za mikrofonem i szaleć - jak zwykle.

Wojtku, dziękuję. Na zawsze zostaniesz w mojej pamięci.

21:40, adrom72
Link Komentarze (13) »
poniedziałek, 23 czerwca 2008
W kilkunastu zdaniach na koniec o każdym (cz. 2)

To jest ciąg dalszy wpisu z wczoraj (jest poniżej). Podsumowanie ostatniego sezonu ostateczne i jedyne oraz kilka myśli w przód. :)

AZS Koszalin

Zaskakujący, ekscytujący i ogólnie świetny sezon dla AZS. Trener Dariusz Szczubiał pokazał, że w pewnych zadaniach jest mistrzem. Ma swoją koncepcję, wie, kogo potrzebuje, i steruje dobrze zespołem walczącym z dołu o miejsce w górnej połówce. No - tym razem wyszedł dokładnie środek, ale licząc, że w zasadzie zespołów było 14, to połówka górna. Zresztą - co tam gadać - liczył się play-off i wygrany mecz z Prokomem. Ciekawe, co będzie dalej. Zespół zapewne podobny, ale czy uda się pójść w górę? Czy choćby obronić pozycję? Czy zostaną weterani? Czy to dalej będzie ciekawe?

Plan ligowy wykonany na:

100 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

D.J. Thompsonem - nie podobał mi się na początku, ale później grał super, gdzie jest ciąg dalszy?

Jeffem Nordgaardem - superzawodnik, superfacet, ile jeszcze jest w stanie dać zespołowi?

George'em Reesem - zawsze solidny, ale czy zostanie w Polsce?

Christianem Burnsem - świetne warunki, ale mimo braku głowy mógłby być gwiazdą AZS w najbliższym sezonie

-

Kotwica Kołobrzeg

Była chyba szansa w tym sezonie zrobić nieco więcej. Ale play-off dla Kotwicy to naprawdę wiele. Tym bardziej, że trzon zespołu wygląda na stabilny, jeśli - JEŚLI! - uda się przełamać kłopoty z finansami, o których słychać tu i ówdzie (prawda to, ili plotka jeno?). Wielu zawodników bardzo ciekawych znalazło się w Kołobrzegu dzięki Arkadiuszowi Konieckiemu. Czy wybitnie inteligentny koszykarz, jakim był Sebastian Machowski, jako trener pokaże w Kotwicy jeszcze więcej? Dużo zagadek...

Plan ligowy wykonany na:

80 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Chrisem Danielsem - bardzo bym go chciał zobaczyć w zespole polskiej czołówki

Brandonem Armstrongiem - wrócił do sportu nieźle, ale może chyba jeszcze iść znów w górę

Seftonem Barrettem - zawsze przyjemnie popatrzeć

Tomaszem Mrożkiem - król trójek da jeszcze radę?

Gabrielem Szalayem - intrygujący wzrost, czy dołoży umiejętności?

-

Bank BPS Basket Kwidzyn

Smutna historia. Oczywiście mówię o rozstaniu z trenerem Mariuszem Karolem, który ze składem na 12. miejsce najwyżej zrobił w Kwidzynie zespół na ósemkę. Skończyło się zatrudnieniem Jarosława Zyskowskiego i porażką 0:2 w eliminacjach do play-off. Mogło być inaczej... Ale cóż. Prezesa Mirosława Potulskiego już w klubie nie ma, więc wszystko zaczyna się od nowa. Zespołu też w zasadzie nie ma. Kto to poprowadzi? Może dojdzie do zamiany trenerów z Polpharmą? Kto tam zagra? Same zagadki. Fajne miejsce na fajny zespół, ale trochę szkoda zmarnowanej szansy.

Plan ligowy wykonany na:

50 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Piotrem Dąbrowskim - czy inny trener też w niego uwierzy?

Bartoszem Potulskim - zawsze lubiłem podających rozgrywających, ale w Potulskim trochę za mało było ostatnio koszykówki

Hubertem Mazurem - trochę wszystko stanęło w miejscu, dlaczego?

-

SPEC Polonia Warszawa

Ciągle to wszystko w Warszawie mocno chybotliwe. Polonia była o jeden mecz od spadku, a później o jeden mecz od play-off. Było sporo kłopotów i nerwów, a przecież miał być play-off, a w składzie pojawiło się wielu naprawdę fajnych i mocnych zawodników. Norman Richardson, Krzysztof Szubarga, David Lucas, Paul Miller - to spore atuty. Jest także zdolna młodzież, oby zdrowa nam była. No i ciągle poszukiwani kibice w liczbie większej niż 1000. No tak, ale w Warszawie przyciągają tylko wyniki i to bardzo dobre. Taki los.

Plan ligowy wykonany na:

20 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Normanem Richardsonem - czy jest dla niego miejsce na wyższym poziomie?

Krzysztofem Szubargą - cenię tego zawodnika, za nim świetny sezon, szkoda byłoby, gdyby znów poszedł w dół, czas na skok!

Paulem Millerem - świetne mecze przeplatane tragicznymi, ale to ciągle solidny środkowy

Kamilem Łączyńskim - spokoju potrzeba, zdrowie za nim przyjdzie

-

Energa Czarni Słupsk

Miał być najlepszy zespół w historii Słupska, a było o kroczek od spadku. Gdyby nie wygrana Śląska w ostatniej kolejce doszłoby do niemożliwego i trzeba byłoby Czarnych ratować dziką kartą (czy zaproszeniem, jak zwał, tak zwał). Przykład to poważny, że bez atmosfery i współpracy w większej grupie ludzi (trenerzy, zawodnicy, klub) nic się nie osiągnie. Ze składu Czarnych 2007/08 w Słupsku zapewne nie zostanie nikt. Po trzech latach stabilnego trzonu zespołu to ruch sensowny, ale ryzykowny. Nowy trener Andriej Podkowyrow to także zagadka. Ale w tym klubie potrzebny jest nowy start. Będzie ciekawie.

Plan ligowy wykonany na:

0 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Przemysławem Frasunkiewiczem - ciekawe, jaki jest dla niego następny klub...

Cedrikiem Bozemanem, Lee Humphreyem - słabość w Słupsku to ich wina? czy też to dobrzy gracze, na jakich się zapowiadali?

Mantasem Cesnauskisem - chyba kilka klubów w Polsce będzie go chciało...

Omarem Barlettem - ma swoje limity, ale na pozycji cztery w ścisłej czołówce w Polsce

-

Górnik Wałbrzych

W tym mieście i z tym budżetem osiągnąć to, co zrobił zespół Radosława Czerniaka, to naprawdę mistrzostwo świata. Pieniędzy w tym zespole i klubie nie było prawie wcale, a wyniki i ciekawa gra wystąpiły. Oczywiście, w ogólnym bilansie wyszło na to, że jedna porażka więcej spowodowałaby spadek, ale z drugiej strony Górnik był o krok od wejścia do play-off, a trzeba było widzieć miny ostrowian w czwartej kwarcie decydującego meczu eliminacji do ćwierćfinału, żeby to zrozumieć. W nowym sezonie będzie tu trener Jerzy Chudeusz, który na pewno jest właściwym człowiekiem na tym miejscu. I on i klub z Wałbrzycha mają sporo do pokazania w nowych rozgrywkach. Radosław Czerniak? Kompletnie, ale to kompletnie, mu się nie dziwię, że wybrał ofertę z ŁKS, w którym naprawdę dzieje się teraz sporo ciekawego.

Plan ligowy wykonany na:

100 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

J.J. Montgomerym - po wypowiedziach czuć, że facet zna swoją wartość... hmmm, naprawdę bym go chciał zobaczyć w lepszym zespole, żeby to zweryfikować.

Łukaszem Wichniarzem - ile razy jeszcze będzie musiał udowadniać, że jest zawodnikiem na ekstraligę? chyba już wiadomo

Krisem Clarksonem - przez trenera Czerniaka skazany na infamię. ciekawe, który z nich zrobi od dzisiaj większą karierę...

Ime Oduokiem - zbliża się chyba do pięćdziesiątki, ale idę o zakład, że nie widzieliśmy go po raz ostatni

-

Polpharma Starogard

Sezon katastrofalny, ale wygląda na to, że w Starogardzie dokładnie wyciągnęli wnioski z tego, co się stało. Świadczy o tym zatrudnienie trenera Mariusza Karola, idealnego w tym miejscu i czasie. Mam tylko prośbę, żeby mu pozwolić dokończyć sezon, bo inaczej nawet nie można człowieka nijak zweryfikować. I chyba warto dać mu zbudować drużynę po swojemu (znaczy karolowemu), bo pomysły z odgrzewaniem Dusana Bocevskiego czy odstawianiem Pawła Leończyka raczej by mu chyba do głowy nie przyszły. Co innego odgrzać Michaela Ansleya - jego gra od występów Macedończyka jednak w ostatnim sezonie znacząco się różniły. I dla kibiców w Starogardzie mam jeszcze dwa słowa: Jacek Jarecki. Najgorętszy moim zdaniem (i nie tylko moim) człowiek w tej lidze w tym okresie transferowym. Wygrała go Polpharma i to jest nie tylko zadziwiające, ale i krzepiące dla Was. Mam nadzieję, że ten chłopak pokaże to, co może pokazać.

Plan ligowy wykonany na:

0 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Pawłem Leończykiem - nadchodzi sezon prawdy: w 2009 roku to musi być murowany kandydat do reprezentacji

Łukaszem Majewskim - serce lwa, ale wygląda na to, że nie diabła kociewskiego

Kamilem Zakrzewskim - naprawdę nie ma miejsca w ekstralidze dla doświadczonego superszutera?

Donaldem Copelandem - niektórzy mówią: Euroliga! dla mnie zdecydowanie nie. kto ma rację?

Hernolem Hallem - zawsze przyjemnie się go ogląda. oby został w Polsce

Jarosławem Drewą - 24 lata, dwa sezony, cztery mecze, w sumie siedem i pół minuty, zero punktów -> nowy kontrakt w zawodowej lidze. o co chodzi?

-

I to by było na tyle. Trzy nowe zespoły w lidze - z Jarosławia, Inowrocławia i Poznania - wniosą wiele ożywienia, zwłaszcza Poznań. Eugeniusz Kijewski i Tomasz Jankowski (większy) - to będzie duet trenerski. A jak jeszcze pozostanie Józef McNaull na boisku, to już zupełnie będzie fascynująco.

Ale to dopiero za czas jakiś. Do zobaczenia.

REKLAMA

Zakłady koszykarskie w bwin.com - PLK, NBA, ligi europejskie. Zarejestruj się i zgarnij bonus

 

01:10, adrom72
Link Komentarze (47) »
niedziela, 22 czerwca 2008
W kilkunastu zdaniach na koniec o każdym (cz. 1)
Pogodnie się zrobiło, więc i ja również - pogodny. I w tym tonie podsumuję po raz ostatni zakończony przed 18 dniami sezon. Jakże fajny i jakże obfity w ciekawe rzeczy. A więc w rozbiciu na kluby:

Prokom Trefl Sopot

Trudny sezon, ale sopocianie wyszli z niego obronną ręką. Potencjał na mistrzostwo był i został wykorzystany. Ciekawe, jak skończy się walka o władzę w klubie. Czy wygra stronnictwo prezesa Kaziemierza Wierzbickiego (w ostatnim sezonie będącego w cieniu), który ma teraz nowe wyzwanie: świetnie zorganizowany i bogaty klub siatkarski Trefl Gdańsk. Czy też decydujący głos należeć będzie do ludzi Tomasa Pacesasa i on sam zostanie trenerem? Z tego co słyszę, w klubie nie będzie już Prokomu, za to głośno będzie o Asseco. Wszystko to bardzo ciekawe, ale czy może być jeszcze ciekawiej niż było w poprzednim roku?

Plan ligowy wykonany na:

100 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Pape Sowem - gdzie jest przyszłość dla najlepszego obrońcy [SORY ZA :) POMYŁKĘ] ligi?

Igorem Miliciciem - fajny zawodnik, ale chyba na trochę niższy poziom

Jovo Stanojeviciem - znajdzie dla siebie jeszcze klub na poziomie Euroligi?

Tomasem Masiulisem - koniec legendy w Sopocie? nie wierzę...

Milanem Guroviciem - nigdzie chyba nie dostanie takiej kasy, a więc zostaje?

Mustafą Shakurem - coś czuje, że ma przed sobą wielki sezon w dobrej europejskiej lidze

Przemysławem Zamojskim, Adamem Łapetą i Adamem Waczyńskim - jeśli mają być poza dziesiątką, to powinni dla dobra wszystkich zostać wypożyczeni

-

PGE Turów Zgorzelec

Zabrakło jednego meczu. A może błysku geniuszu, taki jaki pokazał w ostatnim spotkaniu sezonu Milan Gurović? Wielki sezon Turowa - pokazali się w pucharach, wylansowali (miałem w tym niewielki udział) słowo 'system' i Davida Logana na supergwiazdę. Okazało się, że Iwo Kitzinger może, Robert Skibniewski nie za bardzo, a Mateusz Jarmakowicz w ogóle. Ważne, że Saso Filipovski zostaje - bo będzie miał okazję pokazać nielicznym niedowiarkom, że naprawdę jest człowiekiem kluczowym w tym klubie. No i trenerem, który potrafi powalczyć o mistrzostwo. Czy je zdobyć? Zobaczymy. Chętnych będzie wyjątkowo wielu...

Plan ligowy wykonany na:

75 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Davidem Loganem i Thomasem Kelatim - wiadomo, 26 lat i przyszłość przed nimi

Iwo Kitzingerem - zostać i walczyć dalej, czy pograć sobie gdzie indziej?

Dragisą Drobnjakiem - prawdziwy kapitan zostaje na statku?

-

Asco Śląsk Wrocław

Powtórzenie sukcesu sprzed roku, jakim na pewno jest brązowy medal, nie do końca chyba wszystkich zadowoliło. Ale wejść do finału w tym sezonie chyba nie było dla Śląska możliwe. Gwiazdy zawiodły - przynajmniej w opinii działaczy. Homan i Atkins zostali wysłani do domu, a Martin po kontuzji nie był tym samym Torrellem. Tego zabrakło, bo z pogodą ducha trenera Kurtinaitisa można było chociaż powalczyć w półfinale o dłuższą serię. Śląsk ma przed sobą sporo pytań, które czekają na odpowiedź i wielu zawodników, którzy są znakiem zapytania. Choćby nowy nabytek - Tony Weeden. Lepszy od Dawana Robinsona?

Plan ligowy wykonany na:

70 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Bartoszem Diduszką - pora na jakiś skok, dzieciństwo oficjalnie można uznać za zakończone

Radosławem Hyżym i Dominikiem Tomczykiem - stać ich jeszcze na walkę o finał?

Torrellem Martinem - to dobry kandydat na długoletnią gwiazdę Wrocławia, ale czy jest na to w ogóle szansa?

Rashidem Atkinsem - czy to już koniec?

-

Polpak Świecie

To był sezon, który w Świeciu zapamiętają - pełen emocji i wiary. Z walki o pozostanie w czołówce zrobił się niespodziewanie OMC finał (O Mało Co), a brak gwizdka sędziego Kowalskiego będzie na pewno latami wspominany. Świetna seria z Anwilem, niesamowita rywalizacja z Prokomem... Ale w rywalizacji o brąz ze Śląskiem już nic nie było jak wcześniej i trener Uvalin z uwagi na tę porażkę nie mógł być w tym sezonie trenerem roku. No i zawodnicy, którzy przynieśli sporo emocji, fajni po prostu - Dixon, Garner, Lepojević, Hicks, Kikowski. Dobry początek, żeby coś zdziałać.

Plan ligowy wykonany na:

85 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Bobbym Dixonem - czy ukraińskie Małpy z Czerkas poza górą pieniędzy przyniosą sławę?

Chrisem Garnerem - jaki to zawodnik? będzie gdzieś pierwszą jedynką?

Eric Hicks - gdzie wypłynie świecki monster?

-

Anwil Włocławek

Pełna katastrofa po odejściu Gerroda Hendersona. Nie powstrzymali jej prezesi i dyrektorzy, a zupełnie nic nie zdziałał Ales Pipan. Sezon do zapomnienia, piąte miejsce, słabizna. Wychodzi na to, że nawet nie ma chęci we Włocławku, żeby w pucharach grać - to dopiero rzadkość, ale dobrze może - skorzystają na tym inni. Anwil ma najlepszą kolonię polską w lidze, ale pora, żeby poza Koszarkiem i Plutą bardzo poważne role w ekstralidze ogrywali także Wołoszyn i Piechowicz, a mniej ważne Gabiński i Michalski. Na co tu czekać? Świetnie, że będzie tym nadzorował trener-twardziel Zmago Sagadin. Wiele się dowiemy o polskich talentach po jego pracy we Włocławku.

Plan ligowy wykonany na:

0 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Piechowiczem, Wołoszynem, Gabińskim i Michalskim - jak wyżej

Alanem Danielsem - ja go lubię, chyba nie został w Anwilu do końca wykorzystany

Alexem Dunnem - jaki kierunek teraz?

-

Atlas Stal Ostrów

Miał być postęp - to i był. Ale tylko o jedno miejsce. Przyjście Eda Coty dało wiele - świetną akcję z Johnem Odenem (a właściwie niejedną taką), szum w lidze, wygraną z Prokomem. Ale w decydujących meczach sezonu Stal była dużo słabsza od Śląska. Co dalej? Wszystko zależy od tego, co zrobi firma Atlas. Zanosi się na to, że niewiele się zmieni. Andrzej Kowalczyk i Wojciech Szawarski zostają na miejscu. Ale czy to źle? Wcale nie.

Plan ligowy wykonany na:

50 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Dawidem Przybyszewskim - kto się zdecyduje na zatrudnienie tego gracza, który może być świetny, ale bywa średni

Edem Cotą - czy to już koniec?

Johnem Odenem - ktoś da się skusić na SAMĄ skoczność?

Tommym Adamsem - ten z końca sezonu jest wart wiele, ale co było wcześniej?

Rubenem Boykinem - pod koniec sezonu zniknął, ale to fajny zawodnik

-

ciąg dalszy nastąpi

REKLAMA

Zakłady koszykarskie w bwin.com - PLK, NBA, ligi europejskie. Zarejestruj się i zgarnij bonus

 

01:53, adrom72
Link Komentarze (13) »
środa, 18 czerwca 2008
Sagadin najlepszy w historii?
Nowym trenerem Anwilu Włocławek został Zmago Sagadin. Świetny trener, z wieloma sukcesami, wychowawca niesamowitej liczby świetnych zawodników, a także większości trenerów słoweńskich, którzy pracowali w Polsce. Pod koniec lat 80., przez całe lata 90. i na początku XXI wieku to był symbol Olimpii Lublana, która przebijała się na szczyty europejskiej koszykówki. Dobry ruch, niezłe ryzyko, duża szansa na sukces i wypromowanie nowych zawodników w Anwilu.

Sagadin od kilku lat ma jednak słabszą passę i w ostatnich miejscach pracy zastępowali go dość szybko asystenci (a dokładnie Aleksandar Trifunović). Czy to znaczy, że jego czas minął i nadeszła era młodszych? Nie sądzę, ale zapewne dowiemy się już niedługo. Mam tylko nadzieję, że wielu młodych polskich trenerów będzie mogło podpatrywać i uczyć się od tego szkoleniowca.

Jak zawsze przy takich okazjach padły wielkie słowa. Prezes Zbigniew Polatowski mówił, że 'szkoleniowca takiej klasy w Polsce jeszcze nie było'. Mnie - jak zawsze - takie słowa prowokują do sprawdzenia faktów. :) Tym bardziej, że w oficjalnych materiałach włocławian są takie kwiatki, jak 'zdobycie Pucharu Koracza w 2004 roku', choć ta impreza (w sensie trzeciego co do ważności europejskiego pucharu) już wtedy nie była rozgrywana. Wiadomo jednak, że 'Puchar Koracza' to po prostu Puchar Serbii w ostatnich latach. :)

Sagadin to jednak sukcesy niewątpliwe, choć czasami odległe.

- Puchar Europy 1994 z Olimpiją - w finale zespół ze Słowenii pokonał ekipę z Vitorii - to był wtedy drugi co do ważności puchar europejski, później zwany Pucharem Saporty

- trzecie miejsce w Eurolidze w 1997 roku - wielkie nazwiska zawodników i spory sukces, nikt tego nie powtórzył w słoweńskim klubie

- mistrz ligi adriatyckiej 2002, czyli jakby mistrz dawnej Jugosławii, a konkurencja spora - też nikt w Olimpii tego nie powtórzył

- reprezentacja Słowenii 1995 - 12. miejsce w mistrzostwach Europy, epizod reprezentacyjny jest niezbyt udany dla Sagadina, później Słoweńcy grali nieco lepiej

W Crvenej Zveździe w latach 2003-2004 (w kolejnym sezonie nie popracował) sukcesów nie było. W lidze było trzecie i drugie miejsce oraz wygrana w Pucharze Serbii.

W Lietuvos Rytas Sagadin wytrwał ledwie kilka miesięcy.

I teraz porównanie z innymi, co to w Polsce pracowali (dla ułatwienia - zagranicznymi). Z reprezentacjami narodowymi wielu więcej osiągnęło, nie ma nawet o czym mówić. W Eurolidze zespoły prowadzili Muli Katzurin (także Maccabi przecież), Jasmin Repesa (grał w finale 2004 ze Skipperem Bolonia), Aleksandar Petrović (a z kadrą Chorwacji miał nawet medal - brąz ME 1995), Michalis Kiritsis i Tomo Mahorić - zwycięzca Pucharu ULEB z Lietuvos Rytas. Ale przede wszystkim Zvi Sherf - trzykrotny wicemistrz Euroligi z Maccabi i zwycięzca Pucharu Saporty z Arisem. I to chyba jest najbardziej utytułowany trener, który pracował w Polsce (jeśli klasę mierzyć tytułami. Tyle tylko, że Sherf wytrwał w Polsce dwa miesiące (sześć meczów ligowych), a Repesa jeszcze krócej.

Oby z Sagadinem było inaczej. Trenerze - powodzenia w Anwilu - przez lata!

PS. Niestety - na temat finału NBA nic nie wiem. Nie dane mi było nawet oglądać w tym roku, zmiany, zmiany, zmiany. :) Radosne... Ale może ktoś opowie? (Coś tam się nagrało, więc później rzucę okiem).

REKLAMA

Zakłady koszykarskie w bwin.com - PLK, NBA, ligi europejskie. Zarejestruj się i zgarnij bonus

 

12:57, adrom72
Link Komentarze (43) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31