RSS
poniedziałek, 29 stycznia 2007
Pozamiatane, pozawiejane

Ciężki weekend... Dużo śniegu i trochę kilometrów oraz totalny brak czasu. Udało się także nagrać kilka rozmów do przyszłego magazynu koszykarskiego (już od 6 lutego w Polsacie Sport) i myślę, że będzie ciekawie...

Więcej o sytuacji w Słupsku i Sopocie, które zwiedzałem w ten weekend, napiszę dzisiaj później, teraz krótko: rozliczenie typów.

Czarni - Anwil, typ -7, wyszło -6. Prawie idealnie! Kryzys w Czarnych trwa, więcej o tym - lejter.

Polpharma - Śląsk, typ +2, wyszło +6. Śląsk wypadł również słabo, natomiast całkiem nieźle Polpharma. Fajna decyzja trenera Tomasza Jankowskiego, żeby grać Kitzingerem, a odpuścić całkiem zdrowego Jasona Crowe'a. Ten ostatni chyba wylatuje.

Turów - Kager, typ +9, wyszło +31. Kager w tym meczu padł jak kawka, a Turów pokazuje, jak jest gotowy na kolejne wyzwania. Wzmocnienia na razie ponoć nic nie pokazały, a Lance Williams jest - jak mówią świadkowie - strasznie gruby. Czy taki się nada?

Unia - Gipsar, typ -25, wyszło -23. Czyli znów prawie idealnie. Mecz odbyty, Noteć 2007 pokonana.

Prokom - Polpak, typ +10, wyszło +4. Było prawie tak jak mi się wydawało, że będzie. Oprócz tego, że Polpak spisywał się lepiej niż mi się wydawało. :) Zespołowi Flevarakisa potrzebny jest strzelec, potrafiący sam wykreować punkty, i ponoć taki się zbliża do Grudziądza...

Kotwica - Polonia, typ -10, wyszło +11. Wyszło na to, że nie wziąłem pod uwagę pierwszej kwarty (33:10). :) Ważne zwycięstwo Kotwicy, Polonia ma coraz większy kłopot. Coś w końcu trzeba wygrać, może w ten weekend? W końcu grają z Prokomem, jedną z trzech drużyn, z którą wygrali w pierwszej rundzie. :)

Czyli łącznie 5 trafień na 6 meczów. Za chwilę sprawdzę, jak wypadłem na tle kolegów-dziennikarzy... :)

PS1. Puchar Polski w komplecie! Szkoda mi nieco Polpaku, ale właśnie tak już będzie w tym sezonie, że z dziewięciu mocnych ekip jedna zawsze odpadnie. Ciekawe, czy będzie to ten sam zespół? :)

PS2. Polecam książkę Jerzego Geberta, wydaną przez Marka Szatkowskiego, o historii gdańskiej koszykówki, pt. "Pomorski bastion", z którą zapoznałem się po niedzielnym meczu. Ech, walczę z materią historii polskiego basketu od dłuższego czasu i może uda się w końcu zrobić coś mocnego na ME 2009, wspólnie z PZKosz i Leszkiem Rouppertem. Oby! Na razie zazdroszczę wyżej wymienionym panom...

 

12:39, adrom72
Link Komentarze (1) »
sobota, 27 stycznia 2007
Zawieje i zamiecie
Ufff. Środek nocy, niemal pora finału Australian Open (Wielka Serena czy wiotka Marija?). Nasi piłkarze ręczni niemal w ćwierćfinale mistrzostw świata (ki diabeł - będziemy wygrywać teraz z każdym w każdym sporcie???)... A ja w drodze do Słupska - w sobotę o 12.40 transmisja w Polsacie Sport Energa Czarni - Anwil Włocławek - zostałem niemal dokumentnie zawiany i zamieciony na drodze Warszawa - Gdańsk. Oj, nie jest łatwo, ale w końcu jutro szykuje się ciekawy dzień. Może uda się prze-zamiecić się nawet do Starogardu, gdzie urlepowski Śląsk nie powinien mieć łatwo.

Ale po kolei. Przypominam, że w tym tygodniu debiutują Kordian Korytek w Kagerze, Lance Williams i Scooter Sherill w Turowie oraz David Logan w Polpharmie. Będzie się działo. Jak ja to widzę?

Energa Czarni Słupsk - Anwil Włocławek

No to się jutro (a właściwie dzisiaj) okaże, z czego ci Czarni są w tym sezonie ulepieni. Anwil ma naprawdę spore kłopoty i ciężki terminarz, a za chwilę może się obudzić poza play-off. A jeśli zmiany trenera Pana Pi mają kiedykolwiek zadziałać, to chyba jest ten mecz... Typ własny i prywatny: -7.

Polpharma Starogard - Asco Śląsk Wrocław

No nie wiem... Polpharma miała już tłum pod koszem (=niezadowolony Paweł Wiekiera), teraz po dojściu Logana wychodzi na to, że będzie też tłum na obwodzie (=niezadowolony Iwo Kitzinger???). Ale to nieźle rokuje, bo Śląsk ma przecież też najmocniejsze ogniwa w postaci rozgrywających i silnych skrzydłowych. Będzie walka! Typ: +2.

BOT Turów Zgorzelec - Kager Gdynia

Mecz trzech debiutantów i prawdziwy test dla Kagera, który ostatnio poza Prokomem ogrywał wszystkich. Może być nawet niespodzianka, bo wrzucenie w tryby dobrze działającego mechanizmu Turowa dwóch nowych zawodników może w tym meczu akurat nimi zachwiać. Ale... mimo wszystko typuję +9, bo Turów ten mechanizm ma zbyt dobry.

Unia Tarnów - Gipsar Stal Ostrów

Kabaret. Wojciech Majchrzak przechodzi do Gipsaru, ale w tym meczu ma siedzieć (nie grać!) na ławce Unii, żeby ta nie zapłaciła kary. Majchrzaka chciała mieć u siebie także Polonia, ale Andrzej Kowalczyk był szybszy. Jak zwykle. Sam mecz? Nudy... Typ: -25.

Prokom Trefl Sopot - Polpak Świecie

Drugi nasz mecz telewizyjny (niedziela, godz. 15, TV4). Chyba Prokom jest za silny, choć dla niego najważniejszy mecz jest w czwartek (Climamio) i z motywacją może być kiepsko. Polpak ponoć ma jednak kłopoty z kontuzjami, no i nie ma zapowiadanych nowych graczy. Typ: +10.

Kotwica Kołobrzeg - Polonia SPEC Warszawa

Polonii nie udało się uzupełnić składu, ale wyglądała na boisku ostatnio dużo lepiej niż Kotwica. Stawiam, że uda się wreszcie warszawiakom przełamać serię porażek w końcówkach. Nawet mimo tego, że żądny zwycięstwa będzie Wojciech Królik, nowy II trener Kotwicy, kiedyś legenda Polonii, dla którego w tym klubie nie było miejsca... Typ: -10.

Sokołów Znicz Jarosław - AZS Koszalin odwołany

W sumie nie jestem zwolennikiem przekładania meczów z powodu kontuzji kilku zawodników, no - chyba, że chodzi o prawdziwy żołądkowy pomór, jaki co najmniej raz w roku zdarza się w Stali Ostrów (gdzie oni jedzą???). Ale skoro AZS dogadał się w tej sprawie ze Zniczem, niech im będzie. Mecz odbędzie się 10 lutego, podczas turnieju o Puchar Polski, na który oba zespoły nie mają szans. Podobnie jak Polonia i Unia, które mają grać swoją zaległość dokładnie w tym samym terminie.

PS. Przy okazji - choć i bez okazji - polecam blog mojego kolegi koszykarsko-sportowego, który spełnia wciąż swoje marzenia, będąc korespondentem w Waszyngtonie. W jednym z ostatnim wpisów elementy koszykarskie. :)

03:29, adrom72
Link Komentarze (5) »
czwartek, 25 stycznia 2007
5 wygranych Prokomu

Prokom o krok od Top 16 Euroligi! To naprawdę radosna wiadomość, bo przecież w sporcie chodzi o to, żeby piąć się po szczebelkach aż do finału. Tymczasem kibice z Sopotu jakoś szczęśliwi nie są. Mało interesują się stylem gry swoich graczy, wcale nie są podekscytowani awansem do 16 najlepszych zespołów Europy i nie utożsamiają się ze swoim trenerem... (To wszystko polecam uwadze szefów klubu, bo to naprawdę alarmujące sygnały!). Dlaczego tak jest?

Ano dlatego, że brak atmosfery i walki w zespole z Sopotu jest już tak widoczny podczas meczów, że wszystkich dobrze życzących Prokomowi (nie tylko kibiców) zęby bolą. Tak jak pisałem już poprzednio, ktoś mi podpowiedział, że w systemie motywacji finansowej w klubie z Sopotu pokaźne miejsce zajmują premie za awans do Top 16. Jeśli to oznacza, że po najbliższym czwartkowym meczu z Climamio Bolonia gra Prokomu może wyglądać jeszcze gorzej, to ja przepraszam.

Z kamerami TV4 będziemy w niedzielę w Sopocie na meczu z Polpakiem, więc postaram się zobaczyć z bliska jak to wszystko wygląda. Mam nadzieję, że to tylko niefajne plotki.

W przyszły czwartek wystarczy wygrać z Climamio lub można nawet przegrać 13 punktami i Prokom będzie piąty i z pięcioma wygranymi (!!!) awansuje. Jeśli to kogoś w klubie z Sopotu zadowoli, to gratuluję samopoczucia. W obecnej sytuacji głośne postawienie sobie celu co najmniej dwóch wygranych w Top 16, czyli co najmniej nawiązaniu walki o ćwierćfinał, jest dla mnie oczywiste.

14:35, adrom72
Link Komentarze (5) »
środa, 24 stycznia 2007
Balcer

Z Sebastianem Balcerzakiem rozmawiałem tak właściwie raz w życiu, całkiem niedawno po meczu w Tarnowie. Cieszył się, że zagrał w końcu więcej minut, wtedy kontuzjowany był Dawid Witos. Teraz zanosi się na to, że wychowanek i długoletni zawodnik AZS Koszalin nie wróci już na parkiet... Jest z nim bardzo źle...

Nie mam właściwie do tego żadnego komentarza. Zawsze się czuję fatalnie, kiedy coś takiego zdarza się komuś nawet znanemu mi całkiem słabo. Oby Sebastianowi udało się wrócić do zdrowia. Wiadomo, gra w koszykówkę to nie jest cały świat, a 'Balcer' na pewno i poza koszykówką sobie poradzi. Powodzenia!

19:37, adrom72
Link Komentarze (4) »
wtorek, 23 stycznia 2007
Jak się wzmocnić, czyli ballada o Kordianie i innych

Najpierw duże podziękowanie. Jak widać dzisiaj debiutuje nowa grafika na moim blogu, za którą wielce-wielce-wielce dziękuję nieocenionej Mariannie Konarskiej (www.marianna.prv.pl - rzućcie okiem, bo warto), zdolnemu grafikowi and more. Zdjęcie moje (pąs...) wykonała Monika Chodyra. Dziękuję.

Z powodów powyższych technicznych nie było więc wpisów przez jakiś czas, ale już jestem. I wracam do moich baranów, czyli do koszykówki.

Dzisiaj do gry w Polsce (wreszcie!) wraca Kordian Korytek. Kager Gdynia sięgnął po tego zawodnika i po raz drugi, tak jak przy Kadziulisie przed sezonem, trzeba docenić kombinację pieniędzy i zmysłu w wykonaniu klubu z Gdyni. Korytek, Cielebąk, Pettway, Ratajczak - taka czwórka zawodników na pozycje 4-5 to już wygląda całkiem dobrze. A jeśli wziąć pod uwagę, co w Kagerze dzieje się na obwodzie (Kadziulis, Kuebler, coraz lepszy Eldridge), to można się zastanawiać, jak to wpłynie na walkę o półfinał. No i - kto z Wielkiej Dziewiątki (Turów, Prokom, Śląsk, Anwil, Gipsar - tak, panie prezesie Karwacki, pamiętam :) - Polpharma, Czarni, Kager, Polpak - kolejność przypadkowa) wypadnie poza play-off.

Kordian, zwany 'Koro', to oddzielny temat. Zmora dziennikarza piszącego, bo kiedy zapytać - mówi non stop przez dobre 10 minut. Na temat i nie na temat. No i jak tu potem z tego sklecić maksimum kilka zdań do gazety? Kordian pasjonuje się samochodami, kruczkami prawnymi, podatkami, ma piękną żonę i ogólnie żyje pełnią życia i - jak uparcie twierdzi - przy tym nie stosuje alkoholu (nie wiem, nie sprawdzałem, ale wierzę). A przy tym gra nieźle w koszykówkę, choć należy do gatunku zawodników, których się nie docenia. Nie jest mały, nie jest szczupły, nie jest wirtuozem, łapie łatwo faule i na ogół słabo rzuca wolne, ale bardzo proszę - myślę, że w kilku najbliższych kolejkach kilka zespołów z centrami o wzroście 200 cm (w butach) może mieć kłopoty z Kagerem. (To samo zresztą dotyczy Piotra Szybilskiego - to on się będzie śmiał ostatni, jak sądzę).

Ostatnie 1,5 roku Koro spędził w czeskim Prostejovie, wcześniej kilka sezonów był we Francji. I przez ten cały czas upierał się, że do Polski nie wróci. Teraz jest i myślę, że to nie przypadek. Po pierwsze, nasza liga uspokoiła się (zbiegiem okoliczności Koro podpisał kontrakt kilka dni po tym, jak PLK ukarała po raz pierwszy w historii klub - Unię - za zaległości wobec zawodników). Po drugie, uspokoił się też Kordian, który wie, że zostało mu już tylko kilka lat koszykówki i nie może już jak kiedyś wybrzydzać.

Z innych ciekawych wzmocnień: trener Polpharmy Tomasz Jankowski lekko pomarudził, że DBE to liga obcokrajowców i następnego dnia na pozycję najbardziej ciekawego swojego zawodnika zatrudnił kolejnego Amerykanina, Davida Logana. Nie twierdzę, że Polpharma nie potrzebuje wzmocnień. Ale jednak mimo wszystko szkoda mi Iwo Kitzingera, który teraz już chyba nie może liczyć na 30 minut w meczu. A propos - to nie jest ten sam Logan, który grał chwilę w Zniczu Jarosław w tym sezonie. To ten sam, który był przed sezonem na testach w Anwilu. Tak, dokładnie tak samo, jak Jason Crowe, który w Polpharmie pozostaje.

W Turowie Zgorzelec tymczasem na testy przyjechał człowiek, który nazywa się naprawdę Quintarus Antwan Sherrill, więc nie dziwi mnie, że używa imienia Scooter. W sumie ciekawe, co znaczy Quintarus po łacinie, może ktoś wie?

Tak czy owak, ten człowiek na pozycję numer 2, ponoć dobry strzelec, ma - jak twierdzą czynniki oficjalne - wzmocnić siłę uderzeniową Turowa, bo Andres Rodriguez i Vjeko Petrović rzucać nie umieją najlepiej. Ja tam twierdzę, że w Zgorzelcu jest ktoś kto umie rzucać, nazywa się Piotr Pluta, ale widać trener Saso Filipovski twierdzi, że jest za słaby. W każdym razie na młodszego Plutę tekie testy to wyrok. A jak twierdzą czynniki oficjalne, to może nie być jeszcze koniec wzmocnień Turowa.

Polonia warszawska dla odmiany szuka następcy rozwałkowanego w Słupsku Antonio Hudsona. Niestety dla warszawiaków, nie udało się ściągnąć ponoć zdolnego 22-latka z Łotwy Ingusa Bankevicsa, za którego klub Bumerangs (ciekawe, bumerangi grające w kosza?) chciał za dużo $$$. Może znajdzie się więc w warszawskim klubie ktoś z upadającej Unii? Ponawiam moje pytanie retoryczne, czy ktoś wie, czy klub z Tarnowa jeszcze istnieje? Vladimir Colić, niegwiazda przecież, ponoć już jest w drodze na testy w Koszalinie...

Ciężki wypadek samochodowy przeżył Sebastian Balcerzak. Miejmy nadzieję, że wydobrzeje. Ech - ja sporo czasu w tym roku spędzam w samochodzie i to jest naprawdę ryzyko. Strach straszny... AZS-owi w kazdym razie zostało czterech Polaków (Konare, Witos, Seweryn, Bogdan), a to minimum, jakie mieć trzeba podczas meczu. Chyba trener Koniecki będzie musiał coś uzupełnić, ma problem.

Gdzie jeszcze zmiany? Obstawiam, że to nie koniec w Śląsku, coś się będzie działo w Polpaku (czy do wzięcia jest Kevin Hamilton), i nie wytrzymają w Kołobrzegu. Tam sytuacja wygląda słabo, jak widać na zdjęciu z galerii po protekcji:

Coś wisi też w powietrzu w Słupsku, ale ktoś podrzucił mi informację, że tam Igora Griszczuka może zastąpić Aleksander Krutikow. To byłaby bomba, ale czy takiej bomby potrzebują w Słupsku? Dla mnie to byłaby zła decyzja. Ale zapewne to nieprawda... Choć źródło ciekawe i chyba nieźle poinformowane.

Moim zdaniem za to nic się już nie wydarzy w Anwilu, choć niektórzy chcieliby tam widzieć kolejnych nowych zawodników. Nie ma na to kasy, po prostu...

A ja właśnie czekam na to, co stanie się w Ostrowie. Dziś zaległy mecz, Polonia ma tam szansę, do przerwy blisko remisu. Ależ ciekawa ta nasza liga...

Z tematów zbliżonych, choć to koszykówka kobieca - Roman Skrzecz zastąpił Krzysztofa Koziorowicza w Lotosie Gdynia. To, co stało się z klubem z Gdyni po odejściu Małgosi Dydek, niech będzie ostrzeżeniem dla wszystkich działaczy, którzy nie doceniają swoich gwiazd. Z tego co słyszałem, z Małgosią często był tam problem, coś tam w kasie się nie zgadzało, aż w końcu wyjechała na dobre. Teraz Lotos nie wszedł do play-off w Eurolidze, choć było to bardzo trudne - w tych rozgrywkach awansuje 16 na 18 zespołów. No i nie ma Koziorowicza... czy rzeczywiście z powodów zdrowotnych?

Z Romanem Skrzeczem dawno nie rozmawiałem, ale to na pewno zdolny młody trener. Kilkanaście lat temu byłem młodym (nie-wiadomo-czy-zdolnym) sędzią i często prowadziłem mecze AZS AWF Warszawa z udziałem twardziela-rozgrywającego Skrzecza właśnie. Bez wątpienia był to człowiek pełen sportowej złości i nie była to przyjemność mu sędziować. Ciekawe, czy ja dałem mu więcej technicznych niż on nazwał mnie [...] (pod nosem oczywiście). :) Tę pasję do koszykówki na pewno przeniósł na ławkę trenerską i dlatego z ciekawością będę obserwował jego karierę jako trenera Wielkiego Klubu w Kłopotach. Porównianie z „bratem-łatą" Koziorowiczem (a może on nie taka łata...) może być dla dziewcząt gdyńskich szokiem.

Na razie spodobało mi się sformułowanie kolegi z GW, że Skrzecz zastanawiał się nad przejęciem Lotosu 'tylko 24 godziny'. :)

Z kolejnych ciekawostek znad morza: Grzegorz Kubicki znów szokuje. I ma rację!

I jeszcze jeden bonusik (znalezione na Supergigancie). Naprawdę mocne:

Ale mi wpis wyszedł... Prawie jak Stingerowi... Ponoć mistrz blogowania odzyskał już laptopa, więc czymś nas zaraz zaskoczy. A w wolnej chwili rzućcie okiem na nowy wpis na blogu Jeffa Nordgaarda. Ten to umie pisać, zawsze jestem pod wrażeniem...

19:39, adrom72
Link Komentarze (10) »
niedziela, 21 stycznia 2007
Misz-masz poweekendowy

Dzisiaj kilka różnych spraw... Taki misz-masz.

Po Włocławku

A więc jednak Turów! To był ciekawy mecz i mam nadzieję, że wszyscy bawili się przed telewizorami równie dobrze, jak my z Mirosławem Alojzym we Włocławku. Dobra koszykówka, choć nikt mnie nie przekona, że bałkański basket to jest najpiękniejszy sport na świecie. Owszem, skuteczny jest basket nastawiony na twardą i ścisłą obronę, ale to czasami jest ciężkie do oglądania. Od kilku lat waham się, czy wynik sportowy jest wart tego, żeby kibice narzekali, że to nie jest piękna koszykówka. Pewnie jedno z drugim trzeba jakoś łączyć, ale z drugiej strony, jak usłyszałem, że w I lidze zespół Wojciecha Krajewskiego pokonał po dwóch dogrywkach 118:115 zespół Jacka Gembala, to uśmiechnąłem się szeroko.

Więcej w moim (skróconym, trzysekundowym tylko) komentarzu w „GW".

Samonapędzająca się nienawiść

Sędziowanie znów we Włocławku było tematem numer jeden, Wulgarne przyśpiewki (auć!) i ogólne przeświadczenie, że sędziowie to zakały polskiej koszykówki. Po meczu oficjalne czynniki Turowa miały to samo odczucie, oczywiście to one były skrzywdzone. A więc skandal dwustronny. Podobne opinie słyszę w Grudziądzu, gdzie też mowa o tym, że sędziowie to najsłabszy punkt sportu w Polsce. Ech... Znów będę niepopularny, ale na pewno we Włocławku dramatu nie było, podobnie jak tydzień temu w Zgorzelcu. Kilka pomyłek (nawet nie błędów) i od razu publika zaczęła się napędzać. Potem pięć czy więcej dobrych decyzji, a wszyscy wyją. Naprawdę wolałbym, żeby skupienie kibiców poszło w innym kierunku, bo ten jest bezsensowny.

Sprawa Zabłockiego

Szok przeżyłem, patrząc w statystyki meczu Śląsk - Czarni. Tomasz Zabłocki wreszcie zagrał i od razu rzucił 13 punktów. Ja nie rozumiem kompletnie i zupełnie :), jak można tego zawodnika podpisać, a później nie pozwolić mu grać w 15 kolejkach praktycznie w ogóle. Przecież on ma pewne cechy przydatne, a rolą trenera jest maskować wady. Może to początek nowego rozdania na linii Gruszczuk - Zabłocki, ale na razie oceniam tę sytuację jako kiepski kołczing.

Cztery na sześć

Rozliczenie mojego typowania z postu piątkowego:

Polpak - Kotwica - typ +13 - wynik +20 - A więc nieźle! I tyle o tym meczu...

Gipsar - Polpharma - typ -5 - wynik +11 - Zdecydowanie nie doceniłem KevinGa Palaciosa... Czy to może jest jakiś daleki młodszy kuzyn Mike'a Ansleya? W każdym razie Stal znów mnie zadziwia.

Kager - Znicz - typ +18 - wynik +8 - Znicz walczył mocniej niż się spodziewałem, ale też prawie trafiłem.

Anwil - Turów - typ +11 - wynik -1 - No cóż... W Turów też średnio wierzyłem jak widać, ale chyba nie doceniłem faktu, że Chris Thomas (fajny rozgrywający w końcu) jeszcze nie zorientował się o co chodzi. A czy zorientował się już trener Pan Pi?

AZS - Prokom - typ -22 - wynik -22. Uau - sam nie wierzę. 22 ładna liczba.

Śląsk - Czarni - typ +9 - wynik +8. Też blisko, te dwa ostatnie typy uratowały moją reputację. :)

Przy okazji pozdrawiam Panów „yanoo_pl" i „num lock", którzy w komentarzach urządzili sobie ciekawą dyskusję. :)

Ranking subiektywny

I jeszcze na koniec mój subiektywny ranking zespołów DBE po tym weekendzie, mało mający wspólnego z tabelą.

1. Prokom-Trefl Sopot. Mistrzowie grają już w lidze dobrze i niewiele wskazuje na to, że ktoś może ich zatrzymać. Chyba, że znów poczują się zbyt pewnie.

2. Asco-Śląsk Wrocław. Wygrane z Turowem i Czarnymi to wystarczająca rekomendacja.

3. BOT-Turów Zgorzelec. Hmmm, dobra praca trenera to jednak podstawa sukcesów. Brawo Saso Filipovski.

4. Gipsar Stal Ostrów. Nieźle w Zgorzelcu, świetnie z Polpharmą, mają swój styl i wygrywają.

5. Anwil Włocławek. Bałagan w zespole i wciąż nie mam pewności, o co chodzi Pipanowi.

6. Kager Gdynia. Ostatnio kilka trudnych wygranych, ale czas na przekonujące wyniki z lepszymi.

7. Polpak Świecie. Trener Flevarakis robi dobrą robotę w Grudziądzu, ale kogo wyrzuci ze składu?

8. Polpharma Starogard. Za dużo ostatnio porażek ze średniakami.

9. Energa-Czarni Słupsk. Nic wielkiego w tym sezonie na razie nie zrobili, niestety. Z drużynami pierwszej dziewiątki mają bilans 3-7.

10. AZS Koszalin. Seria zakończona, ale AZS i tak najlepszy z zespołów dolnej grupy.

11. Sokołów Znicz Jarosław. Ciągle ponad trzema zespołami, to nagroda za walkę w prawie każdym meczu.

12. Polonia SPEC Warszawa. Dwa mecze zaległe i problem z zastępstwem dla Hudsona, ale po wzmocnieniach szykuje się lepszy zespół niż jesienią.

13. Kotwica Kołobrzeg. Na razie tu nic nie działa, pół roku chyba zostało zmarnowane, bo teraz zawodnicy „Karolopodobni" starają się być „Chudeuszowcami". To się nie uda.

14. Unia Tarnów. Czy ten zespół w ogóle istnieje jeszcze?

Zapraszam do komentarzy!

23:50, adrom72
Link Komentarze (10) »
piątek, 19 stycznia 2007
Przed kolejką 15.

Zgodnie z obietnicą, krótko o meczach Dominet Basket Ligi, które przed nami. I typki, które - co zastrzegam - są tylko zabawą. Absolutnie nie oznaczają, że kibicuje któremuś z zespołów, po prostu tak uważam, że będzie. :)

Sobota

Polpak Świecie - Kotwica Kołobrzeg

Nasz mecz telewizyjny (17.15 w Polsacie Sport). Hmmm, podoba mi się to co gra Polpak w obronie, a Kotwica dotąd nie imponowała w defensywie, więc może najgorszy (poza Unią) atak ligi powalczy. Cenię trenera Flevarakisa, a czy jerzy Chudeusz dokona z obecnym składem cudów na wydmach, nie jestem pewien. Jest nowy gracz - Gardner - w Kotwicy, taki niby-silny skrzydłowy Euro-Amerykański (będę poprawny politycznie), któy zapowiada się raczej na strzał niecelny. Boston University to  cienka uczelnia o czym chyba nie wszyscy wiedzą. Typ: +13, czyli 13 punktów dla Polpaku.

Gipsar Stal Ostrów - Polpharma Starogard

Tu mam duży kłopot, moim zdaniem to równe zespoły. Podoba mi się, jak zbudował zespół Tomasz Jankowski, lubię patrzeć na to, co grają Kitzinger czy Okafor. Z drugiej strony Gipsar (pozdrowienia dla prezesa Karwackiego) ma lepszych zawodników. Pod koszem jednak chyba lepsza Polpharma, dlatego tutaj widzę niespodziankę. Typ: -5, czyli 5 punktów przewagi dla gości.

Kager Gdynia - Sokołów Znicz Jarosław

Kager się poprawia, a Znicz ciągle mnie zadziwia, ale nie widzę tu dla niego szans. Typ: +18.

Niedziela

Anwil Włocławek - BOT Turów Zgorzelec

Ciekaw jestem tego nowego rozgrywającego Anwilu. Pan Pi szukał specyficznego stylu gry playmakera i zobaczymy czy to się udało. Siła ataku Anwilu będzie rosła wraz ze zgraniem zespołu, Turów dobrze broni, ale chyba to za mało w tym meczu. Byłbym zaskoczony, gdyby powrót prezesa Arkadiusza Krygiera do Włocławka był udany. Typ: +11.

AZS Koszalin - Prokom Trefl Sopot

Choć jestem nadal zdruzgotany po wizycie w Sopocie, tutaj nie mam wątpliwości. Typ: -22.

Asco Śląsk Wrocław - Energa Czarni Słupsk

W ostatnim podcaście plk.pl oficjalnie odwołałem swój finałowy typ dla Czarnych. Więc muszę być konsekwentny. Śląsk powinien dość łatwo wygrać. Czarnym potrzebna jest zmiana. Jaka? Może wystarczy mentalna? Typ: +9.

Wtorek

Gipsar Stal Ostrów - Polonia SPEC Warszawa

W Polonii ma być już na ten mecz nowy zawodnik, zamiast kontuzjowanego Hudsona. Myślę, że to pomoże. Ale Gipsar (pamiętam, prezesie!) :), choć zazwyczaj jest nieźle rozpracowany przez trenera Wojciecha Kamińskiego, ma za dużo atutów. Ależ to będzie mecz, może trzeba pojechać? :) Typ: +5.

No to zapraszam do komentowania...

Tak przy okazji - może to jest dobra okazja - prowadzę od sześciu lat Ligę Gazetowych Typerów, czyli zabawę dla zaprzyjaźnionych dziennikarzy, typujemy (na powyższej zasadzie) mecze i co tydzień podliczam klasyfikację. 3 punkty za dokładne trafienie, dwa za trafienie w okolicy 3 punktów, 1 punkt za wskazanie zwycięzcy.

Prowadzi obecnie plk.pl (czyli red. Shelken) 109 pkt. i dalej: SE 102, Rz 100, GW 92, Sport 92, PAP 88, ŻW 83, PS 82, Fakt 80 i Polsat 51 (red. Muras coś przestał typować ostatnio). Ja jako GW oczywiście - słaaaabo... Ale za często chyba wietrzę sensacje... :)

17:37, adrom72
Link Komentarze (20) »
No i druga połowa zaprzeczyła

Sort of - jak mawiają Amerykanie.

Ten wpis powstaje w drodze powrotnej z meczu Prokom - RheinEnergie, wygranym przez sopocian nawet kilkunastoma punktami. Miała być wichura, ale na razie jest tak sobie, przynajmniej tutaj. A już mijamy Dobre Miasto, może to dobry omen?

Tak przy okazji - ten wyjazd był wielowątkowy. Popatrzeć z bliska na Marcina Gortata - zawsze warto. Porozmawiać z nim - bezcenne! Facet ma coś do powiedzenia, choć czasami może nawet za dużo. Jest Kimś, i to się liczy. Nagraliśmy z nim obszerny materiał dla Polsatu Sport (pozdrowienia dla ekipy operatorów Volkswagena, która zadbała o dojazd i profesjonalizm), który mam nadzieję niedługo ukaże się na antenie. Może nawet przed planowaną premierą magazynu koszykarskiego, który od początku lutego ma się ukazywać w telewizorze co wtorek. I to w wymiarze około 40 minut! :)

Z rozmowy z Marcinem wykonam też chyba coś ciekawego do „Gazety Wyborczej". Może się zmieści, choć Wit Ż. szaleje po łamach i to raczej się do jutra nie zmieni. A propos - ciekawe ile procent czytelników tego bloga wie tak naprawdę, co to jest 'łam'. :)

Wracając do meczu w Gdańsku - kibice Prokomu są zawiedzeni. Ja dodam, że chyba mnie też trochę zawiedli. Dawno nie byłem na meczu Euroligi w Olivii, obserwowałem te rozgrywki w telewizji. Ale myślałem, że 4 tysiące ludzie w tej pięknej hali robi dość poważny hałas (pozdrowienia dla Masseya). A tu dość teatralnie jest, mimo wysiłków wodzirejów. W tej sytuacji, choć i tak mam niesłuszną łatkę wrocławo(śląsko)fila, to po prostu nie skłamię, jeśli napiszę, że we Wrocławiu to jednak coś innego zupełnie było. I znów jest, choć tylko w lidze.

Wracając do kibiców i ich zawodu. Niektórzy mówią, a niektórzy nawet piszą, że nawet zwycięstwa ich nie cieszą, bo Prokom gra w kiepskim stylu. Napotkani tu i ówdzie przypadkowi :) zawodnicy wyrażają się o tym, co się dzieje w zespole, równie źle. To już może niepokoić. Tak jak pogłoska (?), że kluczowym punktem programu w tym sezonie dla kilku zawodników są bardzo wysokie bonusy za awans do Top 16 Euroligi. Z wypowiedzi trenera Kijewskiego też wynika, że to go właściwie zadowoli. Czyli co? Za dwa tygodnie zwijamy flagi, bo Grunwald zaliczony i na Malbork nie ma co ruszać?

Ech, nie da się ukryć, że mnie to drażni. Chcę widzieć Prokom ogromny. Obawiam się, że moje chęci daleko wykraczają poza wyobraźnię niektórych ludzi, decydujących o tym, jaki ten Prokom będzie. Obym się mylił.

Co ciekawe, na ładnym blogu znalezionym w sieci - jest jeszcze ciekawiej niż w mojej opinii. :)

 

I jeszcze na koniec kilka krótkich myśli na tematy koszykarskie, skoro wiatr ciągle pozwala nam w miarę nieźle poruszać się w stronę Warszawy. Trener Andrzej Kowalczyk udzielił potężnego wywiadu, w którym najciekawszy jest fragment o budowaniu zespołu na dwa-trzy lata. Hmm... Czy Michael Ansley otrzyma też propozycję kontraktu na kolejne dwa lata? W sumie ma tylko 40 lat... Jego koledzy z zespołu Erdmann, Szawarski, Krzykała, Żurawski też mają ponad 30. Perspektywy szerokie to ja widzę w tym zespole tylko przed Tonym „Gdzie jest dyskoteka" Akinsem i Kevinem „Gdzie jest McDonald's" Palaciosem. Ale to perspektywa mocno zamazana.

A poza tym Kowalczyk i spokojne budowanie na lata? To tak samo realne jak koniec aresztowań w polskiej piłce nożnej. :)

Inna niespodzianka z przymrużeniem oka - Mujo Tuljković ma problem z powrotem do Polski. No to naprawdę zaskoczenie. :)

PS. Dziękuję za komentarze-rady w sprawie plików wideo. Kiedy wrócę na stałe łącze, przetestuję wszystko.

PS2. Zapraszam na nasze transmisje w Polsacie Sport i TV4. Bo któż to wie, czy jutro zdążę coś napisać. W końcu wiatr... W sobotę wyjątkowo o 17.15 Polpak Świecie - Kotwica Kołobrzeg, czyli mecz, który warto obejrzeć ze względu na niebywale atrakcyjny zestaw w Polpaku. Defensywa totalna! A w niedzielę to chyba nie namawiam nawet - o 15 Anwil Włocławek - BOT Turów Zgorzelec! Będzie się działo.

PS3. Już wiem, co jutro (czyli w piątek) - na pewno subiektywna zapowiedź kolejki. Zapraszam!

02:34, adrom72
Link Komentarze (5) »
czwartek, 18 stycznia 2007
Wit Ż.

Wiadomość dnia, nie tylko sportowa - sędzia piłkarski i showman Canal+ w jednej osobie, Wit Ż., siedzi. Za piłkarskie przekręty. Uau.

Małe wspomnienie. Kiedyś jako małolat byłem w Toruniu na meczu piłkarskim Elany (był taki klub, całkiem nieźle się mu dopingowało), który sędziował właśnie rzeczony Wit Ż. W pewnym momencie jeden z nielicznych wówczas kibiców Elany krzyknął na cały głos: „Łysyyyyyyyy!!! Spalony był!!! Gwiżdż!!". Na co rzeczony Wit odkrzyknął natychmiast: „Może i łysy, ale nie ślepy!".

I do końca meczu miał już publikę „kupioną".

Ale widać, że być może uczestniczył też w innych kupnach. Ech, niestety, żarciki to nie wszystko. Oczywiście, procesy przed nami, ale przykre, że w zasadzie nie ma już dzisiaj w naszym piłkarskim świecie świętych i uczciwych. Szefem sędziów jest facet, który był liniowym u sędziego W., który przyznał się do pobierania kasy od klubów za ustawianie meczów (zwracam uwagę: niekoniecznie te mecze ustawiał, po prostu brał). Na co jego liniowy mówi dzisiaj: „Nic nie zauważyłem!". No i on ma teraz wybierać tych najuczciwszych? Przecież się na tym nie zna, co sam potwierdził...

Upadek autorytetów piłkarskich zbiega się z poważnymi oznakami upadku klubu z Tarnowa, który przysłał zwolnienia lekarskie, żeby nie grać jutro w Tarnowie. Lekarzom trudno zaprzeczać, ale mam sygnały, że w Unii potrzebny jest niekoniecznie doktor. Prezes PLK Janusz Wierzbowski mówi o tym, że być może po raz pierwszy wprowadzi zakaz transferów do klubu (właśnie w przypadku Unii), bo zaległości wobec byłych i obecnych graczy tego klubu wcale nie maleją. Oby tak się stało, bo Unia - niestety! NIESTETY! - nie zasługuje obecnie na grę w ekstralidze.

Te słowa piszę w przerwie meczu Euroligi Prokom - RheinEnergie Kolonia, z udziałem Marcina Gortata. Trzeba go (Marcina) zobaczyć na własne oczy, żeby wiedzieć, że to talent wielkiej skali. Do przerwy - także dzięki świetnej grze Marcina w obronie - Prokom przegrywa 40:33. A jego obecność na parkiecie (i nieobecność na nim Mysłowieckiego, Łapety, Podgalskiego czy innych młodych talentów gdzieś tam znajdujących się w tle sopockiego klubu) pokazuje dobitnie różnicę między budowaniem zespołu przez kluby pełną gębą a Prokomem. W taktyce budowania zespołu Eugeniusza Kijewskiego dla młodzieży nie ma miejsca. A szkoda.

Ale może druga połowa zaprzeczy moim słowom. Oby.

20:49, adrom72
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 stycznia 2007
Co ma rozgrzewka do kontuzji i magia trzech kroków

Kolega P-R odezwał się do mnie w sprawie kontuzji Brandona Spanna. Treść: 

"Spann sie popsul przed tygodniem z Anwilem tylko dlatego, ze sie zderzyl z Otaseviciem. Nie mialo to nic wspolnego z rozgrzewka W hali bylem godzine przed rozpoczeciem, wiec widzialem cala rozgrzewke AZS i akurat Spann wyszedl do niej pierwszy, zszedl ostatni i nogi rozgrzewal wyjatkowo mocno jakies pol metra ode mnie ;) A uraz to efekt straty - na poczatku wdal sie w koziol, Otas mu zabral pilke i popedzili obaj do niej przy czym Spann miesniem nogi zderzyl sie z kolanem Otasa. I juz sie skrzywil, na chwile zatrzymal. Potem znow pobiegl i dopiero padl, ze trzeba go bylo znosic. Wiec absolutnie nie problem rozgrzania, a zwyczajnego zderzenia i ciosu w napiety miesien. Tyle. "

To oczywiscie w ramach polemiki ze Stingerem, który twierdził, że Spann odniósł kontuzję z powodu nieprofesjonalizmu i słabej rozgrzewki...

Z innych spraw: nowy zawodnik w Anwilu - nie powala, ale zobaczymy co potrafi. Ponoć zmiany też w Ostrowie, czekamy na nowego zawodnika w Polonii. No i jutro Marcin Gortat w Sopocie! Warto rzucić okiem, może uda się pojechać.

No i jeszcze w sprawie wczorajszego wpisu z analizą sędziowską.

1. Akins robi dwutakt z miejsca. W momencie łapania piłki w obie ręce stoi na podłodze i potem robi dwa kroki. To jest błąd.

2. Czy ktoś poradzi mi profesjonalnie jak pliki .vob z nagrywarki DVD zmienić tak, żeby w zdecydowanie lepszej jakości pokazały się na youtube? Dajcie znać! Help!

14:15, adrom72
Link Komentarze (5) »