Blog > Komentarze do wpisu
Anzulović - zapraszamy!

Drażen Anzulović może być trenerem reprezentacji Polski koszykarzy. Jestem za!

Zbyt często - a szkoda - w ostatnich miesiącach nie byłem fanem wielu pociągnięć prezesa PZKosz Romana Ludwiczuka, ale w sprawie tego pomysłu mogę zakrzyknąć: brawo! Takiego właśnie trenera naszej kadrze potrzeba.

W ostatnich miesiącach mieliśmy pomysły kosmiczne (Pesić, Plaza, Pascual, Pianigiani), ale sam jestem tego kosmosu fanem, bo a nuż by się z którymś z nich przypadkiem udało. W sprawie wyboru trenera kadry zgadzam się z Mirosławem Alojzym (a także trenerem Dariuszem Szczubiałem), że trzeba sięgać po trenerów z Euroligi, bo oni wiedzą, co obecnie koszykarskiej w trawie piszczy oraz umieją przygotować zespoły na dwa mecze w tygodniu. To bardzo ważne!

Anzulović jest postacią mało w Polsce znaną, ale niesłusznie (rzućcie okiem na jego dossier, które przygotowałem dla PolskiKosz.pl). To dobry były zawodnik i trener, który ma dobrą opinię w Europie. Oczywiście, każdy człowiek jest inny, ale trudno go nie porównać do dwóch postaci, które w ostatnich latach w naszej lidze zjawiły się znikąd (czyli były niezbyt znane), a odniosły sukces - Saso Filipovskiego i Mihailo Uvalina.

Moim zdaniem Anzulović jest w porównaniu z nimi oboma trenerem z wyższej półki. Uvalin nigdy nie prowadził zespołu w Eurolidze, a tuż przed Anzuloviciem był mistrzem Belgii. Filipovski w Eurolidze osiągnął mniej niż Chorwat. Ponadto żaden z nich nie miał tak bogatych doświadczeń w pracy z reprezentacją. Anzulović był asystentem, nie pierwszym trenerem, ale wiele osób twierdzi, że - jak to często bywa - to on stał za wieloma aspektami sukcesów Chorwatów w ostatnich latach.

Ponadto Anzulović jest człowiekiem na małym trenerskim zakręcie, więc praca z polską kadrą na pewno będzie dla niego czymś ważnym. Podobno jako człowiek jest także bardzo w porządku.

Ma więc warsztatowo wszystko co trzeba moim zdaniem, żeby ryzyko zatrudnienia było zminimalizowane - pracę w Eurolidze, doświadczenia z pracy z reprezentacjami, współpracę w roli asystenta z wybitnym trenerem, samodzielne sukcesy i ambicję.

Moim zdaniem nie ma żadnego porównania między Chorwatem a pojawiającymi się ostatnio kandydatami - Chomiciusem, Butautasem... Także żaden z uczestników słynnego konkursu nie może z Anzuloviciem konkurować.

Chciałem napisać, że mam nadzieję, iż Anzulović po zatrudnieniu dostanie pełną swobodę i będzie mógł narzucić swoje pomysły wydziałowi szkolenia (a nie odwrotnie), ale wydaje mi się to oczywiste. Chyba niemożliwe, żeby ktoś w PZKosz coś dyktował trenerowi kadry...

Czekam więc na ostateczne decyzje i ogłoszenie, że to właśnie Chorwat poprowadzi kadrę.

wtorek, 02 marca 2010, adrom72

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: włosypiskorzaoboże, *.171.125.248.static.crowley.pl
2010/03/02 14:48:45
też bym chciał. 19 marca podobno ma być jakieś spotkanie
-
2010/03/02 14:56:28
nóż, a nie nuż pozdrawoam
-
2010/03/02 15:18:16
Matejko - przykro mi. Nóż też, ale nuż również. :)
-
2010/03/02 15:23:24
kim jest Anzulović ,bo zdanie ,że jest na koszykarskim zakręcie też go eliminuje? Filipovski jest do wzięcia, to jest gośc co zna realia i ma dobre papiery na prowadzenie kadry. Logan mu się podporządkuje, a z Polakami nie miał nigdy problemów.
-
Gość: cupik, *.chello.pl
2010/03/02 19:17:56
Adrom co za ta artykuł? przeczytałem i niczego się nie dowiedziałem.. jakieś wypociny i chora podnieta..
-
Gość: Sponsor, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/03 07:38:47
Panie Adamie, tego nam trzeba - pozytywnych emocji a takie zawsze można znaleźć w Pana tekstach.

Pozdrawiam.
-
2010/03/03 22:30:09
a to przepraszam
wyszedł moj brak wiedzy :) to pan jest dziennikarzem, a ja nie :)
-
Gość: Zarabianie, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/04/18 09:33:27
Interesująca ciekawostka. U siebie piszę o zarabianiu, ale trochę pod innym kątem.