RSS
czwartek, 08 października 2009
Typ ekspress

Dzisiaj już za moment mecz, więc lekkie i niezobowiązujące typki.

Trefl Sopot - Energa Czarni Słupsk +9. Inauguracja, pompa, nowy klub, nowe nadzieje. Los musi być sprawiedliwy. A jest też kilka innych powodów oczywiście. Myślę, że Czarni zagrają o niebo lepiej niż przed sezonem, ale tym razem to nie wystarczy.

Znicz Jarosław - Asseco Prokom Gdynia -13. Jeśli się nie mylę, to ten mecz jest jednak w Jarosławiu. Rok temu podobne spotkanie zakończyło sie ciekawie. Tym razem może być podobnie, ale... jakoś wierzę w gdynian. Wycieczka na południe Polski, wraz z powrotem przez Stalową Wolę (wtorek) jest znacznie lepiej zaplanowana.

Stal Stalowa Wola - PGE Turów Zgorzelec -21. Faworyt musi być jeden.

Polonia 2011 Warszawa - Anwil Włocławek +10. Jedna sensacja musi być! Anwil ma o wiele lepszy skład, ale ciągle jeszcze buduje. W Polonii zostało zbudowane dwa lata temu.

PBG Basket Poznań - Kotwica Kołobrzeg +15. Jedna z ciekawych konfrontacji w środku tabeli, która może ustawić sytuację na jakiś czas. Poznań wygląda mocniej na ten moment.

Sportino Inowrocław - Polpharma Starogard +7. Jak wyżej, plus smaczna konfrontacja Mariusza Karola z ostatnim klubem. Ciekawe, jak starogardzianie zatrzymają Teda Scotta.

AZS Koszalin - Polonia Azbud Warszawa +15. Polonia się ciągle wzmacnia, ale AZS gra solidnie i ma system na miejscu. Jeśli obejdzie się bez kontuzji, będzie dobrze dla koszalinian.

Czekam na konkurencyjne typy!

 

 

15:33, adrom72
Link Komentarze (6) »
środa, 07 października 2009
Przed sezonem PLK 2009/2010

Na początek, inwokacja. Obecnie jestem praktycznie bez pracy, szukam zajęcia, chciałbym pracować gdzieś wokół koszykówki, najchętniej w jakimś klubie. Być może to się nie uda, trudno, takie jest życie, może znajdę pracę poza koszykówką.

W tak zwanym przysłowiowym :) międzyczasie zostałem zaproszony do współpracy przez agencję Court Side, czyli pracuję jako koszykarski agent. Tak, reprezentuję w Polsce interesy zawodników, obecnie dokładnie jednego, testowanego w Stali Stalowa Wola Demetriusa Nelsona. Owszem, moim celem jest, aby większa liczba zawodników Court Side znalazła zatrudnienie w Polsce. W tym celu proponuję ich usługi klubom, ale oczywiście nie mam zamiaru tego robić na blogu. Nigdy tego jednak nie mam zamiaru ukrywać i jak zawsze staram się działać z otwartą przyłbicą, także na wszelkich forach, i nie chować się za pseudonimami.

Mimo mojej działalności agenturalnej pisanie na tym blogu (i gdziekolwiek indziej) zawiera moje myśli na różne tematy, bez związku z działalnością agencyjną. Jeśli komuś się to nie podoba, proszę uniżenie, niech nie czyta dalej, niech nie komentuje itp. Lubię pisać i jako agent też mam ochotę sobie popisać. Jeśli ktoś chce czytać, się ucieszę. Jeśli nie, trudno - nadal będę pisał.

Za to nadal - i to może nawet w większym stopniu po ostatnim roku doświadczeń - nie lubię krytykować. Chętnie wyrażę swoje zdanie, chętnie rzucę moim okiem na fakty, ale na pewno nie będę się czepiał. Wolę koszykówkę promować i patrzeć na nią przez różowe okulary.

I dlatego w tym momencie proponuję przegląd pozytywów w klubach rozpoczynającej grę w czwartek Polskiej Ligi Koszykówki, według kolejności z poprzedniego sezonu.

Asseco Prokom Gdynia

Wybuchowa premiera sezonu (niestety, nie byłem, zabrakło biletów...) i bardzo pozytywna decyzja budowania składu wokół tych samych ludzi. To może działać tylko na korzyść, zwłaszcza jeśli klub akurat został przeniesiony do innego miasta. Wzmocnienia - bardzo fajne: Sow i Jagla - ich da się oglądać z przyjemnością.

PGE Turów Zgorzelec

Od czego zacząć? Trener Sasa Obradović - jeśli sprowadzać trenerów z zagranicy, to właśnie takich szkoleniowców! Adam Wójcik - idealne miejsce dla niego. Paweł Leończyk - przyjemnością było z nim pracować w poprzednim sezonie. Willie Deane - wysoka półka, dobry profil na gwiazdę polskiej ligi. Justin Gray - same pozytywy. Michael Wright - wielki powrót MVP. Konrad Wysocki - powrót do Polski, to też fajna sprawa (ojciec był kiedyś ważnym zawodnikiem Resovii w złotych czasach). Robert Witka i Krzysztof Roszyk - dobrze, że zostali. Czy to wystarczy do pokonania APG (a to na pewno jest cel)? Zobaczymy!

Anwil Włocławek

Igor Griszczuk dostał wreszcie w pełni (miejmy nadzieję) wolną rękę w budowaniu zespołu i to samo w sobie jest pozytywem. Dobrze, że wrócił Alex Dunn, to dobre miejsce dla niego i vice versa. Krzysztof Szubarga ma też szansę pokazać wszystkim niedowiarkom, a ciągle jest ich zbyt wielu, że potrafi poprowadzić zespół z czołówki do sukcesów. Ciekawi mnie bardzo sezon Nikoli Jovanovicia i Mujo Tuljkovicia. Będzie ciekawie.

Energa Czarni Słupsk

Trudno pisać o klubie, w którym niedawno jeszcze pracowałem. Wyniki sparingów były słabe, ale na pewno nie mam takiego zdania o ECS, jak Gasper Okorn w tym wywiadze. Ciekawy będzie efekt dodania w ostatniej chwili dwóch Amerykanów do dwóch już będących na miejscu. Świetnie, że Chris Daniels został w Polsce. Wyniki pokażą wszystko, ale wymarzone w Słupsku miejsce nie jest odległe.

Kotwica Kołobrzeg

Świetne wyniki sparingów! Trener Paweł Blechacz ma koncepcję na ten zespół i jest to moim zdaniem dobra koncepcja. Fajnie będzie popatrzeć, jak rozwijają się Piotr Stelmach, Bartosz Diduszko, Harris Danesi, Dawid Bręk czy Szymon Rduch. Czy to wystarczy do miejsca w ósemce, albo chociaż w dziesiątce? Zobaczymy!

Polpharma Starogard

Wielki eksperyment. W sumie, dlaczego nie... Milija Bogicević już mając 27 lat prowadził w naszej ekstraklasie zespół jako główny trener, więc po latach asystentury miał prawo do kolejnej szansy. Koncepcja budowy skłądu wcześnie i nieszablonowo jest trudna do oceny, zanim przyjdą wyniki. No i Damian Kulig razem z Jackiem Jareckim w jednym zespole. Dwaj zawodnicy z roczników 1987-88, którzy moim zdaniem swego czasu mieli największe szanse na karierę. Ciekawie...

AZS Koszalin

Nowa metodologia trenerska (coacha Rade Mijanovicia), w Koszalinie nieznana, może mieć wszelaki wpływ na wyniki AZS. Jest w składzie kilku bardzo fajnych polskich zawodników (Greg Surmacz, Tomasz Stępień, Łukasz Wiśniewski) oraz zawsze miły do śledzenia Michael Kuebler oraz weterani Vladimir Tica i George Reese, którzy nie zawiodą. Znakiem zapytania jest Gediminas Navickas, od niego może wszystko zależeć. Da radę?

Polonia Azbud Warszawa

Nie było połączenia, więc jest kontynuacja. Znów nie ma zdrowia Kamil Łączyński, to bardzo źle... Nadal czynny jest Michael Ansley, to bardzo dobrze. Trochę mało w składzie typowych 'Kamyczków', czyli wynalezionych znikąd młodych Amerykanów. Ale może to się jeszcze zmieni...

[Przy okazji, nie na temat, chciałem osoby zaangażowane prosić o niestosowanie - w publikacjach poza własną stroną internetową - zabiegu polegającego na pisaniu nazwy firmy sponsora WIELKIMI LITERAMI. Według moich informacji to jest firma Azbud. Kiedyś próbowała to samo robić firma Asco. Razi to po oczach. Jeśli ten stan się utrzyma, w ramach solidarności będę używał nazwy Asseco PROKOM Gdynia oraz ENERGA Czarni Słupsk].

Sportino Inowrocław

Rafał Bigus, Sani Ibrahim i na dokładkę Artur Robak - to może być największy zespół ligi i to wcale nie jest ironia, tylko atut. Czekam na eksplozję Macieja Raczyńskiego, który jest w najlepszym momencie, żeby eksplodować. Wiele zależy od tego, jak zagrają rozgrywający Anthony Anderson i rzucający Ted Scott. Ten ostatni to kolejny zawodnik z dywizji II NCAA, który może w Polsce zrobić sporą karierę. Nie jest to chyba David Logan, ale... w sumie czemu nie?

PBG Basket Poznań

Zupełnie inne podejście do zespołu niż w zeszłym roku i kto wie, czy skutek nie będzie dużo lepszy. Adam Waczyński ma już 20 lat i świetną szansę, żeby zrobić wiele. Andrija Cirić zrobi także wiele dobrego. Będzie ciekawiej.

Znicz Jarosław

Fajnie, że trener Dariusz Szczubiał nadal pracuje w ekstraklasie. Jego styl zawsze był dla mnie interesujący. Znów ma swojego typowego małego wymiatacza, po Johnie Thomasie, Jerrym Johnsonie, D.J. Thompsonie i Quintonie Dayu nastąpił Keddric Mays. Bardzo ciekawe - facet dwa ostatnie lata spędził na totalnym wygnaniu koszykarskim, ale prezentuje się całkiem całkiem. Pozostali Amerykanie też nie grzeszą, John Williamson jest zresztą bratem-bliźniakiem Erika Taylora, również dobrego znajomego trenera Szczubiała. Serie strzałów Tomasza Zabłockiego na pewno w Jarosławiu przyjmą równie entuzjastycznie jak serie Marka Miszczuka. Ja tam kibicuję jeszcze Andrzejowi Misiewiczowi. Oby kłopoty ze zdrowiem nie zrujnowały zasłużonego powrotu do ekstraligi.

Polonia 2011 Warszawa

Co tu mówić - wielce udany eksperyment wkracza w kolejną fazę. Jeśli będą wygrywać także w ekstralidze polskim składem z rocznikami 1985 i młodszymi (Piotr Jagoda zaniża, a Leszek Karwowski i Przemysław Lewandowski są fajnymi rodzynkami w tym cieście), to Walterowi Jeklinowi, Mladenowi Starceviciowi i Jarosławowi Popiołkowi (i całej reszcie) uda się udowodnić, że w Polsce jest mnóstwo talentów i wystarczy tylko po prostu dobrze pracować. Brawo! Nazwiska na ten sezon: Tomasz Śnieg, Piotr Pamuła, Dardan Berisha, Jarosław Mokros, Krzysztof Sulima i Marcin Kolowca (na pewno jednak nie Kołowca?). :) A każde następne przyjmę również z wielką radością. Sam zresztą nie wiem, może o kimś zapomniałem? Tylu ich tam ciekawych jest...

Stal Stalowa Wola

Michał Wołoszyn już od dawna powinien grać w ekstralidze. Jeśli się nie nadaje, to lepiej, żebyśmy o tym wszyscy wiedzieli już teraz. Ale nie sądzę. Znakomicie, że Stalowa Wola wróciła. Teraz etap drugi - pozostać.

Trefl Sopot

Wielki fajny eksperyment, dla jakich istnieje sport. Jako kibic mogę tylko przyklasnąć. Kazimierz Wierzbicki ma znów prawdziwie swój klub, a Tomasz Kwiatkowski okazję do pokazania, co może zrobić (jako) dyrektor sportowy. Z wielkim entuzjazmem będę kibicować Pawłowi Malesie, który nadal jest na dobrej drodze, żeby odnaleźć właściwe sobie miejsce w polskiej koszykówce. Cała reszta też jest okej, a Saulius Kuzminskas nawet bardziej niż okej. To się będzie oglądać.

Jeśli miałbym się pokusić o jakąś hierarchię, to wyglądałoby to chyba tak:

1. Asseco Prokom Gdynia

2. PGE Turów Zgorzelec

3. Anwil Włocławek

4. Trefl Sopot

5. AZS Koszalin

6. PGE Basket Poznań

7. Energa Czarni Słupsk

8. Polpharma Starogard

9. Sportino Inowrocław

10. Polonia 2011 Warszawa

11. Polonia Azbud Warszawa

12. Kotwica Kołobrzeg

13. Znicz Jarosław

14. Stal Stalowa Wola

Tak, wiem, że wyniki sparingów wskazują w wielu wypadkach na inną kolejność, ale ja nie wyniki sparingów oceniam w tym momencie swoim mniemaniem. Nie jest to też kolejność, której można się spodziewać na koniec sezonu, ale jakaś tam ocena tego, co zostało dotąd zrobione i jak zespół dotąd wyglądał. Bardzo subiektywna, oparta na tym, co fragmentarycznie widziałem, a także rozmowach z ludźmi. Przykładem sztandarowym jest Kotwica Kołobrzeg, która w sparingach wyglądała znakomicie (brawo dla niej), ale wydaje mi się, że to na ligę nie wystarczy. Odwrotnie z klubem ze Słupska, który z wahaniem umieściłem na końcu 'grupy środka' (Sopot, Koszalin, Poznań, Słupsk), ale wydaje mi się, że nadal jest mocniejszy (mimo wyników) od Polpharmy, Sportino czy warszawiaków, a może i być jeszcze lepszy.

Jakie są Wasze opinie? Jest jakieś zapotrzebowanie na subiektywne typki na pierwszą kolejkę?

Zapraszam też zawsze na PolskiKosz.pl, w nadchodzącym sezonie na pewno będzie tam ciekawiej niż dotąd (choć i tak ciekawie było).

21:45, adrom72
Link Komentarze (17) »
poniedziałek, 07 września 2009
Jeszcze przed

No nie mogę się powstrzymać, żeby jednak nie potypować... Taki fajny turniej - mam na nim sporo do roboty - ale korci jednak, żeby się zmierzyć z rzeczywistością przed.

Jako Media Manager EuroBasketu 2009 w Polsce od dzisiaj rana dbam o to, żeby dziennikarzom pracowało się dobrze. Będę służbistą. Nie mam sympatii. Ale skoro jeszcze mogę, to spróbuję przewidzieć co może się zdarzyć.

Grupa A (Poznań)

Bardzo wyrównana stawka. Wbrew pozorom Macedonia nie będzie tu słabeuszem. Może jednak nie wyjść z grupy, bo Izrael przyzwyczaił nas do tego, że zawsze w końcu coś gdzieś uszczknie. Ale jednak...

1. Chorwacja, 2. Grecja, 3. Macedonia, 4. Izrael

Grupa B (Gdańsk)

Strasznie osłabiona. Typ modny to byłaby Łotwa. Ale jakoś nie mam do niej przekonania. Francuzi z kolei sporo grali w ostatnich tygodniach, czy to ich jednak nie osłabi? Tu się wiele może wydarzyć i wcale się nie zdziwię, jeśli decydować będą ostatnie minuty ostatniego meczu. Mimo wszystko Rosja (bardzo osłabiona) jakoś mi się tu widzi...

1. Francja, 2. Rosja, 3. Łotwa, 4. Niemcy

Grupa C (Warszawa)

Lubię wietrzyć niespodzianki, a więc zwietrzę tutaj. Hiszpania jest zbyt wielkim faworytem, żeby czegoś na początku nie przegrać... Słowenia jakoś mi się nie widzi. Przewiduję ich maksymalną mękę z Wielką Brytanią...

1. Serbia, 2. Hiszpania, 3. Słowenia, 4. Wielka Brytania

Grupa D (Wrocław)

Niewiele o tym. Szansa jest ogromna. Wszystko jest tak, jak być powinno. Myślę, że będzie dobrze, a nawet bardzo dobrze. Nawet jak przegramy z Bułgarią. Wierzę w naszych!

1. Polska, 2. Turcja, 3. Litwa, 4. Bułgaria

----

Grupa E (Bydgoszcz)

Słabsza połówka - ale nie powinno zabraknąć ciekawych meczów. Stawiam na jednego fuksa.

1. Chorwacja, 2. Francja, 3. Grecja, 4. Macedonia, 5. Rosja, 6. Łotwa

Grupa F (Łódź)

Mecz ze Słowenią będzie najważniejszy. Hiszpanie odbiją sobie na wszystkich tutaj, a Serbia gdzieś zgubi punkty. Ale nie na tyle, żeby spaść z pierwszego miejsca.

1. Serbia, 2. Hiszpania, 3. Polska, 4. Słowenia, 5. Turcja, 6. Litwa

----

Faza finałowa (Katowice)

Tutaj to już kompletny sajgon. Najważniejszy dla nas mecz - jeśli wpadniemy na Francję - może być przeciekawy. Francuzi do tego momentu mieliby w nogach: 1. przygotowania mniej więcej od początku lipca (2,5 miesiąca) oraz 2. aż 12 meczów o punkty w ciągu 43 dni. Nie wiem, kto to może wytrzymać. Więc wszystko może się zdarzyć. Ale jednak aż tak bardzo optymistą nie będę...

Ćwierćfinały: CHORWACJA - Słowenia, FRANCJA - Polska, HISZPANIA - Grecja, SERBIA - Macedonia

Półfinały: CHORWACJA - Hiszpania, SERBIA - Francja

Finał: CHORWACJA - Serbia.

Dalsze miejsca: 3. Hiszpania, 4. Francja, 5. Słowenia, 6. Polska, 7. Grecja, 8. Macedonia.

No i tak dość nieoczekiwanie mi wyszło, bo finał typowałem ogólnie Chorwacja - Hiszpania, ale przy założeniu wpadki Hiszpanii z Serbią nie dało się inaczej. Tak czy owak Chorwaci są moim faworytem. Serbia czarnym koniem do medalu. A Polska - stać nas na półfinał, ale szóste miejsce byłoby genialne!

No to już za chwilę dowiemy się, co będzie. Jakie Wasze typki?

 

 

 

01:35, adrom72
Link Komentarze (16) »
czwartek, 03 września 2009
Taki drobny wpis

Dużo pracy przed EuroBasketem 2009 - a to już w poniedziałek! Coś chciałbym jeszcze przed rozpoczęciem napisać, ale to nie dzisiaj. Dzisiaj - na bieżąco - mała reakcja.

Znajomy ze Słupska Paweł Łakomski zrobił wywiad, w którym pada parę zdań na mój temat. Żeby uprościć sprawę i uniknąć niepotrzebnych wątpliwości, wyjaśnię może sytuację w poniższych zdaniach:

-

Cały poprzedni sezon spędziłem w słupskim klubie, działając wyłącznie pod dyktando i wyłącznie na podstawie poleceń Prezesa. Kompletnie nic nie działo się w tym czasie z mojej inicjatywy. Pomysły nawiązania rozmów z zawodnikami, którzy podpisali w tym czasie kontrakty, nigdy nie należały do mnie. Co więcej, nie miałem zielonego pojęcia kim oni są i co prezentują. Na szczęście byli w klubowej bazie danych, która nie raz uratowała mi życie podczas tego trudnego sezonu. Wszystkie kontakty, numery telefonów i adresy mailowe, z których w tym czasie korzystałem, zostały mi również dostarczone przez osoby z klubu. Znalazło się na szczęście dla mnie trochę pracy w tym czasie, w końcu każda para rąk w klubie na wagę złota. Jestem także zadowolony, że przed i po każdej rozmowie służbowej z ludźmi spoza klubu mogłem liczyć na pomoc i konsultację. Nawet gdybym bardzo się starał, trudno byłoby mi znaleźć jakieś luki w idealnym obrazie słupskiego klubu, zarządzanego w perfekcyjny sposób.

Na szczęście kolejny mój kontrakt w Słupsku nie doszedł do skutku, bo już w poprzednim sezonie zabrałem sporo pieniędzy z kasy klubu, a te środki mogły przecież pójść na zawodników. Teraz na szczęście tego problemu nie ma i nie da się ukryć - czuję ulgę.

Mam nadzieję, że to wyjaśnienie w jakiś sposób umniejszy moje winy wobec słupskich kibiców oraz klubu jako takiego. Chciałbym, żeby szkody, które poczyniłem, a także wynik sportowy i kompletnie nieudany sezon, w którym - jak przyznaję - bardzo biernie uczestniczyłem, zostały mi kiedyś wybaczone.

Pozdrawiam Piekło!

 

 

23:19, adrom72
Link Komentarze (15) »
poniedziałek, 22 czerwca 2009
Ostatnie słowo w sprawie Słupska

Dzisiaj w 'Głosie Pomorza', gazecie ukazującej się w Słupsku, ukazał się wywiad z moją skromną osobą, który wykonał Rafał Szymański. Pozwolę sobie linka wkleić, bo tam po prostu wiele rzeczy powiedziałem, które po pracy w Słupsku chciałem przekazać.

http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090622/CZARNI/454671893

Dziękuję raz jeszcze wszystkim za fajny czas w Słupsku (więcej w sprawie podziękowań tutaj). W tym miejscu także dziękuję specjalnie kolegom z 'Głosu Pomorza' i gp24.pl, z którymi miło się przez ten rok współpracowało i ciekawie grało w koszykówkę.

A co dalej? Nie wiem. Szukam pracy. Chętnie nadal pracowałbym w jakimś klubie...

17:50, adrom72
Link Komentarze (28) »
niedziela, 07 czerwca 2009
Najlepsi w sezonie 2008/2009 (część 1)

Witam! Nie umiałem się powstrzymać - znów! Historia jest taka. Obecnie bez przydziału, obecnie na małym odpoczynku we Wrocławiu, obecnie zapracowany przy przygotowaniach do EuroBasketu, ale na własny użytek postanowiłem jednak zrobić to, co zawsze robiłem od 1998 roku (wcześniej dla 'Gazety Wyborczej' i Sport.pl) - wybrać najlepszych w ostatnim sezonie polskiej ekstraligi koszykarzy.

Skoro już mogło być na własny użytek, to może wkleję to gdzieś w internecie? Na przykład na stronie adrom.blox.pl. W końcu ostatnio prowadzony przeze mnie blog na stronie www.energa-czarni.pl jest poza moim zasięgiem. :)

Uprzedzając wszelkie pytania - tak, pracowałem w ostatnim sezonie dla klubu ze Słupska. Owszem, patrzyłem na ostatnie rozgrywki z punktu widzenia Energi Czarnych. Ale najlepszych wybierałem bez względu na tę przynależność. I tak mi jakoś wyszło, że w żadnej kategorii nie znalazło się miejsce dla koszykarzy czy trenerów, z którymi pracowałem (poza wyróżnieniami). Niestety, nie potrafiłem zrobić tak, jak niektórzy trenerzy w niedawnej sondzie pewnej ważnej gazety, którzy lansowali swoich (podobno masowo). To jednak zabawa głównie dla mnie (i kogokolwiek to będzie interesowało) za kilka lat, a jeśli byłbym nieuczciwy wobec siebie, gdybym obraz historii fałszował.

Niech mi więc to wybaczą także kibice ze Słupska, że nawet w trzeciej piątce nie zmieścił mi się żaden zawodnik czwartej siły ekstraligi. Tak wyszło - uzasadnienie poniżej.

A więc - moim skromnym zdaniem:

-

Najbardziej wartościowy gracz: Qyntel Woods, Sopot

Nie było wątpliwości, że ten zawodnik przechylił szalę mistrzostwa Polski. Nie było na niego dobrych pomysłów lub wystarczająco dobrych przeciwników. Qyntel Woods grał tylko w 20 ligowych meczach, ale to wystarczyło. Pozostali niżej wymienieni mają za sobą świetne sezony, ale byli o co najmniej dwa kroki za Woodsem.

Tuż za zwycięzcą: Tyus Edney, Zgorzelec; Kevin Hamilton, Kołobrzeg; Łukasz Koszarek, Włocławek; David Logan, Sopot; Paul Miller, Włocławek; Javier Mojica, Koszalin.

Poprzedni zwycięzcy: 2008 Milan Gurović, Sopot; 2007 Christian Dalmau, Sopot; 2006 Goran Jagodnik, Sopot; 2005 Adam Wójcik, Sopot; 2004 Tomas Pacesas, Sopot; 2003 Damir Krupalija, Włocławek; 2002 Michael Wright, Wrocław; 2001 Adam Wójcik, Wrocław; 2000 Joe McNaull, Wrocław; 1999 Raimonds Miglinieks, Wrocław.

-

Najlepszy w obronie: Kevin Hamilton, Kołobrzeg

To zawsze kontrowersyjna rubryka, bo kiepsko policzalna. Czasami jest tak, że twórca wielu przechwytów jest obrońcą słabym (bo nie broni, tylko poluje na przechwyty), a król bloków ma dwie-trzy dobre akcje blokujące w meczu, a dwadzieścia razy puszcza swojego zawodnika za darmo pod sam kosz. Dlatego starałem się wybrać zawodników, z którymi ciężko sobie poradzić, których trenerzy w swojej taktyce gry w ataku starają się 'ominąć'. Niżej wymienieni na pewno do nich się zaliczali. Wyżej wymieniony Hamilton był dla swojego zespołu kluczowy. Długie ręce, instynkt do zabierania piłek, nie przeszkadzały w solidnej obronie jeden na jednego. Od niego zaczynał się cały pomysł na defensywę Kotwicy - skuteczny aż do ćwierćfinału. No i wygrał te przechwyty - z ogromną przewagą.

Tuż za zwycięzcą: Bojan Bakić, Słupsk; Ian Boylan, Włocławek; Chris Daniels, Zgorzelec; Courtney Eldridge, Starogard; Drew Naymick, Kołobrzeg; Krzysztof Roszyk, Zgorzelec.

Poprzedni zwycięzcy: 2008 Pape Sow, Sopot; 2007 Andres Rodriguez, Zgorzelec; 2006 Rashid Atkins, Sopot; 2005 Gatis Jahovics, Włocławek; 2004 Tomas Masiulis, Sopot; 2003 Tomas Pacesas, Włocławek; 2002 Jerry Hester, Ostrów; 2001 Dainius Adomaitis, Wrocław; 2000 Jeff Stern, Pruszków; 1999 Paweł Szcześniak, Bytom.

-

Najlepszy rezerwowy: Andrzej Pluta, Włocławek

Andrzej Pluta chyba tej roli nie lubi, ale świetnie się w niej odnalazł. W tym sezonie w zespole Anwilu wyszedł w pierwszej piątce w 15 meczach na 39 występów. Właśnie takich zawodników jak on brałem pod uwagę jako 'rezerwowych'. Takich, którzy realnie w dużej większości meczów wchodzili do gry z ławki i zmieniali grę swojego zespołu. Przez rozszerzenie składów i triki trenerskie w tym gronie znaleźli się naprawdę znakomici gracze. Burke, Dylewicz, Drobnjak czy Witka to przecież podstawowi zawodnicy swoich teamów, a wszyscy w sumie zagrali w pierwszej piątce 21 razy na ponad 120 występów.

Tuż za zwycięzcą: Pat Burke, Sopot; Mantas Cesnauskis, Słupsk; Filip Dylewicz, Sopot; Dragisa Drobnjak, Zgorzelec; Michael Kuebler, Kwidzyn; Łukasz Majewski, Ostrów; Piotr Stelmach, Kołobrzeg; Robert Witka, Zgorzelec.

Poprzedni zwycięzcy: 2008 Dawan Robinson, Wrocław; 2007 Zbigniew Białek, Włocławek; 2006 Tarmo Kikerpill, Słupsk; 2005 Joe Crispin, Włocławek; 2004 Mark Miller, Sopot; 2003 Dragan Marković, Sopot; 2002 Dominik Tomczyk, Wrocław; 2001 Joe McNaull, Wrocław; 2000 Charles O'Bannon, Wrocław; 1999 Bartłomiej Tomaszewski, Włocławek.

-

Najlepszy debiutant: Piotr Stelmach, Kołobrzeg

To zawsze kontrowersyjna rubryka. Debiutantami są na ogół albo zawodnicy wchodzący ze swoimi zespołami z I ligi (tych akurat nie było zbyt wielu w tym sezonie, najlepszy to chyba Świderski), albo wracający ze studiów w USA (Malesa, Obrzut). Są też w tym sezonie wreszcie - co bardzo cieszy - gracze wyłowieni z niższych lig (Jarecki, Diduszko, Nowak). Zwycięzcą - po długim namyśle - zostaje gracz, który łączy te dwie ostatnie kategorie, czyli Piotr Stelmach, który po powrocie z USA terminował przez rok w pierwszoligowych rezerwach Prokomu. Był o włos lepszy od Pawła Malesy, który grał w lepszym zespole i także miał ważną rolę, ale jednak Stelmach znaczył dla Kotwicy więcej.

Debiutowało w tym sezonie w ekstralidze 43 zawodników, najstarsi to 31-letni Marcin Ecka (Jarosław), najmłodszy zaś - Hubert Murzacz (Wałbrzych), który ledwie skończył 15 lat i został wypuszczony w końcówce sezonu na dwa epizody wśród dorosłych. (Tak przy okazji, kiedyś takie zabawy nie zrobiły niestety z Łukasza Grysa zawodnika...). Poza wymienionymi powyżej i wyróżnionymi poniżej debiutowali także: Krauze, Sikora, Załucki (Sopot), Szymański (Zgorzelec), Adamczewski, Glabas, Janiak (Włocławek), Matys, Złoty (Kołobrzeg), M.Drewa (Starogard), Strach, Urbański (Koszalin), Balicki, Grzesiński (Ostrów), Krajewski, Ludwin, Nowakowski, Pawlak (Warszawa), Stężewski, Świderski, Wierzbicki (Inowrocław), Kietliński, Malczyk (Kwidzyn), Dudek, Metelski, Mowlik, Prus, Smorawiński (Poznań), Gazarkiewicz, Urban, Wyka (Jarosław), Adranowicz, Młynarski, B.Ratajczak, Wrona (Wałbrzych).

Grupa liczna, także dzięki preferencyjnym przepisom PZKosz, ale te przepisy wszystkiego nie załatwią. Pytanie kluczowe brzmi: ilu z nich będzie za trzy-cztery lata KOSZYKARZAMI?

Tuż za zwycięzcą: Łukasz Diduszko, Koszalin; Jacek Jarecki, Starogard; Paweł Malesa, Słupsk; Kamil Nowak, Jarosław; Łukasz Obrzut, Inowrocław.

Poprzedni zwycięzcy: 2008 Piotr Dąbrowski, Kwidzyn; 2007 Marcin Stefański, Wrocław; 2006 Dawid Witos, Koszalin; 2005 Grzegorz Kukiełka, Starogard; 2004 Michał Ignerski, Wrocław; 2003 Michał Marciniak, Lublin; 2002 Grzegorz Arabas, Ruda Śl.; 2001 Łukasz Żytko, Toruń; 2000 Rafał Bigus, Stargard; 1999 Wojciech Szawarski, Lublin.

-

(cd we wpisie poniżej)

14:30, adrom72
Link Komentarze (16) »
Najlepsi w sezonie 2008/2009 (część 2)

(cd wpisu powyżej)

Najlepszy młody gracz (20 lat i młodsi): Adam Waczyński, Wałbrzych

Waczyński dzięki chęci do gry tu i teraz wyzwolił się z kontraktu w Sopocie i pojechał do Wałbrzycha. Grał sporo, na ogół dobrze, potwierdzając regułę, że praktycznie każdy kandydat na dobrego zawodnika MUSI mieć za sobą etap formowania w słabszym zespole. Niech o tym pamiętają także ci, których wymieniam poniżej, bo o niektórych z nich możemy niedługo zapomnieć, jeśli teraz nie zaczną grać wśród (ciągle jeszcze) lepszych od siebie. Gdyby nie kontuzja (kolejna!) o prymat z zawodnikiem Victorii Górnika mógłby walczyć Kamil Łączyński. Pozostali na razie byli epizodami.

Tuż za zwycięzcą: Dawid Bręk, Kołobrzeg; Mateusz Kostrzewski, Sopot; Kamil Łączyński, Warszawa; Paweł Mowlik, Poznań; Marcin Nowakowski, Warszawa; Sebastian Szymański, Zgorzelec; Hubert Wierzbicki, Inowrocław.

Poprzedni zwycięzcy: 2008 Marek Piechowicz, Włocławek; 2007 Kamil Łączyński, Warszawa; 2006 Michał Chyliński, Bydgoszcz; 2005 Rinalds Sirsnins, Włocławek; 2004 Gatis Jahovics, Włocławek; 2003 Armands Skele, Włocławek; 2002 Łukasz Seweryn, Tarnów; 2001 Łukasz Żytko, Toruń; 2000 Szymon Szewczyk, Szczecin; 1999 Łukasz Kwiatkowski, Tarnów.

-

Najlepszy trener: Sebastian Machowski, Kołobrzeg

Powyżej i poniżej wymieniam sześciu trenerów sześciu najlepszych zespołów ligi. Nie przypadkiem. Każdy z nich zrobił bowiem w tym sezonie coś godnego uwagi i pozytywnej oceny. Pacesas w świetnym stylu obronił swoją koncepcję klubu i zespołu w cuglach wygrywając finał - i w ogóle wygrywając wszystkie najważniejsze mecze sezonu. Byłby trenerem roku, gdyby nie pewien Niemiec, o czym poniżej... Turkiewicza często skazywano na miejsce poniżej czwartego, a jednak powalczył także w finale. Griszczuk stworzył fajny do oglądania styl gry Anwilu i zdobył ważny medal. Okorn wyprowadził słupszczan z środka (lub nawet dołu) tabeli do punktu, w którym niewiele brakowało do finału. Karol wreszcie z zespołem bez drogich gwiazd zrobił najlepszy wynik w historii Starogardu.

Co więcej - tę listę można by ciągnąć. Czy można mieć pretensje do szkoleniowców z miejsc 7-10? Jeff Nordgaard, Andrzej Kowalczyk, Wojciech Kamiński i Aleksander Krutikow mieli w tym sezonie swoje momenty chwały i co najmniej spełnili oczekiwania. Niżej jest już gorzej, bo zespoły z Kwidzyna, Poznania i Jarosławia na pewno mierzyły wyżej.

W tym całym gronie jednak najjaśniej świeciła gwiazda Sebastiana Machowskiego. Za niewielkie pieniądze (na dodatek niestety częściowo wirtualne) stworzył mocny zespół z niesamowitym stylem i skuteczny! Puchar Polski był tego dowodem. Wbrew obiegowej opinii nie jestem pewien, czy w play-off w pełnym składzie byłby także sukces, ale i tak to co zrobił Machowski było majstersztykiem trenerskiej roboty. Szkoda, że będzie teraz pracował poza Polską.

A przy tym wszystkim trzeba pamiętać, że w fachu trenera ktoś zawsze musi przegrać. W jakim stylu przegrywa, też świadczy o trenerach. To był dla ludzi mających pojęcie o tym fachu bardzo dobry sezon.

Tuż za zwycięzcą: Tomas Pacesas, Sopot; Paweł Turkiewicz, Zgorzelec; Igor Griszczuk, Włocławek; Gasper Okorn, Słupsk; Mariusz Karol, Starogard.

Poprzedni zwycięzcy: 2008 Saso Filipovski, Zgorzelec; 2007 Filipovski; 2006 Eugeniusz Kijewski, Sopot; 2005 Kijewski; 2004 Kijewski; 2003 Andrej Urlep, Włocławek; 2002 Urlep, Wrocław; 2001 Michalis Kiritsis, Pruszków; 2000 Muli Katzurin, Wrocław; 1999 Urlep, Wrocław.

-

Najlepsze piątki sezonu

Po raz pierwszy od lat miałem poważne kłopoty bogactwa z wyborem. Tę obserwację kieruję także do tych, którzy uważają, że poziom naszej ligi spadł. Niech porozmawiają z polskimi zawodnikami, którzy niedawno mieli sporo do powiedzenia na boiskach, a w ostatnim sezonie - te same nazwiska! - mieli spore kłopoty z nadążaniem za swoimi kolegami z zagranicy. Dobrych graczy jest u nas coraz więcej i to na wielu pozycjach.

Jak zawsze kierowałem się odpowiedziami na pytanie: kogo bym wolał mieć w swojej drużynie. Dlatego w pierwszej piątce według mnie musi być Koszarek, a nie Edney, bo reprezentant Polski daje w tej chwili więcej niż dawna gwiazda Euroligi. Mała posucha na pozycji PF zaowocowała Jovanoviciem, także dlatego, że najlepszy (potencjalnie) moim zdaniem gracz na tej pozycji w naszej lidze Ronnie Burrell grał jednak za mało i na dzieleniu minut z Filipem Dylewiczem obaj stracili.

Kilka miejsc przydzieliłem za zasługi zespołu, bo jednak popisy indywidualne w Zniczu Jarosław to trochę za mało w porównaniu z niezłym sezonem w Polpharmie Starogard. Stąd w zestawieniu gracze AZS Koszalin, Kotwicy Kołobrzeg czy Polpharmy właśnie. Adam Wójcik był zbyt dobry by go pominąć, a grający w słabszej drużynie Kyle Landry zrobił za wiele pod koszami, żeby o nim nie wspomnieć. Z Sopotu tylko dwóch? Mógł być jeszcze Daniel Ewing, ale na pozycjach 1-2 bardziej wyraziści byli inni.

Kogo jeszcze brakuje? Na pewno graczy Energi Czarnych Słupsk. Dlaczego? Może za dużo ich się naoglądałem i znam wszystkie ich słabsze strony? :) Jednak po prostu uczciwie przyznaję, że Demetric Bennett był graczem mniej nadającym się do wyróżnienia niż Mojica, Kikowski, Adams czy Miljković, a Chris Booker - z powodów wyżej podanych - o włos przegrał z Landrym. Mieliśmy w Czarnych wyrównany zespół bez megagwiazd i myślę, że to także przeważyło w rywalizacji o brąz - Anwil grał gwiazdorską koszykówkę (to komplement) i gwiazdy pociągnęły grę, kiedy było trzeba.

Brakuje także Andrzeja Pluty, ale Adams (biorąc pod uwagę także grę w Polonii) był jednak lepszy. Poza wymienionymi ominiętymi gwiazdami byli także na pewno: Krzysztof Szubarga, Quinton Day, Michael Hicks (pewnie byłby w którejś z piątek, gdyby nie niesławny koniec sezonu), Julien Mills, Eddie Miller, Ian Boylan (tak!), Chris Daniels, Marko Brkić, Pat Burke, Dragisa Drobnjak, Drew Naymick, Michael Ansley i Eric Coleman. Czy o kimś zapomniałem?

Moim zdaniem to naprawdę godne grono na europejskim poziomie!

Pierwsza piątka: Łukasz Koszarek (Włocławek), David Logan (Sopot), Qyntel Woods (Sopot), Nikola Jovanović (Ostrów), Paul Miller (Włocławek)

Druga piątka: Tyus Edney (Zgorzelec), Javier Mojica (Koszalin), Paweł Kikowski (Kołobrzeg), George Reese (Koszalin), Adam Wójcik (Poznań)

Trzecia piątka: Kevin Hamilton (Kołobrzeg), Tommy Adams (Warszawa i Włocławek), Damir Miljković (Zgorzelec), Mujo Tuljković (Starogard), Kyle Landry (Inowrocław)

Pierwsze piątki z poprzednich lat:

2008 Dixon, Logan, Gurović, Dylewicz, Drobnjak

2007 Dalmau, Slanina, Kelati, Okafor, Hill

2006 Johnson, Dalmau, Jagodnik, Ignerski, Thomas

2005 Pacesas, Crispin, Jagodnik, Ansley, Wójcik

2004 Pacesas, Greer, Jagodnik, Masiulis, Wójcik

2003 Elliott, Pluta, Jagodnik, Krupalija, McNaull

2002 Hawkins, Austin, Vranković, E.O'Bannon, Wright

2001 Miglinieks, Krstić, Vranković, Zieliński, Wójcik

2000 Miglinieks, Hester, Adomaitis, Ch.O'Bannon, McNaull

1999 Miglinieks, Bagatskis, Zieliński, Nicholas, McNaull

-

Najlepsi w statystyce

Jak zwykle jako aneks do powyższych zestawień najlepiej posłużą statystyki. Niektórzy je śledzą, ale mało kto dokładnie wysnuwa z nich wnioski. A tych jest zawsze wiele. A więc...

Punkty: 19,2 - Woods (Sopot), 18,3 - Logan (Sopot), 17,6 - Day (Jarosław), 17,2 - Mojica (Koszalin), 16,0 - Wójcik (Poznań).

Punkty (Polacy): 16,0 - Wójcik (Poznań), 14,0 - Koszarek (Włocławek), 13,5 - Pluta (Włocławek), 12,6 - Kikowski (Kołobrzeg), 12,3 - Szubarga (Ostrów).

Zbiórki: 10,0 - Landry (Inowrocław), 8,5 - Johnson (Warszawa), 7,7 - Reynolds (Jarosław), 7,2 - Dylewicz (Sopot), 7,0 - McLean (Poznań).

Asysty: 6,4 - Hamilton (Kołobrzeg), 6,1 - Koszarek (Włocławek), 4,8 - Eldridge (Starogard), 4,5 - Szubarga (Ostrów), 4,3 - Edney (Zgorzelec).

Straty: 3,82 - Hamilton (Kołobrzeg), 3,27 - Harrington (Warszawa), 3,19 - Lee (Inowrocław).

Przechwyty: 2,82 - Hamilton (Kołobrzeg), 2,25 - Eldridge (Starogard), 2,00 - Lee (Inowrocław).

Bloki: 1,35 - Reynolds (Jarosław), 1,27 - Coleman (Starogard), 1,19 - Booker (Słupsk).

Rzuty z gry: 65,5 proc. - Żurawski (Starogard), 62,7 - Bigus (Poznań), 61,4 - Wallace (Kwidzyn).

Rzuty za trzy: 50,0 proc. - Pluta (Włocławek), 48,3 - Harrington (Warszawa), 46,4 - Majewski (Ostrów).

Rzuty wolne: 95,1 - Harrington (Warszawa), 90,5 - Brown (Poznań), 89,4 - Adams (Warszawa i Włocławek).

-

Pozdrawiam i do zobaczenia!

14:29, adrom72
Link Komentarze (7) »
środa, 30 lipca 2008
Dwa lata

Ten komunikat mówi wszystko. (W odróżnieniu od niektórych tekstów, które promowały wersję, że Polsat nie chce już koszykówki - to nieprawda). A więc po wszystkim.

Abstrahując już od tego, co czeka mnie w najbliższej przyszłości zawodowej (w sierpniu rozpoczynam nowe prace), to jest to okazja do podziękowań.

Dziękuję więc za te fantastyczne dwa lata wszystkim, dzięki którym mogłem je przeżywać.

Marianowi Kmicie za profesjonalizm, szansę i wsparcie.

Współkomentatorom - Mirosławowi Alojzemu, Tomkowi Jankowskiemu i Darkowi Parzeńskiemu - za walkę na desce (tzn. pulpicie komentatorskim) i we wszystkich innych miejscach.

Wywiadowcom - Marcinowi Murasowi i Bartkowi Masłowskiemu - za celność.

Wydawcy - Adamowi Wasiewiczowi (a także kilku innym, w zastępstwie) - za profesjonalizm i wieczny humor.

Wozowi i OPERATOROM (nie mylić z kamerzystą!) - anonimowym i bardziej znanym - za zawsze pozytywne wibracje (w słuchawkach).

Realizatorom - za to, że na ogół nie było nas widać.

Kierownikom - za cierpliwość do mnie. :) 

Wszystkim innym znajomym po linii polsatowskiej za owocną współpracę.

Wszystkim spotykanym na miejscach transmisji (ludziom z klubów i hoteli) - za pomoc i życzliwość. 

No i Wam - widzom. Jeśli się dobrze wspólnie bawiliśmy, to za to właśnie. A jeśli nie - to za to, że rzuciliście okiem.

Aha - specjalne podziękowania dla panów policjantów za około 70 punktów. Wynik prawie jak Turów na wyjeździe! 

Do zobaczenia - bo to na pewno nie koniec. :) 

(PS. Więcej podziękowań już wkrótce). 

11:50, adrom72
Link Komentarze (52) »
niedziela, 27 lipca 2008
Wojciech Zieliński...
Zmarł w sobotę. To wielka strata dla polskiego dziennikarstwa, choć Wojtek od kilku lat był na marginesie wielkiego komentowania. A szkoda, bo to wspaniały człowiek, z wielką pasją do sportu i talentem.

Dla Niego zapewne byłem tylko jednym z wielu, ale On dla mnie na zawsze pozostanie tym, który pierwszy nałożył mi słuchawki na głowę i powiedział: 'Mów'. Dzięki niemu gdzieś koło 1996 roku miałem możliwość kilka razy odezwać się na antenie TVP przy relacjach z meczów pruszkowskich koszykarzy. To dzięki niemu w wielkim stopniu jestem tu, gdzie jestem. Zawsze będę mu za to niesłychanie wdzięczny, choć nigdy mu tego nie powiedziałem, licząc na to, że przecież za chwilę spotkamy się na kolejnym meczu. Albo - z niezrównanym kompanem - gdzieś na jakimś wyjeździe.

Kochał koszykówkę. Nie tak jak siatkówkę, ale potrafił pokazać pasję do tego sportu. Teraz, kiedy koszykówka wraca do TVP, mógł znów zasiąść za mikrofonem i szaleć - jak zwykle.

Wojtku, dziękuję. Na zawsze zostaniesz w mojej pamięci.

21:40, adrom72
Link Komentarze (13) »
poniedziałek, 23 czerwca 2008
W kilkunastu zdaniach na koniec o każdym (cz. 2)

To jest ciąg dalszy wpisu z wczoraj (jest poniżej). Podsumowanie ostatniego sezonu ostateczne i jedyne oraz kilka myśli w przód. :)

AZS Koszalin

Zaskakujący, ekscytujący i ogólnie świetny sezon dla AZS. Trener Dariusz Szczubiał pokazał, że w pewnych zadaniach jest mistrzem. Ma swoją koncepcję, wie, kogo potrzebuje, i steruje dobrze zespołem walczącym z dołu o miejsce w górnej połówce. No - tym razem wyszedł dokładnie środek, ale licząc, że w zasadzie zespołów było 14, to połówka górna. Zresztą - co tam gadać - liczył się play-off i wygrany mecz z Prokomem. Ciekawe, co będzie dalej. Zespół zapewne podobny, ale czy uda się pójść w górę? Czy choćby obronić pozycję? Czy zostaną weterani? Czy to dalej będzie ciekawe?

Plan ligowy wykonany na:

100 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

D.J. Thompsonem - nie podobał mi się na początku, ale później grał super, gdzie jest ciąg dalszy?

Jeffem Nordgaardem - superzawodnik, superfacet, ile jeszcze jest w stanie dać zespołowi?

George'em Reesem - zawsze solidny, ale czy zostanie w Polsce?

Christianem Burnsem - świetne warunki, ale mimo braku głowy mógłby być gwiazdą AZS w najbliższym sezonie

-

Kotwica Kołobrzeg

Była chyba szansa w tym sezonie zrobić nieco więcej. Ale play-off dla Kotwicy to naprawdę wiele. Tym bardziej, że trzon zespołu wygląda na stabilny, jeśli - JEŚLI! - uda się przełamać kłopoty z finansami, o których słychać tu i ówdzie (prawda to, ili plotka jeno?). Wielu zawodników bardzo ciekawych znalazło się w Kołobrzegu dzięki Arkadiuszowi Konieckiemu. Czy wybitnie inteligentny koszykarz, jakim był Sebastian Machowski, jako trener pokaże w Kotwicy jeszcze więcej? Dużo zagadek...

Plan ligowy wykonany na:

80 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Chrisem Danielsem - bardzo bym go chciał zobaczyć w zespole polskiej czołówki

Brandonem Armstrongiem - wrócił do sportu nieźle, ale może chyba jeszcze iść znów w górę

Seftonem Barrettem - zawsze przyjemnie popatrzeć

Tomaszem Mrożkiem - król trójek da jeszcze radę?

Gabrielem Szalayem - intrygujący wzrost, czy dołoży umiejętności?

-

Bank BPS Basket Kwidzyn

Smutna historia. Oczywiście mówię o rozstaniu z trenerem Mariuszem Karolem, który ze składem na 12. miejsce najwyżej zrobił w Kwidzynie zespół na ósemkę. Skończyło się zatrudnieniem Jarosława Zyskowskiego i porażką 0:2 w eliminacjach do play-off. Mogło być inaczej... Ale cóż. Prezesa Mirosława Potulskiego już w klubie nie ma, więc wszystko zaczyna się od nowa. Zespołu też w zasadzie nie ma. Kto to poprowadzi? Może dojdzie do zamiany trenerów z Polpharmą? Kto tam zagra? Same zagadki. Fajne miejsce na fajny zespół, ale trochę szkoda zmarnowanej szansy.

Plan ligowy wykonany na:

50 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Piotrem Dąbrowskim - czy inny trener też w niego uwierzy?

Bartoszem Potulskim - zawsze lubiłem podających rozgrywających, ale w Potulskim trochę za mało było ostatnio koszykówki

Hubertem Mazurem - trochę wszystko stanęło w miejscu, dlaczego?

-

SPEC Polonia Warszawa

Ciągle to wszystko w Warszawie mocno chybotliwe. Polonia była o jeden mecz od spadku, a później o jeden mecz od play-off. Było sporo kłopotów i nerwów, a przecież miał być play-off, a w składzie pojawiło się wielu naprawdę fajnych i mocnych zawodników. Norman Richardson, Krzysztof Szubarga, David Lucas, Paul Miller - to spore atuty. Jest także zdolna młodzież, oby zdrowa nam była. No i ciągle poszukiwani kibice w liczbie większej niż 1000. No tak, ale w Warszawie przyciągają tylko wyniki i to bardzo dobre. Taki los.

Plan ligowy wykonany na:

20 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Normanem Richardsonem - czy jest dla niego miejsce na wyższym poziomie?

Krzysztofem Szubargą - cenię tego zawodnika, za nim świetny sezon, szkoda byłoby, gdyby znów poszedł w dół, czas na skok!

Paulem Millerem - świetne mecze przeplatane tragicznymi, ale to ciągle solidny środkowy

Kamilem Łączyńskim - spokoju potrzeba, zdrowie za nim przyjdzie

-

Energa Czarni Słupsk

Miał być najlepszy zespół w historii Słupska, a było o kroczek od spadku. Gdyby nie wygrana Śląska w ostatniej kolejce doszłoby do niemożliwego i trzeba byłoby Czarnych ratować dziką kartą (czy zaproszeniem, jak zwał, tak zwał). Przykład to poważny, że bez atmosfery i współpracy w większej grupie ludzi (trenerzy, zawodnicy, klub) nic się nie osiągnie. Ze składu Czarnych 2007/08 w Słupsku zapewne nie zostanie nikt. Po trzech latach stabilnego trzonu zespołu to ruch sensowny, ale ryzykowny. Nowy trener Andriej Podkowyrow to także zagadka. Ale w tym klubie potrzebny jest nowy start. Będzie ciekawie.

Plan ligowy wykonany na:

0 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Przemysławem Frasunkiewiczem - ciekawe, jaki jest dla niego następny klub...

Cedrikiem Bozemanem, Lee Humphreyem - słabość w Słupsku to ich wina? czy też to dobrzy gracze, na jakich się zapowiadali?

Mantasem Cesnauskisem - chyba kilka klubów w Polsce będzie go chciało...

Omarem Barlettem - ma swoje limity, ale na pozycji cztery w ścisłej czołówce w Polsce

-

Górnik Wałbrzych

W tym mieście i z tym budżetem osiągnąć to, co zrobił zespół Radosława Czerniaka, to naprawdę mistrzostwo świata. Pieniędzy w tym zespole i klubie nie było prawie wcale, a wyniki i ciekawa gra wystąpiły. Oczywiście, w ogólnym bilansie wyszło na to, że jedna porażka więcej spowodowałaby spadek, ale z drugiej strony Górnik był o krok od wejścia do play-off, a trzeba było widzieć miny ostrowian w czwartej kwarcie decydującego meczu eliminacji do ćwierćfinału, żeby to zrozumieć. W nowym sezonie będzie tu trener Jerzy Chudeusz, który na pewno jest właściwym człowiekiem na tym miejscu. I on i klub z Wałbrzycha mają sporo do pokazania w nowych rozgrywkach. Radosław Czerniak? Kompletnie, ale to kompletnie, mu się nie dziwię, że wybrał ofertę z ŁKS, w którym naprawdę dzieje się teraz sporo ciekawego.

Plan ligowy wykonany na:

100 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

J.J. Montgomerym - po wypowiedziach czuć, że facet zna swoją wartość... hmmm, naprawdę bym go chciał zobaczyć w lepszym zespole, żeby to zweryfikować.

Łukaszem Wichniarzem - ile razy jeszcze będzie musiał udowadniać, że jest zawodnikiem na ekstraligę? chyba już wiadomo

Krisem Clarksonem - przez trenera Czerniaka skazany na infamię. ciekawe, który z nich zrobi od dzisiaj większą karierę...

Ime Oduokiem - zbliża się chyba do pięćdziesiątki, ale idę o zakład, że nie widzieliśmy go po raz ostatni

-

Polpharma Starogard

Sezon katastrofalny, ale wygląda na to, że w Starogardzie dokładnie wyciągnęli wnioski z tego, co się stało. Świadczy o tym zatrudnienie trenera Mariusza Karola, idealnego w tym miejscu i czasie. Mam tylko prośbę, żeby mu pozwolić dokończyć sezon, bo inaczej nawet nie można człowieka nijak zweryfikować. I chyba warto dać mu zbudować drużynę po swojemu (znaczy karolowemu), bo pomysły z odgrzewaniem Dusana Bocevskiego czy odstawianiem Pawła Leończyka raczej by mu chyba do głowy nie przyszły. Co innego odgrzać Michaela Ansleya - jego gra od występów Macedończyka jednak w ostatnim sezonie znacząco się różniły. I dla kibiców w Starogardzie mam jeszcze dwa słowa: Jacek Jarecki. Najgorętszy moim zdaniem (i nie tylko moim) człowiek w tej lidze w tym okresie transferowym. Wygrała go Polpharma i to jest nie tylko zadziwiające, ale i krzepiące dla Was. Mam nadzieję, że ten chłopak pokaże to, co może pokazać.

Plan ligowy wykonany na:

0 procent

Jestem ciekaw co dalej z:

Pawłem Leończykiem - nadchodzi sezon prawdy: w 2009 roku to musi być murowany kandydat do reprezentacji

Łukaszem Majewskim - serce lwa, ale wygląda na to, że nie diabła kociewskiego

Kamilem Zakrzewskim - naprawdę nie ma miejsca w ekstralidze dla doświadczonego superszutera?

Donaldem Copelandem - niektórzy mówią: Euroliga! dla mnie zdecydowanie nie. kto ma rację?

Hernolem Hallem - zawsze przyjemnie się go ogląda. oby został w Polsce

Jarosławem Drewą - 24 lata, dwa sezony, cztery mecze, w sumie siedem i pół minuty, zero punktów -> nowy kontrakt w zawodowej lidze. o co chodzi?

-

I to by było na tyle. Trzy nowe zespoły w lidze - z Jarosławia, Inowrocławia i Poznania - wniosą wiele ożywienia, zwłaszcza Poznań. Eugeniusz Kijewski i Tomasz Jankowski (większy) - to będzie duet trenerski. A jak jeszcze pozostanie Józef McNaull na boisku, to już zupełnie będzie fascynująco.

Ale to dopiero za czas jakiś. Do zobaczenia.

REKLAMA

Zakłady koszykarskie w bwin.com - PLK, NBA, ligi europejskie. Zarejestruj się i zgarnij bonus

 

01:10, adrom72
Link Komentarze (47) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 30