Blog > Komentarze do wpisu
Kilka myśli o spadku Polonii 2011

14 - słownie czternastu. Tylu polskich koszykarzy, w większości młodych, wprowadził w tym sezonie do Polskiej Ligi Koszykówki klub Polonia 2011 Warszawa. Tylu bowiem, dzięki koncepcji budowy klubu obranej przez Jarosława Popiołka, Waltera Jeklina i Mladena Starcevicia, zadebiutowało w tym sezonie w ekstraklasie. Brawa i pokłony. Ode mnie zwłaszcza, gdyż jako dziennikarz będący przy ekstraklasie od 20 lat i przyznający m.in. nagrody dla debiutanta roku, nierzadko wybierałem na siłę między dwoma czy trzema niby-kandydatami...

Koniec końców Polonia 2011 jednak z PLK spadła. Odezwały się od razu głosy domagające się szybkiego rozwiązania tego „problemu”. Mówi się o specjalnej dzikiej karcie, a w najgorszym wypadku zniżce na tę kartę normalną.

Oczywiście, decyzję podejmie zarząd PLK S.A. z Jackiem Jakubowskim na czele. Ale i ja chciałem dać w tej sprawie głos, deklarując z góry, że Polonia 2011 jest według mnie zdecydowanie w czołówce najlepiej zarządzanych klubów w Polsce.

Jednak - powtórzę się - spadła. Porównałbym ją w tym miejscu do Partizana Belgrad, który w skali europejskiej robi to, co proponuje w Polsce warszawski klub. Wyszukuje talenty, wprowadza je do gry na wysokim poziomie i wypuszcza w świat wielkich pieniędzy i wielkiego basketu.

Przy okazji Partizan walczy normalnie o punkty w Eurolidze, Lidze Adriatyckiej i serbskiej. Nikt zespołowi Dusko Vujosevicia miejsca w najlepszej ósemce Euroligi nie gwarantuje za zasługi lub w podziwie dla pracy szkoleniowej. Oni tam są od trzech lat (a teraz weszli nawet do Final Four), bo sobie to na boisku wywalczyli...

I tu wracamy do reguł rządzących naszą PLK. Całej tej dyskusji było, gdyby nie chore - według mnie - w zawodowej lidze aż dwa miejsca spadkowe. Skoro takim dobrem są dla nas kluby szkolące młodych zawodników i nie baczące do końca na wyniki (główny motyw wypowiedzi ludzi Polonii 2011), to czemu w ogóle nie zlikwidować spadków? Słabe kluby, bez pieniędzy i/lub kibiców, i tak prędzej czy później się wykruszają. A te solidne, chciane i chwalone, niech trwają i szkolą, bez groźby spadku i patologicznych „meczów o wszystko”.

Skoro jednak do tej pory takie myślenie nie zwyciężyło, skoro nadal są spadki i awanse, niech one obowiązują wszystkich. Nie róbmy z procedury uzyskania dzikiej karty konkursu piękności. W kryteriach jej przyznawania najmniej moim zdaniem powinny się liczyć kwestie szkolenia młodzieży czy dobrej pracy treningowej. Najwięcej - biznes, czyli twarda korzyść dla ligi. PLK to w końcu twór zawodowy. W przeciwnym wypadku zbliżamy się niebezpiecznie do momentu, w którym np. każdy klub, który ogłosi, że zagra samymi Polakami, w tym zdolną młodzieżą, słusznie będzie miał prawo upominać się o wysoce preferencyjną dziką kartę.

Jest jeszcze jeden aspekt. Często powtarza się, że zawodnicy Polonii 2011 nie powinni już grać w niższej lidze. Niestety, raz jeszcze przypominam, że oni przede wszystkim się nie utrzymali. Po drugie, chyba jedyną ścieżką ich kariery nie jest pozostanie w zespole Mladena Starcevicia. Przy całym szacunku dla Polonii 2011 całkiem dobrze byłoby moim zdaniem, gdyby jej najbardziej utalentowani (i najlepiej wyszkoleni) alumnowie tej pięknej szkoły koszykówki znaleźli się na dużo wyższym poziomie.

Czekam na grę Tomasza Śniega, Piotra Pamuły czy Dardana Berishy w zespołach czołówki polskiej ligi, grających w europejskich pucharach. Tam, gdzie nie zabraknie dla nich ani minut (bo niby dlaczego miałoby zabraknąć), dobrego treningu i wzorców do podpatrywania. I to już, nie za kilka lat. Oni mają po 22, 21 czy 20 lat i to nie są już kurczaki (że tak sparafrazuję ulubione słówko ich prezesa), które trzeba trzymać w kartonie pod lampą.

Jestem pewien, że Polonia 2011 też sobie poradzi. Jeśli nie będzie jej stać na dołączenie do ekstraklasy w sezonie najbliższym, to na pewno do niej wróci niedługo drogą awansu. Wypuści w świat kolejnych dobrze wyszkolonych zawodników i nadal będzie dostarczać emocji. Za parę lat może to przynieść efekt w postaci wiernej bazy kibicowskiej na dużą skalę i być może większego budżetu. To wszystko prawdy uniwersalne - dotyczą każdego normalnego klubu. A mając w składzie wielu zawodników 30-, 24- czy 23-letnich, Polonia 2011 chyba nie aspiruje do miana schroniska młodzieżowego.

Jako kibic koszykówki jestem przede wszystkim za tym, żeby takich klubów jak Polonia 2011 było jak najwięcej. Żeby w wielu miejscach praca wyglądała tak właśnie, jak w tym stołecznym klubie. Popiołek, Jeklin i Starcević z ekipą pokazali nam wszystkim, jak to robić. Sama Polonia 2011 radziła sobie do tej pory świetnie. Chyba nie trzeba jej ciągnąć za uszy. Od tego może stać się - jak w życiu - po prostu brzydsza.

poniedziałek, 05 kwietnia 2010, adrom72

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: matias, *.gdynia.mm.pl
2010/04/05 07:54:16
"Przy okazji Partizan walczy normalnie o punkty w Eurolidze, Lidze Adriatyckiej i serbskiej. Nikt zespołowi Dusko Vujosevicia miejsca w najlepszej ósemce Euroligi nie gwarantuje za zasługi lub w podziwie dla pracy szkoleniowej. Oni tam są od trzech lat (a teraz weszli nawet do Final Four), bo sobie to na boisku wywalczyli..."

troszkę chybiony argument.W PLK też nikt nie rozdaje miejsc w pre- i play-offach.Partizan za to ma zagwarantowane miejsce w regular season EL - za wyniki zasługi ,mistrza kraju itd.
-
mswiderski
2010/04/05 09:33:18
Przy okazji dyskusji o przyszłości Polo2011 wraca temat zamkniętej ligi. Jestem zwolennikiem tego pomysłu, jednak niezbędne jest ustanowienie jasnych reguł i ich bezwzględne przestrzeganie, czego poprzedniej ekipie brakowało.
Klubowi ze stolicy życzę powodzenia. Chodzą słuchy, że mają zamiar kontynuować szkolenie młodych - oby nie zabrakło im na to środków. Projekt wypalił i mam nadzieję, że znajdą się naśladowcy.
-
Gość: xxx, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/05 09:45:27
Ja trochę z innej beczki ale Polsat Sport nie odpisuje dlatego pytam tu...kto podejmuje decyzje o tym jaki mecz z ligi ACB pokazać w danym tygodniu-ktoś w redakcji sportowej PS czy jest to mecz z góry narzucony przez realizatora hiszpańskiego?Jeśli to drugie to rozumiem, jeśli opcja pierwsza to nie rozumiem ograniczania ligi ACB do 5-6 drużyn pokazywanych non stop. Ani razu w transmisjach nie pojawiły się Suzuki Manresa, CB Granada, Blancos de Rueda Valladolid, Meridiano Alicante,Xacobeo Blu:sens Obradoiro. Wiem że 3 ostatnie drużyny to beniaminkowie ale skoro po 2-3 razy potraficie pokazać Murcie czy Fuenlabradę to czemu choć1 raz nie pokazaliście nikogo z wyżej wymienionej piątki??
-
2010/04/05 13:07:19
W sprawie ostatniego komentarza - chciałem aby pokazywane były drużyny z dołu, ale decyzją szefostwa jak najczesciej mają być Real i Barcelona, jako marki.
-
Gość: Grzegorz Magiera, *.ssp.dialog.net.pl
2010/04/05 14:45:20
"Partizan za to ma zagwarantowane miejsce w regular season EL - za wyniki zasługi ,mistrza kraju itd."

Partizan nie ma zagwarantowanego miejsca w Eurolidze. I na ten sezon musiał je wywalczyć tak samo jak Prokom.

3-letnie licencje A przed rokiem otrzymali: Barcelona, Real, Unicaja, Caja Laboral, CSKA, Maccabi, Panathinaikos, Olympiacos, Efes Pilsen , Fenerbahce Ulker, Montepaschi, Lottomatica i Żalgiris.
-
Gość: noc wielka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/05 20:31:35
zdecydowanie uważam, że nie powinno się ciągnąć Polonii 2011 za uszy i na siłę w sposób administracyjny dążyć do utrzymania jej (w najbliższym sezonie) w plk, takim sposobem działania można jej bardziej zaszkodzić niż pomóc...,jeśli władze plk przed sezonem określiły w regulaminie rozgrywek, że z ligi spadają dwa ostatnie w tabeli zespoły powinni tego dopełnić a nie myśleć w tej chwili (znając spadkowiczów) jak nagiąć swoje wcześniejsze wytyczne aby zespół, który spadł z ligi się w niej utrzymał, młodzi i zdolni zawodnicy z pewnością sobie poradzą gdyż pokazali swoje umiejętności i chętnych z możnych klubów o wyższym poziomie nie zabraknie, tam z pewnością bardziej się rozwiną, jeśli w sposób administracyjno-uznaniowy pozostawi się w lidze Polonię 2011 czy Sportino to jak mają się czuć takie zespoły jak np. kotwica czy stal walczące do końca o utrzymanie?
-
Gość: z wrocławia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/06 01:01:39
gdyby spadła z ligi kotwica czy stal to nikt z centrali nie zastanawiałby się nad ich marnym losem, a ponieważ są w tej lidze równi i równiejsi więc Polonia 2011 w lidze pozostanie a może na przyczepkę też Sportino, żeby wyglądało sprawiedliwie.
-
Gość: p_2011, *.protest.com.pl
2010/04/06 08:27:32
Polonia 2011 jeszcze nie spadła, temat będzie aktualny jak się wyjaśnią "pewne podejrzenia" związane z Kotwicą
-
Gość: Bender, *.skynet.net.pl
2010/04/06 13:21:13
Panie Adamie co pan ma na myśli pisząc "patologiczne" mecze o wszystko?
-
2010/04/06 13:37:42
Panie Benderze,
Mam na myśli mecze, w których nie chodzi tylko o wygraną. Jak choćby niedawny mecz Kotwica - Polonia 2011, gdzie także chodziło, żeby przegrać, ale nie za wysoko. A sport polega na tym, że stają naprzeciw siebie dwa zespoły i walczą o wygraną.
Chodzi także o to, że czasami klub nie ma kasy i niczego, a napina się z kontraktami, żeby nie spaść. To niczemu nie służy.
-
Gość: jojo, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/04/06 14:37:54
Wszystko fajnie, ale jest jedno "ale". Szkolenie- szkoleniem, ale jest w tej "zabawie" drugie dno. Polonia 2011 to także biznes Pana Jeklina, który dzięki naprawdę dobremu scoutingowi "zbiera" najlepszych młodych graczy w Polsce...a potem "mąci" im w głowach. Ci chłopcy mają "zakaz" wyboru dowolnego agenta, który reprezentowałby ich interesy- a są kierowani w stronę agencji koszykarskiej ze Słowenii ( której właścicielem jest przyjaciel Pana Jeklina). To nie jest zakazane, ale proszę "nie mydlić" oczu wszystkim o bezinteresownej idei szkolenia, gdyż na końcu Pan Jeklin chce mieć z tego biznes ( czyli kasę ). A jak biznes to bizes- powinny być te same zasady dla wszystkich.
-
Gość: z wrocławia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/07 01:19:36
Panie Adamie, jak mam rozumować Pana ostatni wpis dot. meczu Kotwica-Polonia 2011? czy Kotwica tego spotkania nie chciała wygrać a jedynie przegrać nie za wysoko? jeśli tak to w jakim celu?
-
2010/04/07 13:14:29
Chodziło o rzeczy szeroko opisywane. W końcówce dogrywki Kotwica nie chciała doprowadzić do remisu i w konsekwencji możliwości wygranej w kolejnej dogrywce, bo to groziło wyższą przegraną.
-
2014/02/17 14:48:12
Przykre to jest kiedy twój klub upada, prawda? Ale cóż, takie jest życie. Niektórzy mają gorzej inni lepiej. Życie to nie fundacja słoneczko, nie zawsze może iść po naszej myśli. Czsem trzeba się z tym po prostu pogodzić.